Były ukraiński minister trafi do kolonii karnej. Wyrok zapadł w moskiewskim sądzie

/ / flickr.com/Ana Paula Hirama/CC BY-SA 2.0

  

Były minister transportu Ukrainy Mykoła Rudkowski został dziś skazany przez sąd w Moskwie na karę dwóch lat kolonii karnej. Na poczet kary zaliczono mu czas spędzony w areszcie śledczym. Zarzut dotyczy ataku na rosyjską ambasadę w 2014 roku.

W przypadku zaliczania aresztu na poczet kary, dzień spędzony w areszcie śledczym jest równoważny 1,5 dnia kolonii karnej, co oznacza, że były minister będzie odbywał wyrok tylko przez kilka miesięcy. Rudkowski został zatrzymany w Rosji jesienią 2018 roku.

Rosja poszukiwała go w związku z incydentem w nocy z 14 na 15 czerwca 2014 roku przed ambasadą rosyjską w Kijowie. Przed budynkiem zebrali się wówczas ludzie, którzy żądali przerwania ingerencji Rosji w wewnętrzne sprawy Ukrainy. W kierunku gmachu zaczęto rzucać koktajle Mołotowa, rozbito okna w budynku i zaparkowanych obok samochodach. Media rosyjskie twierdziły, że zgromadzeni nakłonili Rudkowskiego, by rzucił kamieniem w gmach ambasady. Takie samo stanowisko zajęli jego adwokaci.

W trakcie procesu Rudkowski przyznał się do winy i wyraził skruchę. Jego sprawę rozpatrywano w trybie specjalnym, tzn. bez badania dowodów. Sąd uznał go za winnego ataku na obiekt korzystający z ochrony międzynarodowej, a motywem jego działania miało być utrudnienie relacji pomiędzy krajami.

Rudkowski był ministrem transportu w latach 2006-2007, za premierostwa Wiktora Janukowycza, późniejszego prezydenta Ukrainy. Był też deputowanym do parlamentu; należał do Socjalistycznej Partii Ukrainy. Jego nazwisko często pojawiało się w rankingach najbogatszych Ukraińców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Thunberg złożyła tajemniczą wizytę w Polsce. Chciała wejść do elektrowni Bełchatów

Greta Thunberg / By Anders Hellberg - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org

  

Greta Thunberg postanowiła złożyć wizytę i nagrać film w elektrowni Bełchatów. Polska Grupa Energetyczna, która jest właścicielem zakładu nie wyraziła zgody na ekologiczny happening szwedzkiej nastolatki, w związku z czym aktywistka nagrywał swój film z pobliskiego tarasu widokowego, na terenie gminy Kleszczów.

Jak informuje Dziennik Łódzki, 17-latka rozpoczęła swoją niezapowiedzianą wizytę w Polsce docierając najpierw do Gdańska, gdzie była gościem dwóch wegańskich restauracji. Następnie udała się wraz z towarzyszącymi jej osobami do Bełchatowa, gdzie podjęła próbę wejścia na teren elektrowni Polskiej Grupy Energetycznej.

[polecam:https://niezalezna.pl/284049-rejs-grety-thunberg-obciaza-klimat-cala-prawda-o-ekologizmie-nowej-ikony-zielonych]

Podróż do Bełchatowa miała odbyć dwoma samochodami, a nie komunikacją zbiorową, co oznacza, że tzw. ślad węglowy ciągnął się za Gretą przez pół Polski. 

- Jak wynika z nieoficjalnych informacji, dwa tygodnie temu Szwedka zwróciła się do Polskiej Grupy Energetycznej z prośbą o możliwość nagrania filmu na terenie elektrowni. Odpowiedź była jasna. Nikt nie wyraził zgody na wizytę Grety Thunberg na terenie zakładu energetycznego

- informuje dzienniklodzki.pl.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że tuż przed przyjazdem do Bełchatowa, Greta miała się przesiąść do elektrycznej Tesli.

Jak podał DŁ, aktywistka - z towarzyszącą jej ekipą filmową - przyjechała na taras widokowy w gminie Kleszczów. Podczas trwających około godziny nagrań nastoletniej aktywistce towarzyszył wezwany przez ochronę elektrowni patrol policji, a także sami ochroniarze.

Jak poinformowała policja, miało to miejsce w ubiegły wtorek.

"Wszystko przebiegło bardzo spokojnie (...). Taras widokowy jest dostępny bez ograniczeń, podobnie jak możliwość robienia z niego zdjęć czy filmowania"

- zaznaczyła rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Bełchatowie nadkom. Iwona Kaszewska.

Dodała, że trudno w tym przypadku mówić o zdarzeniu, bo - zdaniem policjantki - do żadnego zdarzenia nie doszło.

[polecam:https://niezalezna.pl/303427-sluzby-socjalne-zajma-sie-rodzicami-grety-thunberg-naplynely-donosy-o-wykorzystywaniu-dziecka]


Elektrownia w Bełchatowie nie po raz pierwszy stanowi tło do wystąpień aktywistów klimatycznych. W ubiegłym roku na jej chłodni kominowej aktywiści Greenpeace wyświetlili portret premiera Morawieckiego z napisem "Wstyd". Protestowali w ten sposób przeciwko zablokowaniu zapisu o dojściu do 2050 r. UE do neutralności klimatycznej; podawali też, że bełchatowska elektrownia jest największym w Europie emitentem dwutlenku węgla.

Elektrownia Bełchatów to największa w Europie jednostka zasilana węglem brunatnym, produkująca około 35 TWh energii elektrycznej, co stanowi 22 proc. krajowej energii. Moc pracujących bloków energetycznych wynosi 5298 MW. Energia elektryczna wytwarzana w elektrowni trafia do blisko 11,5 mln gospodarstw domowych. Jest jedną z najnowocześniejszych elektrowni tego typu na świecie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dzienniklodzki.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts