Mateusz Morawiecki dla "Gazety Polskiej": w Zjednoczonej Prawicy napięć nie ma

Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Wiem, że media bardzo często potrafią z balonika zrobić zeppelina i szukają napięć, ale muszę państwa rozczarować - ich po prostu nie ma - powiedział premier Mateusz Morawiecki w rozmowie z tygodnikiem "Gazeta Polska", odnosząc się do negocjacji koalicyjnych w obozie Zjednoczonej Prawicy.

Premier pytany przez "Gazetę Polską" o negocjacje koalicyjne, tworzenie rządu i przeciąganie liny pomiędzy częściami składowymi Zjednoczonej Prawicy powiedział, że "sam by się zmartwił, gdybyśmy w ramach obozu Zjednoczonej Prawicy nie widzieli potrzeby negocjacji przy tworzeniu nowego rządu".

"To absolutnie naturalne i zdrowe, że usiedliśmy do stołu i wymieniliśmy się pomysłami programowymi na drugą kadencję, uwzględniając wynik wyborczy. (...) Jasne, że inną wrażliwość na pewne kwestie ma Jarosław Gowin, inną nieco ludzie z Solidarnej Polski, jeszcze inną politycy Prawa i Sprawiedliwości. Ale to właśnie ten miks sprawia, że możemy naprawiać i modernizować Polskę w wielu kluczowych jej obszarach"

- powiedział premier.

Odnosząc się do stwierdzenia, że "trudno nie odnieść wrażenia, że ostatecznie każdy z podmiotów dostał po pół ministerstwa więcej, ale wyjęto z tej układanki spółki skarbu państwa, Morawiecki odpowiedział: "wiem, że media bardzo często potrafią z balonika zrobić zeppelina i szukają napięć, ale muszę państwa rozczarować - ich po prostu nie ma".

"Po pierwsze, emocje nie były tak gorące, jak sugerowały media, a po drugie - nie dostrzegam zmiany tak zwanego stanu posiadania między koalicjantami w porównaniu choćby do sytuacji sprzed pół roku"

- dodał premier.

"Wszystko mamy uzgodnione, umowa koalicyjna podpisana, rozpoczynamy drugi etap wyścigu o lepszą i silniejszą Polskę" - podkreślił.

Całość obszernego wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim już od dziś w tygodniku "Gazeta Polska"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

UE oczekuje od Turcji dotrzymania zobowiązań ws. migrantów. "Liczymy, że tak pozostanie"

/ By Voice of America News: Scott Bobb reports from the Suruç, Turkey/ Kobane, Syrian border; "Turkish Border Towns Hosting Thousands of Kobani Refugees". - https://www.youtube.com/watch?v=V-QFVCnd7Po, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/ind

  

Turcja oficjalnie nie ogłosiła zmiany w polityce wobec uchodźców na swoim terytorium - powiedział dzisiaj rzecznik Komisji Europejskiej Peter Stano. UE oczekuje, że Ankara dotrzyma podjętych zobowiązań w sprawie kontroli napływu migrantów do Unii - dodał.

W 2016 r. Turcja zobowiązała się do zatrzymania nielegalnej migracji ze swojego terytorium do Unii Europejskiej w zamian za wsparcie ze strony Wspólnoty.

Reuters powołał się dzisiaj na wysokiego urzędnika tureckiego, który miał powiedzieć, że Turcja nie będzie już powstrzymywać syryjskich uchodźców przed dotarciem do Europy po tym, jak 33 żołnierzy tureckich zginęło w czwartek w nalocie sił syryjskiego rządu w położonej na północnym zachodzie Syrii prowincji Idlib. W Turcji w obozach przebywa ok. 3,7 mln syryjskich uchodźców.

- Chciałbym podkreślić, że strona turecka nie ogłosiła żadnych oficjalnych informacji o jakichkolwiek zmianach w polityce co do osób ubiegających się o azyl, uchodźców lub migrantów (...) Władze tureckie oficjalnie potwierdziły, że nie ma zmian w oficjalnej polityce (...) Oczekujemy, że tak pozostanie

- powiedział rzecznik Komisji.

Zapowiedź możliwego otwarcia przez Turcję granic dla migrantów przywołała wspomnienia o kryzysie migracyjnym lat 2015-2016, kiedy do Europy Zachodniej dotarła największa od drugiej wojny światowej fala migracyjna.

W opublikowanym dzisiaj oświadczeniu rzecznika prezydenta Turcji zaznaczono z kolei, że Ankara oczekuje od społeczności międzynarodowej wzięcia pełnej odpowiedzialności za sytuację w Idlibie, gdzie trwa zmasowana ofensywa armii syryjskiej przeciwko rebeliantom.

Stano powiedział na konferencji w Brukseli, że UE śledzi dokładnie sytuację w regionie. Rzecznik w imieniu KE wezwał też wszystkie strony konfliktu w Syrii do jego deeskalacji. Jak podkreślił, eskalacja doprowadziłaby do wielu cierpień ludności cywilnej. Stano przekazał, że Komisja jest w kontakcie ze stroną rosyjską w sprawie wydarzeń w Syrii.

Zgodnie z ustaleniami umowy UE z Turcją zawartej w 2016 r., kraj ten zobowiązał się do umieszczania w ośrodkach przejściowych osób, które złożyły wnioski o azyl w krajach UE do czasu ich rozpatrzenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts