To się w głowie nie mieści! Brutalny gwałt... na matce? Prokuratura stawia zarzuty

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Prokuratura Rejonowa w Płońsku prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego gwałtu, którego miał dokonać 27-letni mieszkaniec gminy Płońsk. - Mężczyzna usłyszał m.in. zarzut obcowania płciowego z matką, co jest zagrożone karą od 3 do 15 lat więzienia - przekazała prokurator rejonowa Ewa Ambroziak.

Do gwałtu doszło pod koniec listopada w jednej z miejscowości w gminie Płońsk. 27-latek zmusił swoją 59-letnią matkę do obcowania płciowego. Później przerażona kobieta uciekła i zaalarmowała policję. Ta zatrzymała mężczyznę. Mógł być on wcześniej agresywny wobec matki. 59-latka miała alarmować o tym policję.

Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty: obcowania płciowego z matką, naruszenia jej nietykalności cielesnej oraz znieważenia funkcjonariuszy w związku z wcześniejszymi interwencjami w sprawie 59-latki. Trafił do aresztu.

- Bezwzględną przesłanką zastosowania tymczasowego aresztowania, był jeszcze jeden bardzo ważny argument. Mężczyzna nie wyraził żadnej skruchy, a podczas przesłuchania stwierdził, że po powrocie do domu zabije matkę

- powiedziała Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.

27-latkowi grozi od 3 do 15 lat więzienia. Mężczyzna był wcześniej karany za naruszenie nietykalności cielesnej i groźby.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przemoc policji we Francji. Kolejne śledztwa

/ twitter.com /@voodoocaro

  

Francuska prokuratura poinformowała o wszczęciu kolejnych śledztw w sprawie przemocy stosowanej przez policję wobec demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Rzecznik rządu broni służb mundurowych.

Paryska prokuratura podała, że wszczęła kolejne śledztwa w związku z nagraniami wideo, na których służby mundurowe pacyfikują demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Nagrania, które bulwersują francuską opinię publiczną, dotyczą interwencji podczas demonstracji w ubiegłym tygodniu przeciwko reformie emerytalnej oraz sobotnich protestów ruchu „żółtych kamizelek” w Paryżu. Media wspominają również śmierć 42-letniego Cedrica Chouviata, który zmarł na atak serca 5 stycznia po kontroli, jaką przeprowadzili funkcjonariusze policji.

Najnowsze nagranie wywołujące polemikę w mediach przedstawia policjanta uderzającego w zakrwawioną twarz demonstranta zakutego w kajdanki. Rzecznik policji tłumaczy, że sfilmowany mężczyzna nie odpowiadał na polecenia służb i że pluł krwią w twarz jednemu z policjantów.

Śledztwo w związku z „umyślną przemocą osoby sprawującej władzę publiczną” powierzone zostało Generalnemu Inspektoratowi Policji Krajowej (IGPN), zwanej „policją w policji”.

Minister spraw wewnętrznych Christophe Castner zapowiedział dziś,że "jeśli został popełniony błąd, konsekwencje również zostaną wyciągnięte". Nagrania wideo określił jako "szokujące".

Rzeczniczka rządu Sibeth Ndiaye broniła służb policyjnych po sobotnich interwencjach, tłumacząc, że służby dobrze wykonują swoje zadania oraz że policjantki i policjanci znajdują się od wielu miesięcy pod ogromną presją. Przyznała, że prowadzone jest „wiele śledztw w sprawie interwencji policyjnych”.

Tysiące protestujących „żółtych kamizelek” demonstrowało w sobotę w Paryżu, skandując hasła przeciwko polityce prezydenta Emmanuela Macrona oraz hasła antypolicyjne. Podczas demonstracji aresztowano 60 osób.

We wtorek prezydent Macron zaapelował do ministra spraw wewnętrznych o propozycje w zakresie „poprawy etyki działania policji”. Minister na konferencji prasowej zaapelował z kolei do honoru policjantów.

Szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ponownie zażądała dymisji prefekta paryskiej policji po interwencjach w czasie sobotnich demonstracji.

Natomiast lider skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon stwierdził, że organy ścigania reagują tak, „jakby we Francji trwała woja domowa”, a tak nie jest. Według Melenchona ci aktywiści, którzy chcieli „skontaktować się z prezydentem Republiki (chodzi o ewakuację prezydenta Macrona z paryskiego teatru w piątek wieczorem z powodu wtargnięcia lewicowych aktywistów-PAP), byli zwykłymi ludźmi, którzy uważają Emmanuela Macrona za aroganckiego monarchę i którzy nie wiedzą, jak zabrać głos”. Były kandydat na prezydenta stwierdził, że to szef państwa powinien „uważać, a nie sprawiać wrażenie, że gardzi wszystkimi”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts