Dziś Olga Tokarczuk odbierze Nagrodę Nobla. To piąty Nobel dla Polski w dziedzinie literatury

Olga Tokarczuk / By Harald Krichel - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83206656

  

Dzisiaj po południu laureatka literackiego Nobla Olga Tokarczuk - piąta polska noblistka w dziedzinie literatury - odbierze w Sztokholmie dyplom oraz złoty medal z rąk króla Karola XVI Gustawa.

10 grudnia przypada rocznica śmierci Alfreda Nobla - tradycyjnie właśnie tego dnia odbywa się kulminacja Tygodnia Noblowskiego. Rano władze Fundacji Noblowskiej złożą wieniec na grobie swojego fundatora, a wszyscy tegoroczni nobliści zgromadzą się w sztokholmskiej filharmonii, gdzie odbędzie się próba generalna ceremonii, tym ważniejsza, że w tym roku nagrodę odbierze aż 14 laureatów. Każdy szczegół musi być perfekcyjnie opanowany przez wszystkich uczestników.

Uroczystości rozpoczną się o godzinie 16 w sztokholmskiej filharmonii, na widowni której zasiądzie 1560 gości - artystów i polityków, dziennikarzy, naukowców, osoby zaproszone przez noblistów. Pierwsze rzędy widowni zarezerwowane są dla rodzin laureatów, członków szwedzkiego rządu i parlamentu. Na samej scenie umiejscowionych będzie 90 miejsc, gdzie zasiądą członkowie Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk, Akademii Szwedzkiej, zarząd Fundacji Noblowskiej oraz laureaci z poprzednich lat. Naprzeciw nich, także na scenie, zasiądą tegoroczni laureaci oraz członkowie szwedzkiej rodziny królewskiej: król Karol XVI Gustaw z królową Sylwia, następczyni tronu księżniczka Wiktoria oraz książę Daniel.

Według programu najpierw zabierze głos prezes Fundacji Noblowskiej prof. Carl-Henrik Heldin, a następnie przedstawiciele komitetów noblowskich będą wygłaszać laudacje na cześć laureatów. O zasługach Olgi Tokarczuk opowie Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej.

Tokarczuk wyjdzie jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla, a nagrodę z fizyki czy medycyny dzieli aż po trzech naukowców. Polska pisarka odbierze nagrodę - wykonany ze złota medal (przekazywany jest w etui) i kaligrafowany dyplom z rąk króla Szwecji Karola XVI Gustawa. Przy odbiorze nagrody każdy z laureatów wykona trzykrotny ukłon, który nobliści ćwiczą przed ceremonią.

To moment, w którym Wisławie Szymborskiej w 1996 roku udało się pierwszy raz naruszyć etykietę. Elżbieta Sawicka wspomina w artykule na Culture.pl: „Zgodnie z ceremoniałem powinna była ukłonić się trzykrotnie. Nie wypadło to jednak dokładnie tak jak na próbie. Poetka kłania się jednocześnie wszystkim w pełnym uroku geście zakłopotania. Otrzymuje burzliwe oklaski. W tym samym momencie w pierwszych rzędach parteru, tam gdzie siedzi część Orszaku, rozlega się straszliwy śmiech, który każe podejrzewać, że gdzieś w filharmonii ukrył się Roland Topor. Na szczęście miłosiernie tłumią ten wybuch dźwięki muzyki Mozarta”.

Nagroda pieniężna wynosząca 9 mln koron zostanie przekazana w innym terminie. Temu służyć będą indywidualne wizyty noblistów w siedzibie Fundacji Noblowskiej w Sztokholmie.

Zarówno na ceremonii wręczenia Nobli jak i na bankiecie obowiązują stroje galowe. Panie powinny wystąpić w długich sukniach wieczorowych, mężczyźni - we frakach, białych koszulach i białych muszkach. Sala filharmonii sztokholmskiej i ratusza, gdzie odbywa się bankiet, ozdabiania jest kwiatami przysyłanymi w darze przez włoskie miasto San Remo, gdzie spędził ostatnie lata życia i zmarł Alfred Nobel. Tradycja ta sięga 1905 roku. Na tegoroczne uroczystości zamówiono ponad 25 tys. kwiatów. Są to żółte, kremowe i morelowe róże, goździki i chryzantemy, białe orchidee, różne odmiany asparagusów. Kwiatowa ściana na scenie filharmonii o powierzchni 15 metrów wykonana zostanie z ponad 10 tys. białych kwiatów.

Oprawę muzyczną ceremonii zapewni Szwedzka Królewska Orkiestra Symfoniczna pod batutą Dawida Bjorkmana. Jako solistka wystąpi sopranistka Sofie Asplund. Wykonane zostaną m.in. utwory Edwarda Edgara, Charlesa Gounoda i Jeana Sibeliusa.

W tym roku ceremonia ma przebiegać w szybkim tempie. Ma to związek z rekordową liczbą noblistów, jest ich aż 14. Piętnasty laureat Pokojowej Nagrody Nobla, odbierze swoje wyróżnienie w tym samym dniu w Oslo. Uroczystość w filharmonii zakończy się odegraniem hymnu narodowego Szwecji, a zebrani udadzą się na bankiet noblowski w sztokholmskim ratuszu.

"Najbardziej snobistyczna impreza w Szwecji, przedmiot westchnień i pożądań wielu jej mieszkańców. Odbywa się w Ratuszu, który stoi na Wyspie Królewskiej - Kungsholmen. Imponujące rozmiarami gmaszysko, zbudowane w roku 1933 z ciemnoczerwonej, ręcznie wyrabianej cegły, stanowi przedziwną mieszankę stylów, połączenie średniowiecza z renesansem i Bóg wie, z czym jeszcze. Bardzo pojemne - bez trudu mieści w ogromnej Sali Błękitnej 1250 gości”

- pisze Sawicka.

Za menu odpowiadają w tym roku Sebastian Gibrant oraz Daniel Roos (desery). Utrzymywane do ostatniej chwili menu często zawiera dziczyznę i inne elementy kuchni nordyckiej, w tym płody runa leśnego. Goście mają możliwość zamówienia potraw wegetariańskich.

65 stołów ustawionych w Sali Błękitnej sztokholmskiego ratusza przykrytych zostanie 500 metrami lnianych obrusów i nakrytych cenną, porcelanową zastawą. Tematem tegorocznej dekoracji kwietniu stołów i sali mają być „interakcje pomiędzy człowiekiem a naturą". Dekoracja stołu dla gości honorowych ma być inspirowana letnią łąką w pełnym rozkwicie.

Program trzygodzinnego bankietu jest ustalony bardzo precyzyjnie i obowiązuje ceremoniał dworski. Możliwości jego naruszenia są wprost nieograniczone. Generalnie nie powinno się robić niczego, czego nie robi król - to on rozpoczyna bankiet i kolejne dania. W historii noblowskich bankietów zapisała się Wisława Szymborska, która tak bardzo chciała zapalić papierosa, że udało się jej namówić króla na wspólnego "dymka". Olga Tokarczuk, którą fotografowie notorycznie przyłapują na papierosie przed Grand Hotelem, też ma w tym roku szansę na naruszenie ceremoniału.

Podczas bankietu tegoroczni laureaci wygłoszą krótkie przemowy - podziękowania. Olga Tokarczuk zabierze głos jako czwarta.

- Olga Tokarczuk będzie miała wiele okazji, aby porozmawiać z królem o ekologii

 - mówi PAP Annika Pontikis z Fundacji Noblowskiej. Oboje zasiądą przy stole honorowym podczas bankietu, przeznaczonym dla rodziny królewskiej oraz noblistów. Taka rozmowa, jeżeli do niej dojdzie, może być bardzo interesująca, ponieważ król jest zapalonym myśliwym. Władca Szwecji przewodzi elitarnemu królewskiemu klubowi myśliwskiemu, do którego należą jedynie wpływowi mężczyźni. Noblistka jest za to wegetarianką oraz przeciwniczką zabijania zwierząt. Temu zagadnieniu pisarka poświęca książkę "Prowadź pług...".

Bankiet noblowski zakończy się ok. godziny 23. Po części oficjalnej w Sali Złotej na piętrze przewidziane są tańce.

10 grudnia jest obchodzony w Szwecji jako Dzień Nobla. Nie jest to dzień wolny pracy, ale mimo to wielu Szwedów organizuje wieczorami małe przyjęcia, a rodziny wspólnie oglądają relację telewizyjną z bankietu. Komentowane są wytworne stroje pań, wystrój sali oraz menu. Muzeum Nagrody Nobla zaprasza na darmowe zwiedzanie. W muzealnej kawiarni można tego dnia zamówić dania wzorowane na noblowskim menu z lat poprzednich. Dla mieszkańców Sztokholmu 10 grudnia oznacza także zamknięte dla ruchu centrum miasta oraz ogromne korki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwiększa się liczba transplantacji w regionie

/ gov.pl

  

Zauważalny jest wzrost pobrań narządów do transplantacji w województwie podlaskim. Więcej też dokonuje się przeszczepów – uważają eksperci, którzy dyskutowali w Białymstoku o transplantologii w regionie.

Doroczne spotkanie "Transplantologia w województwie podlaskim – wymiar społeczny i medyczny" zorganizował Podlaski Urząd Wojewódzki w Białymstoku. Wzięli w nim udział m.in. lekarze, pielęgniarki i urzędnicy.

W ocenie podlaskiego konsultanta ds. transplantacji prof. Marka Gacko sytuacja z transplantacją w województwie podlaskim wygląda dobrze. "O ile w kraju zaznaczył się spadek liczby dawców na przestrzeni ostatnich lat, to akurat w województwie podlaskim nastąpiła sytuacja odwrotna" – mówił Gacko dziennikarzom. Porównał rok 2018, kiedy było 11 dawców, do ubiegłego – 2019, gdy było 20 dawców. W 2018 r. pobrano 35 narządów, a w 2019 – 92 narządy do przeszczepienia. "Różnica kolosalna" – dodał.

Gacko mówił, że jeśli sytuacja pozwala, to dokonuje się pobrań wielonarządowych i tych pobrań w 2019 r. było 17, to – jak podkreślił – bardzo dużo. "Pobiera się wszystko: serce, wątrobę, płuca, rogówki, kilka lat temu był pobrany również przeszczep części twarzy" – dodał.

Ocenił też, że zwiększyła się nie tylko liczba pobrań, ale też przeszczepów. Podał przykład przeszczepu nerek, w ubiegłym roku było ich 39, co – jak zauważył – jest blisko rekordu sprzed kilkunastu lat, gdy w województwie przeszczepiono 40 nerek. Profesor mówił też o dokonanych 10 przeszczepach rogówki, co – jak dodał – jest nowością w województwie.

W województwie podlaskim transplantacji dokonuje się przede wszystkim w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku (w 2019 r. był ich 16). W ubiegłym roku pojedynczych przeszczepów dokonano też w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Białymstoku, a także w szpitalach w Zambrowie i w Łomży – mówił Gacko. W jego ocenie tych placówek jest wciąż za mało, bo w regionie jest 15 szpitali i w każdym z nich – jak mówił Gacko – teoretycznie można dokonać transplantacji.

Wyraził nadzieję, że ta liczba pobrań i przeszczepów będzie w kolejnych latach rosła. Choć – jak zauważył podczas spotkania – w regionie wciąż są problemy np. z komisjami do orzekania śmierci mózgowej i koordynatorami ds. transplantacji w szpitalach. Mówił, że w niektórych szpitalach w regionie brakuje komisji, w innych koordynatorów. Wśród innych powodów wymienił też brak zgody rodziny zmarłego na transplantację, przez co dokonuje się mniej pobrań. Dlatego – jak zauważył – bardzo ważna jest w tej materii współpraca całego zespołu medycznego i prowadzenie szkoleń.

Podczas spotkania deklarację w sprawie partnerstwa i wspólnych działań na rzecz transplantacji podpisały m.in. samorządy pielęgniarek z województwa podlaskiego. W poprzednich latach taką deklarację popisali duchowni katoliccy i prawosławni, lekarze, samorządowcy, dyrektorzy szpitali i wojewoda podlaski.

Jak mówił wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, ideą tej deklaracji jest upowszechnianie transplantacji, działanie na jej rzecz, tworzenia klimatu do jej rozwoju i łamania barier związanych z podejściem do transplantacji. Dodał, że to ważne, aby włączać do tej deklaracji kolejne grupy, samorządy pielęgniarskie: łomżyński, suwalski i białostocki.

Jak powiedziała dziennikarzom przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Białymstoku dr Cecylia Dolińska, rola pielęgniarek w procesie transplantacji jest bezcenna w kontaktach z pacjentem i rodziną. "Pielęgniarki są najbliżej pacjentów, ich rodzin i często niejednokrotnie jesteśmy takimi osobami, pełnimy rolę zastępczej matki. W związku z tym do nas pacjenci zwracają się z różnymi problemami" – dodała.(=

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts