Ekstraklasa piłkarska - Jagiellonia przegrała z Zagłębiem

/ Image by Michal Jarmoluk from

  

Jagiellonia Białystok przegrała z KGHM Zagłębie Lubin 0:1 (0:1) w meczu ekstraklasy piłkarskiej. Jedyną bramkę zdobył w 18. minucie Damjan Bohar.

Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Ivan Runje, Martin Pospisil, Patryk Klimala. KGHM Zagłębie Lubin: Bartosz Kopacz. Czerwona kartka za drugą żółtą - Jagiellonia Białystok: Ivan Runje (52).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 4 511.

Jagiellonia Białystok: Grzegorz Sandomierski - Jakub Wójcicki (46. Tomas Prikryl), Ivan Runje, Bartosz Kwiecień, Bodvar Bodvarsson - Taras Romanczuk, Zoran Arsenic - Jesus Imaz (46. Juan Camara), Martin Pospisil, Bartosz Bida (56. Andrej Kadlec) - Patryk Klimala.
KGHM Zagłębie Lubin: Konrad Forenc - Alan Czerwiński, Bartosz Kopacz, Lubomir Guldan, Damian Oko - Sasa Zivec, Jakub Tosik, Bartosz Slisz, Filip Starzyński (90+2 Łukasz Poręba), Damjan Bohar - Bartosz Białek (73. Patryk Szysz).

Zasłużone zwycięstwo Zagłębia w Białymstoku. Gospodarze prawie całą drugą połowę grali w dziesiątkę, po dwóch żółtych kartkach dla chorwackiego stopera Ivana Runje. To druga porażka z rzędu białostoczan, którzy coraz bardziej tracą kontakt z czołową ósemką tabeli ekstraklasy.

Przez pierwsze pół godziny mecz toczył się pod dyktando gości. Gracze z Lubina dłużej utrzymywali się przy piłce i rozgrywali akcje na połowie Jagiellonii. Już w piątej minucie poważnie zagrozili bramce białostoczan, ale strzał Damiana Oko po zamieszaniu po rzucie rożnym został zablokowany.

W 18. min Zagłębie zdobyło - jak się okazało - zwycięską bramkę. Piłka na prawym skrzydle trafiła do Alana Czerwińskiego, który ograł Jesusa Imaza i wycofał ją na środek pola karnego do Damjana Bohara, a słoweński skrzydłowy pokonał Grzegorza Sandomierskiego. Pomógł w tym stoper Jagiellonii Bartosz Kwiecień, bo po drodze od niego odbiła się piłka nieco myląc bramkarza.

Jagiellonia zaczęła mecz w dość nietypowym ustawieniu, bo na środku pomocy - obok Tarasa Romanczuka - grał Zoran Arsenic, a na lewym skrzydle Imaz. Po pół godzinie, gdy gospodarze w zasadzie nie przeprowadzili żadnej składnej ofensywnej akcji - poza próbą z 16. min, gdy Patryk Klimala wycofał piłkę do Romanczuka, którego uderzenie zza pola karnego zablokowali jednak obrońcy - trener Ireneusz Mamrot zmienił pozycje kilku zawodników.

Ostatni kwadrans wyglądał już nieco lepiej w wykonaniu gospodarzy, choć na przerwę i tak schodzili przy gwizdach kibiców.

W przerwie trener Mamrot znowu skorygował skład i ustawienie, wpuszczając na boisko dwóch nominalnych skrzydłowych - Czecha Tomasa Prikryla i Hiszpana Juana Camarę.

O ile gospodarze przygotowali sobie w szatni jakiś plan na drugą połowę, to bardzo szybko legł on w gruzach. W krótkim odstępie czasu dwie żółte kartki zobaczył bowiem Runje i po czerwonej musiał opuścić boisko.

Dwie minuty wcześniej powinna paść druga bramka dla Zagłębia; ale Bohar nie wykorzystał podania Bartosza Białka i - będąc sam przed Sandomierskim - przestrzelił.

Mimo osłabienia białostoczanie próbowali walczyć o zmianę wyniku, Zagłębie raczej czekało na "dobicie" przeciwnika po kontrze niż zabiegało o podwyższenie wyniku. Ok. 60. min udało mu się jednak Jagiellonię zepchnąć do głębokiej defensywy, ale Sandomierski poradził sobie ze strzałami Oko i Sasy Zivca.

W 76. min groźnie po drugiej stronie boiska uderzył Camara, ale minimalnie chybił. Dwie minuty później Islandczyk Bodvar Bodvarsson prawdopodobnie uratował Jagiellonię przed stratą drugiego pola, wybijając piłkę w polu karnym spod nogi Zivca. W 81. min gospodarze oddali jedyny celny strzał w tym meczu, ale Konrad Forenc nie dał się pokonać Martinowi Pospisilowi.

W końcówce białostoczanie próbowali wyrównać, w doliczonym czasie gry przy rzucie rożnym w polu karnym gości był nawet Sandomierski, ale gola nie udało im się zdobyć.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Rosyjska "prawda" Putina

Władimir Putin / By Gregor Tatschl from Österreich - Wladimir Putin und Heinz Fischer (_IMG8166), CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org

  

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział dzisiaj, że próbom fałszowania historii II wojny światowej powinno się przeciwdziałać "prawdą", którą należy popierać argumentami. W tym kontekście wspomniał o planowanym ośrodku przedstawiającym dokumenty archiwalne.

"Należy przedstawiać tylko prawdę, ale powinna być ona poparta argumentami" - powiedział Putin podczas wizyty w obwodzie lipieckim.

Wspomniał o idei utworzenia ośrodka informacyjno-analitycznego opierającego się na dokumentach archiwalnych, materiałach fotograficznych i filmowych.

"Zapewnimy szeroki dostęp do niego wszystkim chętnym w naszym kraju i za granicą" - zapowiedział.

Zaznaczył, że w ośrodku powinni pracować "dobrzy specjaliści, którzy mogą potrzebne rzeczy przekazywać milionom ludzi w sposób wyrazisty i zrozumiały".

"Bardzo liczę na to, że będzie on działał w odpowiedni sposób. Jeśli chodzi o materiały archiwalne, to na pewno mamy ich więcej niż ktokolwiek"

- powiedział Putin.

W zeszłym tygodniu Putin zapowiedział otworzenie ośrodka, o którym mówił, iż będzie to "centrum dokumentów archiwalnych, materiałów filmowych i zdjęciowych". Zapowiadał, że centrum to i jego strona internetowa będą dostępne dla Rosjan i "całego świata". Zaznaczył przy tym, że Rosja odpowie "prawdziwą gruntowną informacją" i "zamknie usta tym, którzy próbują przeinaczyć historię".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts