Kilkanaście dni temu pojawiła się informacja, że o wakujący pas czempiona World Boxing Council zmierzą się jego były posiadacz (oraz trofeum organizacji IBF) Krzysztof Włodarczyk i Makabu (26-2, 24 KO). Ostatecznie to jednak Cieślak będzie rywalem pięściarza z Afryki.

Walka Cieślaka z Makabu ma się odbyć w Kinszasie, stolicy dawnego Zairu, gdzie w 1974 roku doszło do jednego z największych pojedynków w dziejach boksu. W walce, która przeszła do historii pod nazwą "Rumble in the Jungle" Muhammad Ali pokonał George'a Foremana o mistrzostwo świata wszechwag. Swoją historię będzie mógł napisać też Cieślak

- powiedział  Babiloński.

30-letni radomianin dotychczas był w cieniu m.in. Włodarczyka (58-4-1, 39 KO) i Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO), którzy zdobywali pasy największych federacji w kategorii junior ciężkiej. Cieślak ma w dorobku 19 zwycięstw (13 KO) i jeszcze z nikim nie przegrał na zawodowych ringach. W tym roku wygrał z Yourim Kalengą (25-6, 18 KO) z DR Konga i Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą (31-7, 28 KO).

Ostatnie tygodnie, wspólnie z trenerem Andrzejem Liczikiem, Cieślak spędził na zgrupowaniu w USA. Przygotowywał się tam do zaplanowanej na 20 grudnia gali "Babilon Promotion" w Nowym Dworze Maz., gdzie ma się spotkać z Albańczykiem Nurim Seferim (40-9, 22 KO).

To właśnie pięć lat temu od pojedynku z Seferim, nazywanym "Albańskim Tysonem", rozpoczęła się wielka kariera Głowackiego, późniejszego czempiona WBO. Stawką potyczki Cieślaka w podwarszawskim Nowym Dworze jest pas IBF International. Na tej samej gali mają wystąpić m.in. medalista MŚ i ME w kickboxingu Jan Lodzik oraz Przemysław Runowski i Łukasz Stanioch.

Widzę się w najbliższym czasie w bardzo mocnych walkach, a w najbliższym pojedynku chcę podkreślić swoją wysoką pozycję w rankingach. Czekam na pojedynek o mistrzostwo świata i wierzę, że wkrótce taka okazja nadejdzie

- powiedział niedawno Cieślak, którego karierę prowadzą Babiloński i Zbigniew Ratyński.