Zwykły niezwykły bohater! Listonosz wyprowadził rodzinę z płonącego domu

/ YouTube/@Poczta_Polska

  

Listonosz z Jezioran (warmińsko-mazurskie) Ireneusz Szymański uratował trzy osoby z płonącego budynku. Gdy mężczyzna dotarł do kolejnego domu z listem poleconym, wybuchł pożar. Szybka reakcja listonosza pozwoliła uniknąć dramatu.

Do zdarzenia doszło 4 grudnia we wsi Miejska Wieś pod Jezioranami. Na filmie zamieszczonym w internecie przez Pocztę Polską pan Ireneusz opowiada, że akurat przyniósł rodzinie list polecony z urzędu gminy.

Ona mi podpisywała odbiór, a jej mąż z butlą z gazem coś robił. Zmieniał butlę i coś nagle z tej butli zaczęło syczeć. Mówię: „zakręć Jasiu”, a on chyba z nerwów spanikował, w drugą stronę zaczął kręcić

- opowiada na filmie listonosz. Z relacji listonosza wynika, że spanikowany gospodarz krzątał się z nieszczelną butlą po kuchni, przy czym cały czas ulatniał się z niej gaz.

W pewnym momencie skierował butlę w stronę kuchni kaflowej, w której się paliło. Błyskawicznie wybuchł pożar, płomienie zajęły całą kuchnię

- opowiada Ireneusz Szymański. Listonosz dodał, że gospodarz, który próbował wynieść płonącą butlę z gazem poparzył się i uciekł do wyjścia, a jego żona z objętej ogniem kuchni pobiegła do pokoju. Listonosz też uciekł, tyle, że do kolejnego pokoju. Po chwili, gdy zdał sobie sprawę, że jest w płonącym budynku pan Ireneusz wybił okno i wyszedł na zewnątrz. Gdy zobaczył, że na podwórzu nie ma gospodyni zdał sobie sprawę, że kobieta jest w płonącym budynku.

Nagle zobaczyłem, że na innym oknie stoi syn tej rodziny i krzyczy, że się pali. Wybiłem okno i kazałem mu wyjść

- relacjonuje listonosz, który następnie wybił inne okno i nakłonił do ucieczki siedzącą na wersalce gospodynię. "Ona siedziała jak zamurowana. Powiedziałem jej „chodź, bo się spalisz cała” i wyszła" - opowiada Ireneusz Szymański.

Po wyprowadzeniu z płonącego domu jego mieszkańców listonosz z Jezioran wezwał straż pożarną. Dom kompletnie spłonął.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Włochy: na ulicach jest... za ciemno

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/Tiselena

  

Na ulicach w Rzymie wieczorem i w nocy jest za ciemno - alarmują lekarze. Podkreślają, że rezultatem braku dostatecznego oświetlenia są wypadki drogowe oraz upadki na chodnikach. Notuje się ich coraz więcej.

Szef stowarzyszenia rzymskich lekarzy Antonio Magi powiedział, że z roku na rok w Wiecznym Mieście jest coraz ciemniej. „To jest niebezpieczne dla pieszych i dla kierowców". Jak podkreślił, zwiększa się ryzyko wypadków samochodowych, zwłaszcza potrąceń, także ze skutkiem śmiertelnym.

Wyjaśnił, że lekarze szczególnie martwią się o osoby starsze, narażone na upadki na chodnikach i na ulicach, które są często w bardzo złym stanie. Dotyczy to także ulic w centrum.

W panujących ciemnościach nie widać dziur, których tysiące są na rzymskich ulicach, a także wystających korzeni. Służby medyczne często udzielają pomocy osobom, które po zmroku przewracają się i niekiedy ulegają poważnym kontuzjom.

Sytuację pogarsza to, że latarnie są ukryte w koronach drzew. Gdy pada deszcz z widocznością jest jeszcze gorzej.

Lekarze ze stolicy Włoch, jak wyjaśnił prezes ich organizacji, od kilku tygodni dokładnie analizują wynikające z tego zagrożenia dla pieszych i użytkowników samochodów.

“W trosce o bezpieczeństwo obywateli należy pilnie interweniować”- dodał doktor Magi apelując do władz miejskich o więcej światła.

Działania na rzecz innego aspektu bezpieczeństwa w pogrążonym w ciemnościach Rzymie zapowiedziano pod koniec zeszłego roku. Na mocy decyzji podjętej przez miejscowe władze i Izbę Handlu właściciele sklepów otrzymają rekompensatę finansową za pozostawianie włączonych świateł po zamknięciu lokali.

Pierwsza, pilotażowa faza realizacji umowy rozpocznie się w dwóch dzielnicach a następnie zostanie rozszerzona na kolejne. Pomysł ten został pozytywnie przyjęty przez większość właścicieli sklepów, zaniepokojonych plagą włamań i aktów wandalizmu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts