Rosyjski minister sportu reaguje po decyzji WADA. "Zbyt wcześnie, by mówić o sankcjach"

/ / Samuel Osho [Copyrighted free use]

  

Zbyt wcześnie jest mówić o sankcjach wobec rosyjskiego sportu. Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA) ma 21 dni na przygotowanie odpowiedzi po decyzji WADA – powiedział dziś rosyjski minister sportu Paweł Kołobkow.

RUSADA ma 21 dni na przygotowanie odpowiedzi - czy zgadza się, czy nie. Jeśli nie zgadza się, to WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) w ciągu krótkiego czasu kieruje pozew do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS), on będzie rozpatrywał wszystkie dowody od zera. Tam będzie obiektywny proces, gdzie wysłuchani zostaną wszyscy świadkowie. Tak więc, zbyt wcześnie jest mówić o sankcjach

- powiedział Kołobkow na konferencji prasowej w Moskwie.

Minister przekonywał, że WADA nie ma pod adresem Rosji pretensji dotyczących prowadzonych obecnie przez ten kraj działań antydopingowych. W ostatnich latach Rosja "zreformowała w istocie cały system" i wyznaczyła nowe kierownictwo laboratorium w Moskwie, prowadząc te działania razem z doradcami WADA - mówił Kołobkow.

Kołobkow wskazał m.in., że RUSADA finansowana jest teraz bezpośrednio z ministerstwa finansów Rosji, a laboratorium w Moskwie nie podlega już ministerstwu sportu. "Z punktu widzenia przepisów możemy być w znacznym stopniu wzorem dla wielu państw" - przekonywał. Jego zdaniem Rosja stworzyła wszelkie niezbędna warunki dla działalności swej agencji antydopingowej.

Minister wskazał, że rada nadzorcza RUSADA będzie teraz podejmować decyzję o odpowiedzi na werdykt WADA. Jego zdaniem rozpatrywanie sprawy w Trybunale Arbitrażowym ds. Sportu (CAS) będzie słuszne. "Uważam, że perspektywy są dość dobre, jest argumentacja" - oświadczył.

Kołobkow powiedział także, że w pełni zdaje sobie sprawę ze swojego szczebla odpowiedzialności. "Znacie mój stosunek do działań antydopingowych. Wszystko co robiłem i robię, robiłbym również dalej, dlatego, że postępuję słusznie" - oświadczył.

W poniedziałek Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) wykluczyła Rosję ze wszystkich wielkich imprez sportowych do 2023 roku, w tym z igrzysk w Tokio i w Pekinie. Rosyjscy sportowcy nie będą mogli startować w swoich barwach, ale możliwy jest ich występ pod neutralną flagą, podobnie jak w ubiegłym roku na zimowej olimpiadzie w Pjongczangu, i podobnie jak w 2016 roku w Rio de Janeiro, gdzie to zastrzeżenie dotyczyło części zawodników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Mateusz Morawiecki odpowiada Frasyniukowi. Kulturalnie, merytorycznie, stanowczo

/ Kancelaria Premiera [Public domain]/ Tomek Pietras

  

"Morawieccy walczyli z komunizmem? Błagam... Jeden wyjechał, o drugim nic nie słyszałem" - mówił niedawno "Gazecie Wyborczej" Władysław Frasyniuk. Premier Mateusz Morawiecki opublikował właśnie wpis na Facebooku, w którym odpowiada dawnemu opozycjoniście.

Od pewnego czasu moja rodzina stała się celem niewybrednych ataków ze strony pana Władysława Frasyniuka. Pal diabli, gdy ataki te - mówiąc delikatnie - bardzo niegrzeczne, są kierowane pod moim adresem. Jeśli uznam że warto, mogę odpowiedzieć, mogę przedstawić wielu świadków zdarzeń, mogę odesłać do różnych opracowań i wspomnień

- napisał Mateusz Morawiecki. [polecam:https://niezalezna.pl/306727-frasyniuk-zabral-glos-w-sprawie-morawieckich-siostra-premiera-przypomniala-mu-pewne-fakty]

Sytuacja jest jednak inna, gdy pan Frasyniuk uderza w osobę mego nieżyjącego Ojca, Kornela Morawieckiego. Ojciec już nie może się bronić przed wypowiedziami, które fałszują jego działalność w podziemiu, a także próbują przemilczeć lub ośmieszyć (stara strategia (post)komunistów) rolę Solidarności Walczącej w odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Dlatego trzeba zareagować

- pisze premier.

Solidarność Walcząca to tysiące do dziś bezimiennych drukarzy, to odważna walka z komuną wbrew beznadziei, na którą liczyli Kiszczak i Jaruzelski, wprowadzając stan wojenny, to 600 audycji radiowych, to kontrwywiad i mrówczy kolportaż setek tytułów przez dziesiątki tysięcy zaangażowanych działaczy i sympatyków. Agenci SB nie przeniknęli do władz Solidarności Walczącej, co było ich wielkim celem, nie zniszczyli struktur (Kiszczak: nie szczędzić sił i środków dla zniszczenia Solidarności Walczącej)

- wyjaśnia. I podkreśla:

Solidarność Walcząca to braterstwo z wieloma strukturami podziemnej Solidarności, walka ramię w ramię, z komunistycznym złem. Dlatego mam przekonanie, że ludzie „Solidarności” pamiętają, w imię jakich zasad podjęli trud walki o wolną Polskę w 1980 roku i dobrze pamiętają mojego Ojca. On przez ponad 50 lat i do końca był wierny tym zasadom. Z komunistycznym złem, z ustrojem PRL, odważnie i ofiarnie walczył od 1968 roku. Rzetelne badanie aktywności lat 80. jest najlepszym świadectwem wielkiego wkładu mojego Ojca w krzewienie idei wolności i niepodległości Polski. W niesienie idei Solidarności

Mateusz Morawiecki kończy swój wpis następująco:

Ani mój Ojciec ani ja, ani ktokolwiek z mojej rodziny nigdy nie szkalował Władysława Frasyniuka, choć przecież wiadomo, że nie jest kryształowy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts