Rośnie bilans ofiar po eksplozji w bloku mieszkalnym. Trwa przeszukiwanie gruzów

/ Twitter/@Graphenes1

  

Do siedmiu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych piątkowego wybuchu gazu i pożaru w bloku mieszkalnym w Preszowie na wschodzie Słowacji - poinformował dziś miejski sztab kryzysowy. Wciąż trwają poszukiwania. Służby wskazują na co najmniej jedną zaginioną osobę.

Dogaszanie pożaru zakończyło się dziś rano. Jak przekazał komendant straży pożarnej w Preszowie Jan Goliasz, kiedy tylko eksperci zakończą sprawdzanie konstrukcji budynku, do środka wejdą strażacy, żeby przeszukać wszystkie pomieszczenia.

Wczoraj znaleźliśmy pięć ofiar, szóstą dziś rano. Teraz wydobywamy z gruzów ciało siódmej ofiary, to chyba starszy mężczyzna. Nic nie wiemy o losie jeszcze jednej osoby, ale mogła ona nie znajdować się w budynku. Mamy też nadzieję, że w środku nie było gości- powiedział dziś po posiedzeniu miejskiego sztabu kryzysowego Goliasz.

Jak dodał, w 2017 roku w bloku przeprowadzono remont i modernizację, na który "strażacy się nie zgadzali". Jego zdaniem to właśnie niezgodna z przepisami przebudowa mogła spowodować zawalenie się klatki schodowej. Utrudniło to akcję ratunkową, gdyż strażacy mogli dostać się do poszczególnych mieszkań tylko z zewnątrz budynku.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze ostatecznie znana, ale najprawdopodobniej w budynku doszło do wybuchu gazu.

Ze wstępnych informacji wynika, że wczoraj około południa między dziewiątym a 12. piętrem bloku doszło do eksplozji. W jej efekcie zawaliła się klatka schodowa. Pożar rozprzestrzenił się na inne piętra - od szóstego wzwyż. Cztery kondygnacje zostały całkowicie strawione przez ogień. Wybuch zniszczył też dach budynku.

Strażacy ewakuowali 34 mieszkańców bloku. Około 40 osób odniosło lekkie obrażenia; dwie zostały hospitalizowane, ich stan nie zagraża życiu
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Twitter


Wczytuję komentarze...

Szef ABW złożył rezygnację

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Rezygnacja szefa ABW Piotra Pogonowskiego była planowana, a jej powody są osobiste – poinformował rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Nowym szefem ABW ma zostać jego dotychczasowy zastępca Krzysztof Wacławek.

Zmianą na stanowisku szefa ABW zajmowała się w środę sejmowa speckomisja, która pozytywnie zaopiniowała wniosek w tej sprawie.

"Procedurę rozpoczęto w związku z rezygnacją złożoną przez szefa ABW prof. Piotra Pogonowskiego. Nowym szefem ABW ma zostać dotychczasowy zastępca szefa Krzysztof Wacławek. Rezygnacja prof. Pogonowskiego była planowana już wcześniej i wynikała z przyczyn osobistych"

– napisał Żaryn w komunikacie.

Także przewodniczący sejmowej speckomisji Waldemar Andzel (PiS) powiedział, że rezygnacja Pogonowskiego jest dobrowolna, a zmiana to "nic niespodziewanego".

Żaryn zaznaczył, że dotychczasowy zastępca szefa ABW, powołany w marcu 2019 r. ma "duże doświadczenie zawodowe w rozpoznawaniu i zwalczaniu zagrożeń dla bezpieczeństwa oraz interesów ekonomicznych państwa". Krzysztof Wacławek w ABW był wcześniej m.in. dyrektorem departamentu zagrożeń strategicznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts