- Patrzę jak Emmanuel Macron uprawia politykę: najpierw wywołuje polityczne trzęsienie ziemi, a potem ma nadzieję, że powstanie z tego coś nowego. Podejście Macrona doprowadziło do częściowej alienacji między Berlinem a Paryżem

- uważa Weber, który jest nie tylko szefem frakcji EPP w Parlamencie Europejskim, ale również wiceprzewodniczącym bawarskich chadeków - CSU.

Polityk przewiduje, że Europie będzie brakowało spokojnego podejścia reprezentowanego przez kanclerz Niemiec Angelę Merkel, która w 2021 roku kończy obecną kadencję na czele rządu i nie zamierza ponownie kandydować. Jednocześnie Weber chciałby, żeby Merkel bardziej angażowała się w projekty na poziomie europejskim.

- Powinniśmy nadać (Europie) rozpęd. Historyczne zadanie polega na tym, by Europa stała się zdolna do (samodzielnych) działań w polityce zewnętrznej i bezpieczeństwa. Musimy znieść zasadę jednomyślności w kwestiach zagranicznych. I musimy ruszyć z budową europejskiej armii. Europa musi wreszcie dorosnąć

- postuluje Weber.

Dodał, że do 2050 roku UE musi stać się "neutralna klimatycznie" oraz że priorytetem niemieckiej prezydencji w Radzie UE w drugiej połowie 2020 roku będzie polityka migracyjna.