Przeciwko wycince lasu protestują: Inicjatywa dla Białegostoku, Stowarzyszenie Okolica, Federacja Organizacji Pozarządowych miasta Białystok, Instytut Działań Miejskich, Ratujmy Zwierzyniec, Fundacja M.I.A.S.T.O, Towarzystwo Opieki nad Zabytkami. Przed tygodniem protestujący zaapelowali o wsparcie do premiera Mateusza Morawieckiego i wojewody podlaskiego Bohdana Paszkowskiego.

Organizacje, które nie zgadzają się z ewentualnymi planami wycinki około 29 ha lasu turczyńskiego koło Białegostoku pod cmentarz, zaapelowały do metropolity białostockiego abp Tadeusza Wojdy, aby... zrezygnował z tego pomysłu. W kurii złożyli list w tej sprawie. Autorzy listu chcieli porozmawiać dziś z metropolitą, ale do spotkania nie doszło. Przyjęto ich w sekretariacie kurii.

Oprócz realnych protestów, w internecie trwa ogólnopolska zbiórka podpisów do ministra klimatu w tej sprawie. To właśnie minister ma podjąć decyzję w sprawie zgody na odlesienie terenu, co umożliwiałoby wycinkę. Pozytywne opinie w sprawie odlesienia wydały już gmina Choroszcz i urząd marszałkowski.

Z wnioskiem o umożliwienie lokalizacji cmentarza w części lasu turczyńskiego do gminy Choroszcz kuria metropolitalna w Białymstoku wystąpiła w 2018 roku. Gmina zaczęła prace nad zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, by przekształcić część terenu leśnego w kompleks cmentarny z infrastrukturą. Cały las ma około 160 ha, teren należy do Skarbu Państwa. Wyciętych miałoby być 29,4 ha.

Małgorzata Grabowska-Snarska ze stowarzyszenia "Okolica" powiedziała dziś na konferencji prasowej przed kurią, że protestujący proszą o wycofanie tego wniosku. W liście powołano się m.in. na "grzech ekologiczny", czyli - jak podano - "brak szacunku dla środowiska naturalnego" i niszczenie przyrody. Grabowska-Snarska dodała, że przeciwnicy wycinki mają nadzieję, iż list będzie "impulsem do podjęcia konstruktywnych rozmów wszystkich zainteresowanych stron".

Rzecznik prasowy Archidiecezji Białostockiej ks. Andrzej Dębski poinformował, że kuria zwróciła się do proboszczów białostockich i podmiejskich parafii, które mają cmentarze, o informacje o tym, jakim terenem przeznaczonym na groby dysponują i jak długo mogą z tego terenu jeszcze korzystać. Podał przykład kilku nekropolii, które np. mają już tylko miejsce dla swoich parafian lub mają jedynie kilkuletnią perspektywę działalności.

- My nie mówimy, że dzisiaj nie mamy gdzie chować ludzi, tylko jest to kwestia zabezpieczenia na jakiś czas. Chodzi o to, że Białystok będzie się rozrastał, będą tworzone nowe osiedla i trzeba zabezpieczyć teren na przyszłość. Żebyśmy się nie obudzili w momencie, kiedy nie będzie już gdzie zmarłych pochować

- dodał ks. Dębski. Przypomniał, że gmina Choroszcz wskazała możliwość powstania cmentarza w miejscu obecnego lasu turczyńskiego w studium powstałym w 2004 roku.

Przeciwnicy wycinki lasu pod cmentarz przynieśli do kurii młody świerk w doniczce. Dr Katarzyna Sztop-Rutkowska z Inicjatywy dla Białegostoku powiedziała, że chcą w ten sposób zwrócić uwagę, iż aby drzewo urosło, potrzebuje kilkudziesięciu lat, a mieszkańcy "nie mają czasu", aby czekać, aż wyrośnie nowy las. Przeciwnicy wycinki argumentują, że las to miejsce rekreacji, działań społecznych, edukacyjnych, naukowych, ważne "płuca" dla miasta.

Gmina Choroszcz informowała w ostatnich dniach, że zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest na początku procedur, "rozpoznania tematu", a żadne decyzje nie zapadły. Mimo to, protesty przybierają na sile.