Pierwsza rocznica zamachu w Strasburgu

zdjęcie ilustracyjne / Guillaume.G CC BY-SA 4.0

  

W Strasburgu dziś odbyły się uroczystości upamiętniające rocznicę ataku terrorystycznego na jarmarku bożonarodzeniowym z 11 grudnia 2018 roku, w którym zginęło 5 osób, a 10 zostało rannych.

Zamach terrorystyczny w stolicy Alzacji przeprowadził 29–letni Cherif Chekatt. Napastnik uzbrojony w pistolet i nóż zabił pięć i zranił 10 osób, zanim został zastrzelony następnego dnia przez patrol policyjny. Terrorysta pochodzenia algierskiego urodził się w Strasburgu.

W zamachu zginął 35-letni Bartosz Niedzielski, Polak pochodzący z Katowic.

Obchody rocznicowe w mieście rozpoczęto marszem upamiętniającym ofiary zamachu oraz spotkaniem rodzin ofiar z ministrem spraw wewnętrznych Francji Christophem Castanerem.

Na Placu Republiki zainstalowano pamiątkową stelę ze szkła z wizerunkiem miasta, którą mieszkańcy Strasburga otoczyli zapalonymi świecami pamiątkowymi.

Zwracając się do zebranych, burmistrz Strasburga Roland Ries przypomniał o atakach terrorystycznych, dokonanych w innych francuskich miastach: Montauban, Paryżu, Nicei itp. - Nigdy nie przestaniemy popierać dialogu, który jest częścią naszej tożsamości – oświadczył Ries.

Castaner wymienił z imienia i nazwiska każdą z ofiar, mówiąc: Minął rok, ale nie zapomnieliśmy. Nasze serca są wciąż w żałobie (…) Atak na jarmark bożonarodzeniowy w Strasburgu to wciąż niezagojona rana. (…) 11 grudnia nie będzie jednak rocznicą nienawiści - podkreślił Castaner.

Hołd ofiarom zamachu minutą ciszy oddał również Parlament Europejski, który w Strasburgu ma oficjalną siedzibę. Podczas ataku rok temu europosłowie zostali zatrzymani w budynku, gdy służby ścigały zamachowca.

Wieczorem uroczystości zakończyła dwugodzinna ekumeniczna ceremonia w katedrze, a przed godziną 20. w całym mieście rozbrzmiały dzwony. Mieszkańcy miasta w oknach swoich domów umieścili zapalone świece.

Wieczorem miał się odbyć koncert upamiętniający tragedię, ale dzień wcześniej został odwołany z powodów finansowych. Koncern ma zostać zorganizowany w przyszłym roku.

Strasburg w tym roku ponownie stal się świąteczną stolicą Francji. 450. jarmark bożonarodzeniowy będzie czynny tradycyjnie do 30 grudnia. Ponad 300 stoisk oferuje odwiedzającym w okresie świątecznym tradycyjne alzackie produkty. Ulice miasta ozdobiono świątecznymi dekoracjami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Członkowie rodziny gwałcili dzieci podczas libacji alkoholowych. Zapadły wieloletnie wyroki

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/_Alicja_

  

Na kary od 17,5 roku do 18,5 roku pozbawienia wolności Sąd Okręgowy w Opolu skazał dzisiaj Katarzynę K., Janusza Cz. i Artura M. oskarżonych o znęcanie się nad małoletnimi dziećmi i ich molestowanie seksualnie. Sprawcy to bliscy krewni ofiar.

Sprawa ma swój początek w 2016 roku. W Krapkowicach pod jednym dachem mieszkali: 36-letnia Katarzyna K., jej 47-letni partner Janusz Cz. i 62-letni Artur M. - ojciec kobiety oraz jej trzy córki w wieku od 5 do 11 lat. Jak wykazało śledztwo, przez blisko trzy lata ich opiekunowie - w tym matka - gwałcili je i molestowali podczas libacji alkoholowych.

Sprawa wyszła na jaw, gdy dzieci trafiły do rodziny zastępczej. Nowi rodzice szybko zauważyli symptomatyczne zachowania podopiecznych i powiadomili o sprawie policję. Jak się okazało, dzieci były maltretowane fizycznie, psychicznie, głodzone i wykorzystywane seksualnie.

Ze względu na charakter sprawy proces toczył się z całkowitym wyłączeniem jawności.

W piątek Sąd Okręgowy ogłosił wyrok. W przypadku matki i dziadka pokrzywdzonych sąd wymierzył kary po 18 lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Partnera kobiety skazał na 17 lat i sześć miesięcy więzienia. Wszyscy mają zakaz kontaktu z pokrzywdzonymi przez dziesięć lat - liczone od momentu zakończenia kary - oraz zakaz zbliżania się do dziewczynek na odległość mniejszą niż 50 metrów.

Dodatkowo, oskarżeni mają zapłacić każdej z pokrzywdzonych po 100 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura, która żądała kary 20 lat pozbawienia wolności, nie wyklucza - podobnie jak obrona - złożenia apelacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts