Müller zapytany w radiowej Jedynce, czy przy awarii ciepłowniczej prezydentowi stolicy Rafałowi Trzaskowskiemu będzie trzeba po raz kolejny pomóc, wyraził nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ocenił jednocześnie, że awarie o dużej skali zdarzają się w Warszawie naprawdę często.

"Nie jest to optymistyczny obraz"

- stwierdził rzecznik rządu.

Jego zdaniem, w tym kontekście warto wrócić do tematu prywatyzacji Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z 2011 roku.

"Sprywatyzowano monopolistę, czyli firmę, która zawsze miałaby odbiorców, zawsze miałaby zyski. Nie wiem, dlaczego to zrobiono"

- powiedział.

"Teraz w dodatku łatwo powiedzieć, że to prywatna firma nawaliła. Prywatna firma spowodowała, że co najmniej kilkadziesiąt tysięcy warszawiaków nie ma ciepła. Są zablokowane ulice. To jest takie typowe podejście, odsyłanie od siebie odpowiedzialności"

- podkreślił.

W rozmowie wspomniano także o dwóch poszkodowanych osobach w wyniku awarii, które trafiły do szpitala z poparzeniami.

"To faktycznie sytuacja, w której pewnie nikt z nas nie chciałby się znaleźć, idąc po ulicy. Nagle wybucha para, która parzy, dlatego że ktoś nie poradził sobie z konserwacją systemów ciepłowniczych w Warszawie. Jestem głęboko przekonany, że konsekwencje, w tym konsekwencje karne, poniosą osoby, które za to odpowiadają, bo to jest narażenie zdrowia i życia osób, które w tym miejscu się znajdowały"

- zaznaczył Müller.

Zgłoszenie awarii ciepłowniczej na wysokości ul. Powsińskiej 67 na Mokotowie wpłynęło do straży pożarnej wczoraj ok. godz. 9:45. Z rury ciepłowniczej z gorącą wodą, która uległa uszkodzeniu, nastąpił wyciek, przez co wytworzyły się duże ilości pary wodnej. Na miejscu utworzyła się wyrwa w ziemi i powstało rozlewisko wody o długości ok. 600 m, gdzie utknęło ok. 200 samochodów. Strażacy otrzymywali też zgłoszenia o zalanych piwnicach i garażach.

Wstępnie ustalono, że awarii uległa jedna z dwóch magistrali o średnicy 1100 mm dostarczająca ciepłą wodę z elektrociepłowni na Siekierkach.

Skutki awarii dotknęły wszystkich mieszkańców Warszawy, którzy mieli problem z ogrzewaniem i ciepłą wodą w mieszkaniach. W części obszarów ciepło przywrócono. Około godziny 2:00 w nocy miało wrócić do mieszkańców dzielnic: Praga Południe, Wawer, Wola, Bemowo, Ochota i Włochy, jednak nie potwierdzono jeszcze tych zapowiedzi.

Według spółki Veolia dzisiaj bez ciepła nadal pozostawać będą mieszkańcy Ursusa oraz okolic awarii, czyli w obrębie ulic: Antoniewska, Trasa Siekierkowska, Idzikowskiego, Puławska, Limanowskiego, Gołkowska.