Patryk Jaki stawia ultimatum posłowi Nitrasowi! "Przeprosi Pan i usunie czy wysyłać do sądu?"

Sławomir Nitras/Patryk Jaki / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Wystarczy jedynie w odpowiednim miejscu "przyciąć" zdanie, by wyglądało ono na kompletnie irracjonalne. Nie od dziś wiadomo, że w taki sposób można manipulować wypowiedziami. Europoseł PiS Patryk Jaki uważa, że dokładnie w ten sposób mógł postąpić Sławomir Nitras. "Przeprosi pan i usunie czy wysyłać do sądu?" - zapytał parlamentarzystę Koalicji Obywatelskiej.

Poseł Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras zamieścił dziś w mediach społecznościowych wypowiedź, jaka miała być autorstwem europosła Prawa i Sprawiedliwości Patryka Jakiego.

- Patryk Jaki o prezydencie Dudzie. „Jest aktywny. Objechał wszystkie powiaty. I w Polsce i za granicą”

- napisał Nitras.

Z wypowiedzi, jaką zamieścił, wynikałoby, że europoseł Jaki uważa, iż Andrzej Duda objeżdżał "zagraniczne powiaty". Czy jednak taki był sens tej wypowiedzi? Głos zabrał w końcu sam Patryk Jaki, który wyjaśnił, że poseł Nitras... obciął jego wypowiedź w odpowiednim miejscu tak, by wyglądała ona na nierozsądną.

- Dokładnie: „Objechał wszystkie powiaty w Polsce i za granicą dobrze nas reprezentuje.” Przeprosi Pan i usunie czy wysyłać do sądu?

- zapytał europoseł.

Na razie Sławomir Nitras nie zareagował na słowa Patryka Jakiego i nie usunął swojego wpisu, nie padło też słowo "przepraszam".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Przemoc policji we Francji. Kolejne śledztwa

/ twitter.com /@voodoocaro

  

Francuska prokuratura poinformowała o wszczęciu kolejnych śledztw w sprawie przemocy stosowanej przez policję wobec demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Rzecznik rządu broni służb mundurowych.

Paryska prokuratura podała, że wszczęła kolejne śledztwa w związku z nagraniami wideo, na których służby mundurowe pacyfikują demonstrujących przeciwko reformie emerytalnej. Nagrania, które bulwersują francuską opinię publiczną, dotyczą interwencji podczas demonstracji w ubiegłym tygodniu przeciwko reformie emerytalnej oraz sobotnich protestów ruchu „żółtych kamizelek” w Paryżu. Media wspominają również śmierć 42-letniego Cedrica Chouviata, który zmarł na atak serca 5 stycznia po kontroli, jaką przeprowadzili funkcjonariusze policji.

Najnowsze nagranie wywołujące polemikę w mediach przedstawia policjanta uderzającego w zakrwawioną twarz demonstranta zakutego w kajdanki. Rzecznik policji tłumaczy, że sfilmowany mężczyzna nie odpowiadał na polecenia służb i że pluł krwią w twarz jednemu z policjantów.

Śledztwo w związku z „umyślną przemocą osoby sprawującej władzę publiczną” powierzone zostało Generalnemu Inspektoratowi Policji Krajowej (IGPN), zwanej „policją w policji”.

Minister spraw wewnętrznych Christophe Castner zapowiedział dziś,że "jeśli został popełniony błąd, konsekwencje również zostaną wyciągnięte". Nagrania wideo określił jako "szokujące".

Rzeczniczka rządu Sibeth Ndiaye broniła służb policyjnych po sobotnich interwencjach, tłumacząc, że służby dobrze wykonują swoje zadania oraz że policjantki i policjanci znajdują się od wielu miesięcy pod ogromną presją. Przyznała, że prowadzone jest „wiele śledztw w sprawie interwencji policyjnych”.

Tysiące protestujących „żółtych kamizelek” demonstrowało w sobotę w Paryżu, skandując hasła przeciwko polityce prezydenta Emmanuela Macrona oraz hasła antypolicyjne. Podczas demonstracji aresztowano 60 osób.

We wtorek prezydent Macron zaapelował do ministra spraw wewnętrznych o propozycje w zakresie „poprawy etyki działania policji”. Minister na konferencji prasowej zaapelował z kolei do honoru policjantów.

Szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen ponownie zażądała dymisji prefekta paryskiej policji po interwencjach w czasie sobotnich demonstracji.

Natomiast lider skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon stwierdził, że organy ścigania reagują tak, „jakby we Francji trwała woja domowa”, a tak nie jest. Według Melenchona ci aktywiści, którzy chcieli „skontaktować się z prezydentem Republiki (chodzi o ewakuację prezydenta Macrona z paryskiego teatru w piątek wieczorem z powodu wtargnięcia lewicowych aktywistów-PAP), byli zwykłymi ludźmi, którzy uważają Emmanuela Macrona za aroganckiego monarchę i którzy nie wiedzą, jak zabrać głos”. Były kandydat na prezydenta stwierdził, że to szef państwa powinien „uważać, a nie sprawiać wrażenie, że gardzi wszystkimi”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts