Trener "Pasów" Michał Probierz nie ma wątpliwości, że odniesione w dramatycznych okolicznościach zwycięstwo sprawi, że jego drużyna będzie miała przewagę mentalną. Poza tym na korzyść Cracovii przemawia fakt, że w czwartek grała ona w mocno rezerwowym składzie. Z podstawowej ostatnio jedenastki tylko David Jablonsky i Milan Dimun spędzili na boisku 120 minut. Znacznie krótsze występy zanotowali jeszcze Mateusz Wdowiak i Janusz Gol.

Nie ukrywam, że byłem zaskoczony, jak przeczytałem skład Rakowa, bo myślałem, że trener gości dokona więcej zmian. A my mocno zaryzykowaliśmy. Zobaczymy, kto lepiej przygotuje się taktycznie na drugie spotkanie

– stwierdził Probierz, który uważa jednak, że przygotowanie fizyczne nie będzie problemem dla rywala.

To są piłkarze profesjonalni, każdy trenuje na wysokim poziomie więc dogrywka nie powinna mieć znaczenia. Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne to nasze statystyki wiele się nie różnią od tych z Ligi Mistrzów pod względem przebiegniętych kilometrów czy sprintów. Wiadomo, że jeśli chodzi o umiejętności taktyczno-techniczne to odbiegamy. Teraz przygotowanie zindywidualizowało się, wszystko jest monitorowane i można nawet siedząc w domu monitorować zawodników.

Bohaterem pucharowego meczu był bramkarz "Pasów" Lukas Hrosso, który obronił dwa rzuty karne. Probierz jednak nie przewiduje zmian na tej pozycji.

Już przed sezonem zostało ustalone, że Michal Peskovic jest numerem jeden w ekstraklasie, a Lukas Hrosso w Pucharze Polski. Nawet jak awansujemy do finału, to on będzie w nim bronił. A teraz nie mam żadnych podstaw, aby Michala odsunąć od gry.

Cracovia po siedemnastu kolejkach zajmuje czwarte miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem trzydziestu punktów. Raków jest jedenasty i ma osiem punktów mniej. W poprzednim ligowym spotkaniu tych drużyn "Pasy" wygrały w Bełchatowie 3:1.