"Rozpoczynam ocenę zarządów spółek" - ujawnia Jacek Sasin w obszernym wywiadzie dla "GP"

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

- Skoro mam odpowiadać za nadzór nad majątkiem państwa, to muszę sprawdzić na początku swej misji, jak spółki skarbu państwa sobie radzą – mówi Jacek Sasin, wicepremier i minister aktywów państwowych w rozmowie z Katarzyną Gójską i Tomaszem Sakiewiczem. Minister zapowiada m.in. ocenę zarządów spółek i wyciągnięcie wniosków z ich dotychczasowych działań.  "Gazeta Polska" opublikuje całość rozmowy już w najbliższą środę.

Minister aktywów państwowych mówi w obszernym wywiadzie dla "GP" m.in. o tym, jaka jest formalna pozycja ministra aktywów państwowych, co będzie dziać się z zarządami spółek skarbu państwa, o przyszłości aktywów państwowych w obliczu przewidywanego spowolnienia gospodarczego oraz o takich sprawach jak dymisja prezesa Pekao SA, fuzja Orlenu i Lotosu, prywatyzacja czy "afera" Banasia.

Całość wywiadu z wicepremierem Jackiem Sasinem w kioskach już od najbliższej środy (11 grudnia) - w tygodniku "Gazeta Polska"

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który został w piątek 15 listopada powołany na swoje stanowisko, w poniedziałek 18 listopada rozpoczął pracę w nowym ministerstwie.

Od początku czerwca br. Sasin zajmował stanowisko wicepremiera, szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów. Wcześniej pełnił funkcję przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów i sekretarza stanu w KPRM. Przed objęciem tej funkcji był przewodniczącym sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Urodził się 6 listopada 1969 r. w Warszawie. Ukończył studia wyższe na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego oraz studia podyplomowe z zarządzania administracją publiczną w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego również w Warszawie.

Rozpoczął swoją urzędniczą karierę od zatrudnienia w Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie". W 1998 r. został dyrektorem Departamentu Orzecznictwa w Urzędzie do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, gdzie pracował do 2004 r. Następnie w latach 2004–2006 w urzędzie m.st. Warszawy był kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego. Kolejna publiczna funkcja, którą pełnił, to zastępca burmistrza dzielnicy Śródmieście.

W styczniu 2006 r. objął on urząd wicewojewody mazowieckiego, a w lutym 2007 r. został wojewodą mazowieckim. Pod koniec tego samego roku Jacek Sasin został doradcą prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a w listopadzie 2009 r. został powołany na sekretarza stanu i zastępcę szefa Kancelarii Prezydenta RP. Sasin miał lecieć wraz z prezydentem 10 kwietnia do Smoleńska, ostatecznie jednak udał się na miejsce samochodem. W pierwszych doniesieniach medialnych jego nazwisko pojawiło się wśród ofiar.

To on poinformował zebranych w Katyniu członków oficjalnej delegacji, że doszło do katastrofy i prezydent nie dotrze na uroczystości. Jako zastępca szefa Kancelarii Prezydenta był najwyższym prezydenckim urzędnikiem, który pozostał przy życiu, więc jeszcze 10 kwietnia wrócił ze Smoleńska do Warszawy na pokładzie samolotu Jak-40 nr 044 - tego samego, który wcześnie rano przyleciał do Smoleńska z dziennikarzami, i - mimo narastającej mgły - zdołał jeszcze wylądować. Dziś maszyna ta jest eksponatem w Muzeum Wojska Polskiego.

"Uważam, że przeżyłem cudem. Bardzo często towarzyszyłem prezydentowi w jego podróżach i właściwie to, że tym razem pojechałem samochodem tam na miejsce, było wynikiem jakichś ustaleń. Wynikało to z naszych obaw w kancelarii, że ta wizyta jest wizytą trudną, i dobrze by było, żeby ktoś z kierownictwa kancelarii wcześniej tam na miejscu wszystkiego dopilnował. (...) Czuję się trochę jak człowiek cudem uratowany, jak człowiek, któremu dano szansę żyć dalej, któremu dano drugie życie"

- wspominał rok po katastrofie.

W 2010 roku kandydował z listy PiS do sejmiku województwa mazowieckiego i został radnym. Głos oddało na niego ponad 55 tys. wyborców. Jak podkreślał, był to drugi wynik w kraju. Natomiast w wyborach parlamentarnych rok później uzyskał blisko 30 tys. głosów i został posłem.

W 2014 r. był kandydatem PiS na prezydenta Warszawy; w drugiej turze wyborów nie udało mu się jednak pokonać ówczesnej prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz z PO.

W wyborach parlamentarnych z 2015 r. Sasin kandydował z trzeciego miejsca listy PiS z okręgu podwarszawskiego, uzyskując przeszło 43 tys. głosów, co zapewniło mu ponownie miejsce w ławach poselskich.

W Sejmie VIII kadencji w 2016 roku został szefem prestiżowej Komisji Finansów Publicznych. Był trzecim szefem tej komisji; dwaj poprzedni - Wojciech Jasiński i Andrzej Jaworski zrzekli się mandatów poselskich i wybrali karierę w spółkach. To za czasów Sasina powstała podkomisja ds. ustaw frankowych, na czele której stanął on sam.

Funkcję szefa komisji przestał pełnić z początkiem 2018 roku, gdy po powstaniu rządu Mateusza Morawieckiego został sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera i szefem stałego Komitetu Rady Ministrów.

W okresie kierowania komisją finansów, na początku 2017 roku, zasłynął pomysłem tzw. ustawy metropolitalnej, zakładającej rozszerzenie Warszawy o szereg okolicznych gmin.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Kolejny brytyjski dziennik podchwycił historię Witolda Pileckiego. To dzięki "Ochotnikowi" Fairweathera

Książka, dzięki której Brytyjczycy usłyszeli o rotmistrzu Witoldzie Pileckim / twitter.com / @jackfairweather

  

Brytyjski dziennik "The Guardian" w sekcji poświęconej książkom przybliża w środę sylwetkę rotmistrza Witolda Pileckiego. Jego biografia "Ochotnik" autorstwa Jacka Fairweathera ubiega się o jedną z głównych brytyjskich nagród literackich - Costa Book Awards.

Ta zdumiewająca opowieść o Witoldzie Pileckim, członku ruchu oporu w Warszawie, który próbował wzniecić bunt w obozach, zdobyła nagrodę Costa Book Award w kategorii biografia

 - pisze "The Guardian".

6 stycznia książka "The Volunteer: The True Story of the Resistance Hero who Infiltrated Auschwitz" otrzymała nagrodę Costa Book Award w kategorii biografia, co oznacza, że wciąż ma szansę na zdobycie głównej nagrody - tytułu Costa Book of the Year 2019, czyli wygrania jednego z najbardziej prestiżowych konkursów literackich w Wielkiej Brytanii.

Relacja dziennikarza Jacka Fairweathera o odwadze, sile i człowieczeństwie Pileckiego zasłużenie otrzymała nagrodę Costa (Book Award) 2019 za biografię. Jak sam mówi, historia Pileckiego jest "niezbędna dla naszego zrozumienia, jak powstało Auschwitz". Na oczach Pileckiego obóz koncentracyjny został przekształcony w fabrykę śmierci. Przez prawie trzy lata spędzone w Auschwitz ryzykował życiem, by odsłonić prawdziwy horror obozu. Jego heroiczne próby zwrócenia uwagi świata na to, co się działo, ujawniły się w pełni dopiero po upadku Związku Sowieckiego i otwarciu polskich archiwów państwowych

- pisze "The Guardian".

Gazeta opisuje losy Pileckiego, od jego decyzji w lipca 1940 r., by na ochotnika trafić do niemieckiego obozu Auschwitz, poprzez jego próby wzniecenia oporu w obozie oraz starania o przekazanie na zewnątrz informacji o tym, co się w nim dzieje, jego ucieczkę z Auschwitz, aż po proces i egzekucję w komunistycznej Polsce w 1948 r.

Pilecki zmarł uważając, że zawiódł. Jednak jak pokazuje ta wciągająca historia jego niezwykłego życia, zrobił więcej niż ktokolwiek inny, aby ujawnić prawdziwy horror obozu. To sojusznicy nie słuchali

 - pisze "The Guardian".

Od 1971 r. nagrodami Costa Book Awards wyróżniane są książki napisane w języku angielskim przez pisarzy mieszkających w Wielkiej Brytanii bądź Irlandii. Obecnie są przyznawane w pięciu kategoriach - powieść, debiutancka powieść, biografia, poezja i książka dla dzieci, po czym spośród zwycięzców tych kategorii wybierana jest książka roku.

Pozostali zwycięzcy kategorii to: "Middle England" Jonathana Coe (powieść), "The Confessions of Frannie Langton" Sary Collins (debiutancka powieść), "Fleche" Mary Jean Chan (poezja) i "Asha and the Spirit Bird" Jasbinder Bilan (książka dla dzieci). Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach dostali nagrodę w wysokości 5 tys. funtów. Tytuł Costa Book of the Year za rok 2019 - wraz z nagrodą w wysokości 30 tys. funtów - przyznany zostanie 28 stycznia.

Pochodzący z Walii 40-letni Fairweather jest pisarzem i dziennikarzem; był m.in. szefem biura brytyjskiego dziennika "Daily Telegraph" w Bagdadzie i fotoreporterem amerykańskiego "Washington Post" w Afganistanie. Napisał również dwie inne książki, "The Good War" i "The War of Choice", o wojnach w Afganistanie i w Iraku. Jest laureatem prestiżowych nagród dziennikarskich.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts