Prezydent z wysokim poparciem

Andrzej Duda / prezydent.pl/ KPRP/Krzysztof Sitkowski

  

W grudniu 63 proc. badanych przez CBOS dobrze ocenia prezydenturę Andrzeja Dudy, 29 proc. - negatywnie. O pracy Sejmu nowej kadencji dobrze mówi 37 proc., a negatywnie 47 proc. O działalności Senatu nowej kadencji dobrą opinię ma 40 proc. badanych, a złą - 30 proc.

Grudniowe notowania głowy państwa są zbliżone do tych z poprzedniego miesiąca. Prezydenturę Dudy dobrze ocenia obecnie 63 proc. respondentów, to o 2 pkt proc. słabszy wynik niż w listopadzie. Negatywnie ocenia ją 29 proc. (bez zmian), a 8 proc. ankietowanych nie ma zdania na ten temat (wzrost o 2 pkt proc.).

CBOS zauważył, że mimo nieznacznego ubytku opinii pozytywnych w stosunku do wyników listopadowych, notowania głowy państwa można określić jako względnie stabilne, szczególnie jeśli chodzi o skalę niezadowolenia z obecnej prezydentury.

W grudniowym badaniu ankietowani po raz pierwszy ocenili pracę nowo wybranych posłów i senatorów. CBOS zwrócił uwagę, że ostatnie notowania obu izb starego parlamentu były wyjątkowo dobre. "Na tym tle nowy Sejm wypada gorzej, a nowy Senat nieco lepiej" - podkreślono.

Działalność Sejmu nowej kadencji dobrze w grudniu ocenia 37 proc. badanych (spadek o 8 pkt proc. w stosunku do ubiegłego miesiąca); niezadowolenie z pracy Sejmu wyraża 47 proc. (wzrost o 8 pkt proc.). Opinii na temat pracy posłów nie ma 16 proc. respondentów (bez zmian).

O pracy senatorów nowej kadencji pozytywnie wypowiada się 40 proc. respondentów (wzrost o 1 pkt proc.), a 30 proc. (spadek o 5 pkt proc.) jest przeciwnego zdania. Wyrobionego zdania o pracy senatorów nie ma 30 proc. ankietowanych (wzrost o 4 pkt proc. wobec poprzedniego badania).

Jak podkreśla CBOS w początkowym okresie działalności nowy Sejm jest oceniany gorzej niż stary w ostatnim miesiącu funkcjonowania, ale "lepiej niż tamten na starcie".

"Lepiej wypada izba wyższa, której działalność nie tylko częściej jest chwalona niż krytykowana, ale w porównaniu z tą z poprzedniej kadencji mniej osób wyraża niezadowolenie z jej funkcjonowania" - czytamy.

CBOS przeprowadził sondaż metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 28 listopada – 5 grudnia br. na liczącej 971 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Trump stawia warunki talibom. Oczekuje "ograniczenia stosowania przemocy"

/ flickr.com/Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prezydent USA Donald Trump powiedział dzisiaj, że nie przystąpi do żadnych znaczących negocjacji z talibami w Afganistanie, jeśli nie ograniczą stosowania przemocy w tym kraju - poinformował Biały Dom w komunikacie.

Trump przekazał taką informację na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Davos podczas spotkania z afgańskim prezydentem Ashrafem Ghanim.

- Donald Trump ponownie podkreślił potrzebę znacznego i trwałego ograniczenia przemocy przez talibów, co ułatwiłoby podjęcie sensownych negocjacji w sprawie przyszłości Afganistanu

 - oświadczył Biały Dom.

W zeszłym tygodniu talibowie zaproponowali Stanom Zjednoczonym tymczasowe zawieszenie broni w Afganistanie, które miałoby trwać od siedmiu do 10 dni. Według źródeł, na które powoływały się światowe agencje, ofertę zawieszenia broni otrzymał w Katarze specjalny wysłannik USA do Afganistanu Zalmay Khalilzad.

Waszyngton nie potwierdził jednak otrzymania talibskiej propozycji, mimo że rzecznik talibów Suhail Shaheeen w wywiadzie opublikowanym w sobotę przez jeden z pakistańskich dzienników powiedział, że ma nadzieję na podpisanie porozumienia o zawieszeniu broni przed końcem miesiąca, a talibowie "zgadzają się ograniczyć swoją działalność wojskową w dniach poprzedzających podpisania porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi".

Negocjacje pokojowe między USA i talibami obecnie znajdują się w martwym punkcie. Zostały zerwane we wrześniu, gdy prezydent Trump oskarżył talibów o chęć "wzmocnienia własnej pozycji przetargowej w negocjacjach" za pomocą aktów terroru. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo mówił wtedy, że trwające prawie rok rozmowy w sprawie przywrócenia pokoju w Afganistanie zawieszono, a USA będą wywierać nacisk na prowadzących działania zbrojne talibów, zapewniając militarne wsparcie afgańskim siłom rządowym.

Stany Zjednoczone zakończyły działania bojowe w Afganistanie w 2014 roku. Od tego czasu w kraju tym pozostaje w sumie 20 tys. żołnierzy z państw NATO, w tym około 12-tysięczny kontyngent amerykański. W październiku dowódca sił USA w Afganistanie generał Austin S. Miller informował, że USA wycofały z Afganistanu w ciągu roku 2 tys. żołnierzy. Amerykańscy i afgańscy urzędnicy anonimowo utrzymywali wówczas, że dalsze plany przewidują ograniczenie kontyngentu USA do około 8,6 tys. żołnierzy.

Talibowie kontrolują prawie połowę terytorium Afganistanu i często dopuszczają się ataków na siły afgańskie i amerykańskie. Ocenia się, że obecnie są najsilniejsi od czasu inwazji USA w 2001 roku. Z ich rąk w ciągu 18 lat zginęło ponad 2,4 tys. amerykańskich żołnierzy i pracowników wojskowych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts