Muniek ze statuetką im. Gintrowskiego! Ta nagroda jest "stemplem" pewnej sytuacji

/ You Tube /https://twitter.com/AMalejonek/status/1204138055420010496

  

Muniek Staszczyk został uhonorowany nagrodą Za Wolność w Kulturze im. Przemysława Gintrowskiego w trakcie jubileuszowego koncertu „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie”. "Połowa lata 90., ulica Czarnomorska, warszawskie Stegny, upał. Stoi Przemek z Jackiem Kaczmarskim, ćmią sobie fajeczki. Przybiliśmy sobie piątki, zaczęliśmy tak sobie rozmawiać jak to chłopaki na ulicy i tak sobie pomyślałem wtedy: niesamowita historia, w jakiej fantastycznej drużynie stoję na tej ulicy. Niech ta nagroda będzie stemplem w tej całej sytuacji" - mówił piosenkarz.

Ten artysta nie wchodził nigdy na polityczne barykady, ani nie śpiewał głosem organizacji politycznych. W swoich piosenkach opowiadał prawdę młodego człowieka, który najpierw pośród siermięgi socjalizmu, a później w tak szybko i często po omacku zmieniającej się Polsce, po prostu chciał pozostać wiernym sobie. Żyć po swojemu, kochać po swojemu, oddychać wolnym powietrzem

– mówiła w laudacji prezes Fundacji im. Przemysława Gintrowskiego, Katarzyna Gintrowska.

Połowa lata 90., ulica Czarnomorska, warszawskie Stegny, upał. Stoi Przemek z Jackiem Kaczmarskim, ćmią sobie fajeczki. Przybiliśmy sobie piątki, zaczęliśmy tak sobie rozmawiać jak to chłopaki na ulicy i tak sobie pomyślałem wtedy: niesamowita historia, w jakiej fantastycznej drużynie stoję na tej ulicy. Niech ta nagroda będzie stemplem w tej całej sytuacji

– mówił Muniek Staszczyk odbierając nagrodę.

Dziękuję serdecznie, piękna rzecz, postawię w szacownym miejscu

– dodał muzyk.

To czwarta edycja Nagrody im. Przemysława Gintrowskiego. Poprzednimi laureatami byli Antonina Krzysztoń, Jan Polkowski, Stanisława Celińska (2016.), Ewa Błaszczyk i Franciszek Pieczka.

Wręczenie wyróżnienia odbyło się w czasie X Jubileuszowego Koncertu Galowego „Gintrowski – a jednak coś po nas zostanie”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wprost.pl


Wczytuję komentarze...

Uderzenie CBŚP w agencje towarzyskie

/ cbsp.policja.pl

  

- Policjanci CBŚP zlikwidowali 19 agencji towarzyskich, tzw. „mieszkaniówek” działających na terenie pięciu województw. Podczas akcji zatrzymano siedem osób – poinformował młodszy aspirant Paweł Żukiewicz z CBŚP.

Według śledczych, grupa której członkowie podejrzani są o czerpanie korzyści z nierządu innych osób mogła działać od dwóch lat na terenie 24 miast znajdujących się w obszarze pięciu województw, w tym podkarpackiego (w Rzeszowie, Krośnie, Dębicy, Stalowej Woli, Jarosławiu, Łańcucie, Mielcu, Tarnobrzegu, Sanoku, Jaśle), lubelskiego (w Zamościu, Biłgoraju, Chełmie), świętokrzyskiego (w Sandomierzu, Busku Zdroju, Kielcach, Starachowicach), małopolskiego (w Brzesku, Gorlicach, Oświęcimiu, Nowym Sączu), śląskiego (w Cieszynie, Czechowicach Dziedzicach).

Do zatrzymań doszło w miniony wtorek na polecenie prokuratora Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie przez policjantów CBŚP z Rzeszowa, wspartych przez funkcjonariuszy biura z zarządów w Katowicach, Krakowie, Kielcach, Wrocławiu i Lublinie, a także policjantów z Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie. W trakcie akcji zlikwidowano 19 agencji towarzyskich, tzw. mieszkaniówek.

"W działaniach wzięło udział prawie 150 policjantów. Funkcjonariusze zatrzymali siedem osób, w wieku od 28 do 48 lat"

– dodał.

Powiedział także, że podczas akcji funkcjonariusze zabezpieczyli sprzęt elektroniczny, zapiski i dokumenty rozliczeniowe oraz ponad 300 tysięcy złotych w gotówce na poczet przyszłych, ewentualnych kar.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury. Rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała, że prokurator przedstawił Andrzejowi N. (48 lat), Pawłowi W. (28 lat), Agnieszce P. (41 lat), Beacie L. (37 lat), Kindze B. (37 lat), Lilianie Ł. (36 lat) oraz Michalinie C. (29 lat) zarzuty popełniania przestępstw polegających między innymi na czerpaniu korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inne osoby w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.

"Prokurator zarzucił Andrzejowi N. i Pawłowi W. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, organizowanie, prowadzenie i nadzorowanie agencji towarzyskich tzw. >>mieszkaniówek<<"

– tłumaczyła Ewa Bialik.

Według śledczych Andrzej N i Paweł W. werbowali dziewczyny do pracy w charakterze prostytutek, poprzez umieszczanie na portalu internetowym ogłoszeń z ofertami pracy, oferując dobowe wynajęcie mieszkań.

"Ponadto wyszukiwali do wynajęcia lokale mieszkalne, w których świadczone były usługi seksualne"

– podała prokurator.

"Jak ustalił prokurator, podejrzani analizowali ogłoszenia konkurencyjnych agencji towarzyskich oraz dziewczyn świadczących indywidualnie usługi seksualnie w miastach, w których grupa posiadała swoje >>mieszkaniówki<<, celem ustalenia stawek za dobowe wynajęcie pokoju kobietom świadczącym usługi seksualne. Ponadto podejrzani wyznaczali osoby odpowiedzialne za zebranie pieniędzy pochodzących z prostytucji, ustalali ceny dobowego wynajęcia poszczególnych mieszkań, w których świadczone były usługi seksualne, finansowali wynajmowanie lokali mieszkalnych, w których usługi te były świadczone oraz ogłoszenia towarzyskie zamieszczone na portalach internetowych"

– dodała rzecznik PK.

Decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie Andrzej N. i Paweł W. zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za zarzucane im czyny może grozić nawet do 10 lat więzienia.

Natomiast Agnieszce P., Beacie L., Kindze B., Lilianie Ł. oraz Michalinie C. prokurator zarzucił branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez Andrzeja N. i Pawła W. oraz popełnienie przestępstw sutenerstwa.

"Podejrzane, w zależności od czasu korzystania z mieszkania, pobierały od prostytutek pieniądze w kwotach stanowiących wielokrotność 150 zł tj. ustalonej ceny >>dobowego<< wynajęcia pokoju. Następnie pieniądze te przekazywały Andrzejowi N. i Pawłowi W. W tej cenie kobieta, która była zainteresowana taką formą współpracy miała opłacane ogłoszenia towarzyskie, uzyskiwała środki czystości oraz ochronę"

– tłumaczyła prokurator.

Agnieszce P., Beacie L., Kindze B., Lilianie Ł. oraz Michalinie C. za zarzucane im czyny może grozić do 5 lat więzienia.

"Wobec podejrzanych: Agnieszki P., Beaty L., Kingi B., Liliany Ł. oraz Michaliny C. prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, dozoru Policji oraz poręczenia majątkowego w kwotach po 30 tysięcy złotych"

– podała prokurator.

Według śledczych dzienny zysk uzyskiwany przez podejrzanych z tego procederu mógł sięgać około 3 tysięcy złotych, miesięczny około 80 tysięcy złotych, a roczny mógł wynieść około miliona złotych.

Śledczy mówią, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone są kolejne zatrzymania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts