IPN – indeks Polaków represjonowanych za pomoc Żydom

Wiktoria i Józef Ulmowie

  

IPN opublikował indeks Polaków, którzy podczas okupacji niemieckiej byli represjonowani za pomoc Żydom. Efektem pierwszych prac są 333 noty dotyczące 654 polskich obywateli. Ratujący Żydów Polacy byli najczęściej rozstrzeliwani lub wysyłani do obozów koncentracyjnych. Wśród not dotyczących represjonowanych Polaków jest także historia zbrodni w Starym Ciepielowie i Rekówce w pobliżu Radomia, której 78-lecie przypada w piątek. 6 i 7 grudnia 1942 r. Niemcy zamordowali tam ponad 30 Polaków, m.in. rodziny Kowalskich, Kosiorów i Obuchowiczów, za pomoc udzielaną Żydom, którzy przed wojną licznie zamieszkiwali obie wsie. Wszyscy Polacy byli paleni żywcem lub wrzucani do ognia po uprzednim rozstrzelaniu.

341 osób za pomoc Żydom straciło życie, w tym 258 zostało przez Niemców rozstrzelanych, także w egzekucjach zbiorowych; wśród zamordowanych ofiar były dzieci.

To niezwykle ważne wydawnictwo, ponieważ w sposób całkowicie potwierdzony – zbadany i zweryfikowany przez naukowców – pokazuje konkretne przypadki wstrząsających represji na Polakach ratujących Żydów. 

– podkreślił wiceprezes IPN Mateusz Szpytma, który w Instytucie zajmuje się m.in. problematyką polsko-żydowską. Historyk przypomniał też, że z dotychczasowych szacunków wynikało, że z rąk Niemców za pomoc Żydom zginęło ok. tysiąca Polaków.

Nasze badania pozwolą dokładniej zweryfikować tę liczbę. Czy tych przypadków będzie więcej czy mniej niż tysiąc tego jeszcze nie możemy stwierdzić.

– zaznaczył wiceszef Instytutu. Dodał też, że mimo że praca ma charakter ściśle naukowy, to jednocześnie jest wyrazem pamięci i czci wobec osób, które poniosły największą ofiarę za ratowanie drugiego człowieka od śmierci.

Okupowana Polska była jednym z nielicznych krajów, zwłaszcza w odróżnieniu od okupowanego Zachodu, w którym Niemcy wprowadzili karę śmierci za pomoc niesioną Żydom. Nowa publikacja jest pierwszym tomem z planowanej serii. Ukazuje on dotychczasowy rezultat prac prowadzonych w ramach programu

Indeks Polaków zamordowanych i represjonowanych za pomoc Żydom w okresie II wojny światowej zainicjowanych przed laty przez Instytut Studiów Strategicznych z Krakowa. Celem tego przedsięwzięcia - jak wyjaśniły redaktorki publikacji Martyna Grądzka-Rejak i Aleksandra Namysło z Biura Badań Historycznych IPN - jest ustalenie nazwisk polskich obywateli różnych narodowości nieobjętych ustawodawstwem norymberskim, mieszkających na terytorium Polski w granicach z 31 sierpnia 1939 r., którzy doświadczyli represji za pomoc udzielaną Żydom. Autorami biogramów są pracownicy z różnych oddziałów IPN, zwykle z pionu naukowego.

Z analizy zaprezentowanych w tomie historii, co do których udało się ustalić formę udzielanej pomocy, wynika, że ukrywanie Żydów było najczęstszą przyczyną represji, których doświadczali pomagający (ok. 70 proc.). W tej kategorii mieści się zarówno udzielanie schronienia i utrzymanie ukrywanych, jak i pośredniczenie w znalezieniu kryjówki czy jej organizacja i przygotowanie poza miejscem zamieszkania. Dzięki takiej pomocy schronienie znalazło nie mniej niż 847 Żydów. Tej formie pomocy towarzyszyło utrzymanie ukrywających się, w części wypadków finansowane lub współfinansowane przez Żydów oraz organizowanie dla nich tzw. aryjskich papierów.

– napisały ekspertki. Formami represji były wszelkie sankcje karne, cywilne i administracyjne okupanta niemieckiego, w tym - jak przypomniano w publikacji - umyślne pozbawienie życia i wolności; znęcanie się fizyczne i psychiczne; pozbawienie, uszkodzenie lub zniszczenie mienia. Pierwszym i najdłużej trwającym etapem prac - jak podkreśliły Grądzka-Rejak i Namysło - było pozyskiwanie materiału źródłowego.

Został on zakończony dopiero dwa lata temu. Wyniki prowadzonych kwerend wpisywane były równolegle do wewnętrznej komputerowej bazy danych. Aktualnie w bazie znajduje się ponad 6 tys. nazwisk osób (stan na grudzień 2018 r.), które - jak wynika z zebranego materiału - mogły zostać represjonowane za pomoc Żydom.

– podały. Kolejnym etapem prac była weryfikacja pozyskanych informacji. Na listę osób represjonowanych, w tym zamordowanych, za pomoc Żydom - zgodnie z założeniami programu "Indeks" - kwalifikowane są tylko przypadki po dokładnym sprawdzeniu ich wiarygodności. "Nie stosujemy zasady bezrefleksyjnego przepisywania informacji zawartych w źródłach. Pojedyncze relacje też nie stanowią dla nas wiążącego kryterium. Weryfikacja wymaga doskonałej znajomości historii danego regionu w okresie okupacji, wymusza także konieczność prowadzenia tzw. badań terenowych. Jest to zatem proces żmudny, a przede wszystkim czasochłonny" - zaznaczyły ekspertki z pionu naukowego IPN. Pierwsze, cząstkowe wyniki prac nad "Indeksem", opublikowano w 2014 r. Obecna publikacja stanowi ich uzupełnioną, zweryfikowaną i poszerzoną wersję. Poza indeksem represjonowanych Polaków publikacja zawiera opracowanie dotyczące relacji polsko-żydowskich w czasie wojny, w którym zwrócono uwagę na zróżnicowane postawy lokalnych społeczności wobec dokonującego się Holokaustu. "Postawy wobec ludności żydowskiej były uwarunkowane polityką okupanta i wynikającymi z niej konsekwencjami. Rzeczywistość niemieckiej okupacji, niezwykle złożona, niosąca ze sobą terror, zbrodnie, powszechny strach, miała istotne oddziaływanie na postawy przyjmowane przez mieszkańców Generalnego Gubernatorstwa i ziem polskich wcielonych do Rzeszy" - przypomniały redaktorki. Poprzednia książka obu historyczek to "Elity i przedstawiciele społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej" z początku 2018 r., która przedstawiła najnowszy stan wiedzy o funkcjonowaniu elit żydowskich w Europie w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej. Nowa publikacja IPN ukazała się w ramach dwóch Centralnych Projektów Badawczych IPN: "Dzieje Żydów w Polsce i relacje polsko-żydowskie w latach 1914-1989" oraz "Losy Polski i jej obywateli w latach II wojny światowej". Oficjalna prezentację i promocję książki zaplanowano na styczeń 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...


Błaszczak o działaniach opozycji w obliczu epidemii: chodzi o to, żeby potęgować niepokoje i zamęt

Mariusz Błaszczak / fot. Aleksiej Witwicki | GAZETA POLSKA

  

- W działaniu opozycji nie chodzi o to, by osiągnąć rezultat. Chodzi o to, by w tej trudnej sytuacji, w której się znalazła nasza ojczyzna, potęgować niepokoje, zamęt - powiedział szef MON Mariusz Błaszczak w programie Katarzyny Gójskiej na antenie radiowej "Jedynki".

Mariusz Błaszczak wskazał, że przekaz opozycji w walce z koronawirusem jest sprzeczny. - Z jednej strony mówi, że chce się włączyć w działania związane z przeciwdziałaniem zagrożeniom, a z drugiej - robi wszystko, aby te działania opóźnić - mówi gość Katarzyny Gójskiej.

[polecam:https://niezalezna.pl/319564-kandydatka-ko-bojkotuje-wybory-malgorzata-kidawa-blonska-zawiesila-kampanie-prezydencka]

- Koalicja rządząca jest spójna. Pracujemy razem na rzecz tego, żeby teraz przede wszystkim ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, a później - przeciwdziałać skutkom kryzysu gospodarczego. W działaniu opozycji nie chodzi o to, by osiągnąć rezultat. Chodzi o to, by w tej trudnej sytuacji, w której się znalazła nasza ojczyzna, potęgować niepokoje, zamęt

- ocenił Błaszczak.

- Wystarczy spojrzeć na sondaże, posłuchać wypowiedzi p. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, żeby się przekonać o słabości tej kandydatury. A więc pewnie tak, opozycja chce wykorzystać sytuację [by zmienić kandydata na prezydenta - red.]

- dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/320089-borys-budka-po-pytaniu-naszej-reporterki-ucieka-z-wlasnej-konferencji-prasowej-film]

Nawiązując do misji polskich ratowników we Włoszech, szef MON stwierdził, że oczekuję po niej "zdobycia doświadczeń, które mogą być przydatne w Polsce choć oczywiście zakładamy, że nie będzie takiej potrzeby".

- Wczoraj wprowadziłem system szkolenia taki, który spowoduje, że coraz większa liczba żołnierzy będzie przeszkolona, żeby zastępować lekarzy i pielęgniarzy w cywilnej służbie zdrowia, jeśli będzie potrzebne takie wsparcie. Zdecydowałem o tym, by 300 ratowników medycznych już teraz wsparło cywilną służbę zdrowia, szpitale

- oznajmił Mariusz Błaszczak i podkreślił dumę z zaangażowania żołnierzy WOT. - Spełniają swoją rolę na szóstkę - podsumował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts