Zgodnie z ustawą środki na funkcjonowanie teatru utrzymywanego przez państwo będą zapewniane z budżetu centralnego, zaś przez samorząd – z budżetu samorządu.

Samorząd będzie również mógł zwrócić się o finansowanie teatrów wspólnie z rządem. W razie pozytywnego rozpatrzenia wniosku w tej sprawie odpowiednie ministerstwo oraz samorząd zawrą umowę. W umowie tej trzeba będzie zagwarantować wolność twórczą teatru oraz szczegółowo określić zasady wspólnego prowadzenia placówki, w tym sposób powołania dyrektora i wysokość finansowania z obu stron.

Zgodnie z ustawą powstanie też Narodowa Rada Kultury, która będzie zapewniać „fachowe podstawy jednolitego kierowania strategicznego rządu w różnych sferach kultury”. Przewodniczącego Rady ma mianować rząd.

Przedstawiciele czterech partii opozycyjnych – Węgierskiej Partii Socjalistycznej, Koalicji Demokratycznej oraz partii Polityka Może Być Inna i Dialog – na wspólnej konferencji prasowej zaprotestowali przeciw ustawie, mówiąc o osłabianiu wolności twórczej i autonomii placówek kulturalnych. Podkreślali np., że w minionych latach rząd utrudniał sytuację finansową dużych miast, a szczególnie stolicy, i dlatego żaden samorząd nie jest w stanie samodzielnie utrzymać teatru.

Opozycyjny portal Index.hu zaznaczył, że wszystkie duże teatry w Budapeszcie otrzymują obecnie wysokie, sięgające kilkuset milionów forintów (kilku milionów złotych) dotacje z budżetu i bez nich nie byłyby w stanie funkcjonować.

Ministerstwo Zasobów Ludzkich podkreśliło w poniedziałek, że projekt nowelizacji ma stworzyć przejrzysty model działania oraz „krystalicznie czystą i przewidywalną” sytuację dla teatrów. Resort zaznaczył też, że na mocy nowych przepisów państwo i resort nie będą się wtrącać w działalność stołecznych teatrów finansowanych przez samorząd. 

„Tak więc samodzielność samorządów na tym polu nie tylko nie spadnie, ale wzrośnie”

- oznajmił resort.