Portugalski dziennik "Diario de Noticias" wskazuje, że po wywołanej skandalami w Komitecie Noblowskim przerwie w 2018 r. w przyznawaniu literackiego Nobla, atmosfera skandalu wciąż towarzyszy tej instytucji w związku z wyróżnieniem za 2019 r. dla Petera Handkego.

Gazeta uważa, że decyzja o wręczeniu Nobla pisarzowi, który bronił racji Serbii w konflikcie w byłej Jugosławii, w tym lekceważył masakrę w Srebrenicy dokonaną przez Serbów, nie rozwiała licznych wątpliwości co do kryteriów na podstawie, których Akademia Szwedzka przyznaje wyróżnienia.

Także portugalski portal "Sapo" wskazuje, że bezprecedensowe protesty przeciwko przyznaniu nagrody Handkemu, a także bojkot wtorkowej ceremonii ze strony m.in. przedstawicieli niektórych państw bałkańskich, źle wpłynęły na atmosferę wokół literackiego Nobla.

"Ta cała polemika niemal zasłoniła laureatkę nagrody Nobla za 2018 r., Polkę Olgę Tokarczuk, z wykształcenia psycholog, lewicową działaczkę, aktywistkę ekologiczną i wegetariankę, wreszcie piętnastą kobietę otrzymującą to wyróżnienie"

- ocenił "Sapo", wskazując, że wtorkową ceremonię pisarka może uznać za udaną.

W podobnym tonie wypowiada się w środę madrycki "El Pais", wskazując, że ceremonia w Sztokholmie była dla Tokarczuk udana m.in. z powodu licznej krytyki, jaka spadła na Handkego.

"Podczas wręczenia nagrody intensywność oklasków dla Tokarczuk była zdecydowanie większa niż dla jej kolegi, Handkego"

- odnotował hiszpański dziennik.

Madrycka gazeta wskazuje, że polska pisarka została wyróżniona podczas wtorkowej ceremonii wręczenia nagród Nobla również miejscem podczas uroczystego bankietu. "Tokarczuk zasiadła po lewej stronie od (szwedzkiego - PAP) monarchy, natomiast Handkego posadzono dziesięć krzeseł dalej" - podsumował wtorkową uroczystość "El Pais".