Oględziny w miejscu katastrofy w Szczyrku. Prokuratorzy chcą znaleźć miejsce uszkodzenia gazociągu

Szczyrk / youtube.com/print screen

  

Prokuratorzy prowadzą oględziny miejsca katastrofy w Szczyrku, gdzie w wyniku środowego wybuchu gazu zginęło osiem osób. Chcą przyjrzeć się nie tylko posesji po zawalonym domu, ale też znaleźć miejsce ewentualnego uszkodzenia gazociągu – konieczne będą prace odkrywkowe, by dokopać się do rury.

Prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Bielsku-Białej śledztwo dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach. Śledczy wstępnie przyjęli, że powodem katastrofy było uszkodzenie gazociągu w trakcie przewiertu. Zgodnie z tą hipotezą, z tego powodu doszło do wycieku gazu, a następnie eksplozji i pożaru.

"Na miejscu jest dwóch prokuratorów. Tak naprawdę te czynności dopiero się rozpoczynają"

– powiedziała dziś rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej Agnieszka Michulec. Jak sprecyzowała, prokuratorzy rozpoczęli oględziny już w czwartek, gdy było już ciemno.

Prokuratura zaznacza, że oględziny będą prowadzone nie tylko przy na miejscu katastrofy, ale też w pobliżu zawalonego domu.

"Ponieważ naszym zadaniem jest ustalenie przyczyny tego zdarzenia, to nasze działania będą się skupiały na ustaleniu czy rzeczywiście przyczyną katastrofy – zgodnie z naszą hipotezą – było uszkodzenie gazociągu"

– powiedziała prok. Michulec.

Jak dodała, w piątek będą trwały prace odkrywkowe, żeby znaleźć miejsce ewentualnego uszkodzenia gazociągu. Prokuratorzy będą też starać się uzyskać opinię specjalisty w dziedzinie maszyn wiertniczych.

Oględziny będą dotyczyły także samego miejsca katastrofy oraz budynków sąsiadujących z domem, który zniszczyła eksplozja. Chodzi o ocenę rodzaju uszkodzeń i ustalenie, czy i w jakim stopniu obiekty te były zagrożone wybuchem - i tym samym czy ich mieszkańcy uzyskają status pokrzywdzonych.

"Same czynności to żmudna praca. Prokuratorzy muszą to robić starannie i drobiazgowo, żeby niczego nie przeoczyć"

– zaznaczyła prok. Michulec. Jak wskazała prokuratura, oględziny na miejscu będą warunkowały podejmowanie na bieżąco decyzje o powołaniu biegłych innych specjalności.

Równolegle w śledztwie zabezpieczono dokumentację i trwają, prowadzone przez policjantów, przesłuchania świadków. O swych ustaleniach policjanci na bieżąco informują prokuratorów.

Na poniedziałek zaplanowano sekcje zwłok. Identyfikacja części ofiar wymaga badań DNA. W czwartek prokuratura czyniła ustalenia dotyczące pokrewieństwa i w piątek od wytypowanych osób będzie pobierany materiał porównawczy.


W środę wieczorem w domu jednorodzinnym w Szczyrku doszło do wybuchu. Pierwsze zgłoszenie napłynęło o godz. 18.26, a pierwsze jednostki były na miejscu dziesięć minut później. Do czwartkowego popołudnia w gruzach budynku znaleziono ciała ośmiorga osób: czworga dorosłych i czworga dzieci.

Polska Spółka Gazownictwa poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że "najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku (...) było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę Aqua System".

Przewiert sterowany pod ziemią na głębokości 1,7 m wykonywali w środę wieczorem dwaj pracownicy tej bielskiej firmy. Miał on 30 m długości. Zadanie zleciła firma Elmaro z Godziszki koło Szczyrku, która wykonuje usługi elektroenergetyczne. Policja wezwała prezesa bielskiej spółki Aqua System do złożenia wyjaśnień w sprawie jej prac w Szczyrku. Rozmawiała też z pracownikami, którzy w środę robili tam przewiert; do wybuchu doszło na ich oczach.

W wydanym w czwartek wieczorem oświadczeniu firma zaznaczyła, że jest zbyt wcześnie, by na tym etapie jednoznacznie określić bezpośrednią przyczynę tragedii, a także obarczać winą kogokolwiek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Byli na wycieczce w Izraelu, zachorowali na koronawirusa

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

9 obywateli Korei Płd., którzy odwiedzili w lutym Izrael i Zachodni Brzeg, jest zakażonych nowym koronawirusem - podało w sobotę ministerstwo zdrowia Izraela. Resort ogłosił trasę koreańskiej wycieczki i zalecił izolację tym, którzy mieli kontakt z turystami.

Wszyscy członkowie 77-osobowej grupy wrócili już do Korei i na tym etapie nie wiadomo, czy zostali zainfekowani wirusem przed lub po przybyciu do Izraela.

Koreańscy turyści byli częścią wycieczki zorganizowanej przez Kościół katolicki; odwiedzili wiele atrakcji turystycznych i religijnych w całym kraju, w tym kilkanaście kościołów. Ministerstwo zdrowia próbuje obecnie zlokalizować wszystkich, którzy kontaktowali się z turystami i mogli zostać zakażeni.

Według dyrektora generalnego ministerstwa, Mosze Bar Siman Towa, urzędnicy „oceniają, że liczba przypadków (koronawirusa) w Izraelu może być znacznie wyższa w wyniku wizyty grupy”.

Ministerstwo zdrowia opublikowało trasę koreańskiej wycieczki, która obejmuje popularne wśród turystów miejsca, m.in. Jerozolimę (Bazylikę Grobu Świętego oraz osiem innych kościołów i miejsc świętych), Nazaret, Masadę, Hebron, Betlejem, Jerycho, Nablus, kościoły w Tabdze nad Morzem Galilejskim, Cezareę, Netanię, a także parki narodowe Timna i Beer Szewa.

W ramach środków ostrożności ministerstwo wezwało wszystkich, którzy byli w bliskim kontakcie z turystami, do dwutygodniowej izolacji w domu.

Zgodnie z wytycznymi ministerstwa bliski kontakt obejmuje przebywanie w odległości mniejszej, niż dwa metry od jednego z turystów przez 15 minut. Urzędnicy szacują, że obejmuje to setki osób.

Ministerstwo dodało, że ci, którzy wchodzili w interakcje z turystami, ale nie spełniają kryteriów bliskiego kontaktu, nie muszą być umieszczani w izolacji. Muszą jednak zachować czujność w przypadku wystąpienia objawów - takich jak gorączka, kaszel oraz inne trudności w oddychaniu i niezwłocznie poinformować o tym ministerstwo.

Również w sobotę Korea Południowa zgłosiła ośmiokrotny skok zakażeń Covid-19 w ciągu czterech dni do 433, większość z nich związana była z kościołem i szpitalem w czwartym co do wielkości mieście w kraju, Daegu.

Jak zauważa izraelski dziennik "Haarec", chociaż w Korei Południowej zgłoszono setki przypadków koronawirusa, izraelskie ministerstwo zdrowia nie zabroniło wjazdu obywatelom Korei do kraju, ani nie instruowało Izraelczyków powracających z Korei Południowej, by zostali w izolacji w domu. Koreański premier określił występowanie koronawirusa w tym kraju jako „stan wyjątkowy”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts