Świadek nadziei

  

Dawno nikt mi nie zaimponował tak jak ksiądz Robert Morey z parafii św. Antoniego w Południowej Karolinie, który odmówił udzielenia komunii Joemu Bidenowi, byłemu wiceprezydentowi, który z ramienia demokratów ubiega się o urząd prezydenta USA.

Zamiast pochwalić kandydata za postępowy stosunek do mniejszości seksualnych czy do aborcji, twardo trzymając się zasad wiary, powiedział: „nie”. Dodał, że będzie się za Bidena modlił, ale nie może udzielić sakramentu komuś, kto publicznie pochwala aborcję. Zastanawiam się, ilu księży, nie wspominając o hierarchach Kościoła, stać by było na taki gest. Od lat staje mi przed oczami obraz prezydenta Komorowskiego przystępującego do komunii, w momencie gdy stanowisko jego partii na temat zabijania nienarodzonych było ogólnie znane. Nikt z naszych księży nawet nie pomyślał, żeby pogonić go z kościoła, zachęcając do pokuty i naprawy. Jejku, jejku, przecież byłby to obraza majestatu. Źle się dzieje w Kościele Powszechnym, synod w Amazonii potwierdza najgorsze obawy, że Franciszek nie panuje nad sytuacją (a może nie chce). Pachnie herezją i schizmą.

Podważanie celibatu, uchylanie furtki obrzędom pogańskim i kapłaństwu kobiet, coraz więcej socjalizmu i ekologizmu… Dla wielu fakt, że wiekowy papież emeryt ciągle żyje, zdaje się znakiem, że to on pozostaje sumieniem Kościoła i prawdziwym depozytariuszem wiary. Zachód burzy swe opustoszałe kościoły, kwestionuje zasady Dekalogu i Pisma Świętego, a pasterze? Wydają się przestraszeni, sparaliżowani słuchają Watykanu, usiłują jak najbardziej iść na rękę swym owieczkom, których i tak ubywa. Czy to oznacza rzeczywiste wkroczenie w czasy ostatnie? Niekoniecznie, chrześcijańska cywilizacja już parokrotnie była w opałach, a potem zdarzał się cud i pojawiali się ludzie zdolni powiedzieć „non possumus”. Czy Polska znów musi odegrać rolę przedmurza chrześcijaństwa? Nie wiem. Może zgodnie z proroctwami ludzi wierzących czekają prześladowania i katakumby, bluźnierstwa i szyderstwa. Być może Stwórca traci cierpliwość i koniec historii jest bliski. Jedno jest dla mnie pewne – póki trwają tacy księża jak Robert Morey, jest nadzieja!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts