Wcześniej kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Emmanuel Macron mają przedstawić pozostałym liderom krajów UE informacje w sprawie poniedziałkowych rozmów w Paryżu w formacie normandzkim na temat konfliktu w Donbasie.

Rosyjska aneksja Krymu w marcu 2014 r. i podsycanie przez Kreml konfliktu zbrojnego na wschodzie Ukrainy spowodowały nałożenie przez państwa zachodnie szeregu sankcji dyplomatycznych, gospodarczych, finansowych i personalnych na Rosję i przedstawicieli jej władz. 

W czerwcu państwa członkowskie UE formalnie przedłużyły do 31 stycznia 2020 r. sankcje gospodarcze wobec konkretnych sektorów rosyjskiej gospodarki.

W dzień rozpoczęcia szczytu czwórki normandzkiej, kwestię przyszłej polityki Kremla komentował polski minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz. Również nie przejawiał wówczas optymizmu.

Polska popiera przedłużenie sankcji i myślę, że większość państw także. Niemcy wyraźnie wypowiedziały się w tej sprawie. Nie uważamy, żeby nastąpiły zmiany w postępowaniu Rosji, które byłyby uzasadnieniem do zmiany polityki

- mówił polityk.