"Znając dorobek polityczny Heleny Dalli, nie mam żadnych wątpliwości, że nie jest ona przypadkową osobą na stanowisku komisarza ds. równości. Pochodząca z Malty nowa komisarz drogę do Komisji Europejskiej utorowała sobie niezwykle bulwersującymi zmianami w maltańskim prawie, do których udało jej się doprowadzić mimo sprzeciwu większości społeczeństwa" 

- pisze prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, adw. Jerzy Kwaśniewski.

Z inicjatywy Heleny Dalli na Malcie przyznano homoseksualnym konkubinatom uprawnienia dotąd właściwe dla małżeństw, oraz... możliwość dowolnej zmiany płci bez konieczności interwencji medycznej. Malta jako pierwszy kraj w Europie wprowadziła zakaz terapii konwersyjnej dla homoseksualistów, którzy chcieliby zmienić swoje skłonności. Międzynarodowe Stowarzyszenie Lesbijek, Gejów, Biseksualistów, Transseksualistów i Interseksualistów (!) ogłosiło Maltę "najlepszym krajem na świecie pod względem praw LGBT+".
 

"Teraz to właśnie Helena Dalli ma odpowiadać za politykę równościową w całej Unii Europejskiej, w tym Polski!"

- alarmuje Ordo Iuris.

Nowa komisarz nie zamierza się patyczkować. Już ogłosiła swoje plany, zapowiadając pełne poparcie dla tzw. praw reprodukcyjnych i seksualnych. "Co oznacza nic innego jak promocję aborcyjnego uśmiercania dzieci oraz zgodę na postulaty forsowane przez aktywistów LGBT" - zaznacza Ordo Iuris.

Co więcej, Dalli ogłosiła, że będzie ingerowała w programy szkolne w poszczególnych krajach, tak aby promować w nich ideologię gender i "edukację seksualną według standardów WHO". Instytut przypomina, że według tych wytycznych, 4-letnie dzieci uczone są masturbacji, 6-letnie wyrażania zgody na seks, a 9-letni o pierwszych doświadczeniach seksualnych i orgazmie.

Nowa komisarz planuje przyjęcie genderowej konwencji stambulskiej, co zawiązałoby ręce rządom poszczególnych państw i nakazało naukę według LGBT-owskich standardów. Konwencji opierają się m.in. Węgry, Słowacja, Czechy, Bułgaria, Litwa i Łotwa. W minionym tygodniu prezydent Słowacji zaapelował do swojego rządu, aby sprzeciwił się konwencji stambulskiej. 

"A to wciąż jeszcze nie koniec bulwersujących planów! Helena Dalli chce również m.in. odblokować szeroko krytykowaną i oprotestowaną przez obywateli „dyrektywę antydyskryminacyjną”, która ograniczy prawa przedsiębiorców i pracowników, zmuszając ich do wykonywania usług wbrew sumieniu, w tym do promocji ruchu LGBT i postulatów aborcyjnych. Jeśli ten dokument wejdzie w życie, także sprawa łódzkiego drukarza uznanego winnym dlatego, że odmówił promocji ideologii LGBT lub pana Tomasza zwolnionego z Ikei za cytowanie fragmentów Biblii, może stać się regułą. Co więcej, każdy posądzony o dyskryminację LGBT będzie musiał udowadniać, że jest niewinny!"

- informuje Ordo Iuris.