Zełenski spotka się z Putinem

Wołodymyr Zełenski / Адміністрація Президента України [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

Biuro prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego potwierdziło, że po szczycie państw czwórki normandzkiej w Paryżu dojdzie do spotkania dwustronnego ukraińskiego przywódcy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.

„Po spotkaniu czterech przywódców formatu normandzkiego prezydent Wołodymyr Zełenski przeprowadzi spotkanie dwustronne z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem”

- poinformował na briefingu w Paryżu zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy Kyryło Tymoszenko.

Format normandzki do spraw uregulowania konfliktu w Donbasie na wschodzie Ukrainy tworzą przywódcy czterech państw: Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji. Prócz Zełenskiego i Putina w poniedziałkowym szczycie wezmą udział: prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Tymoszenko powiedział dziennikarzom, że w składzie ukraińskiej delegacji znajdują się również m.in. minister energetyki Ołeksij Orżel oraz dyrektor wykonawczy państwowej spółki paliwowej Naftohaz Jurij Witrenko.

„W razie konieczności będą oni uczestniczyli w omówieniu kwestii gazowych oraz innych kwestii, które ich dotyczą” - oświadczył.

Według doniesień z Moskwy na szczyt w Paryżu, którego głównym tematem będzie trwająca od ponad pięciu lat wojna w Donbasie, wybierają się szef rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller oraz minister energetyki Rosji Aleksandr Nowak.

Naftohaz i Gazprom prowadzą obecnie rozmowy na temat nowego kontraktu dotyczącego tranzytu rosyjskiego gazu przez ukraińskie rurociągi na Zachód. Umowa, która obowiązuje w tej sprawie obecnie, wygasa z końcem grudnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Pożar hali fabrycznej

zdjęcie ilustracyjne, / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Strażacy dogaszają pożar, który wybuchł w hali fabrycznej, na terenie danej fabryki samochodów w Lublinie. W pożarze nikt nie ucierpiał, nie było potrzeby ewakuacji – zapewnił rzecznik prasowy lubelskiej komendy miejskiej straży pożarnej kpt. Andrzej Szacoń.

W gaszeniu pożaru brało udział 13 zastępów straży, w sumie ok. 40 strażaków.

Szacoń powiedział, że pożar wybuchł najpierw wewnątrz hali, gdzie w jednym z pomieszczeń były składowane prawdopodobnie meble i materiały biurowe. Potem ogień przeniósł się na dach budynku.

"Spalił się dach, pokryty głównie papą, na powierzchni około 100 metrów kwadratowych. Udało się szybko sytuację opanować"

- zaznaczył.

Rzecznik dodał, że było bardzo dużo dymu, widocznego z daleka, dlatego do straży wpłynęło wiele zgłoszeń o tym pożarze.

Hala mieści się przy ul. Frezerów, na terenie dawnej fabryki samochodów w Lublinie. Obecnie jest ona podzielona, działa w niej kilka różnych firm. Jak powiedział Szacoń, w części, w której wybuch pożar, jest firma, która nie prowadzi produkcji, a we wtorek prowadzone były tam prace mające na celu demontaż instalacji technologicznych.

"Możemy tylko przypuszczać, że podczas tych prac mogło dojść do jakiegoś zaprószenia ognia. Są to jednak tylko przypuszczenia. Właściwą przyczynę pożaru ustali policja"

- zaznaczył Szacoń.

Nie ustalono też jeszcze wysokości strat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts