Służby specjalne Finlandii demaskują szpiegów

/ ar130405

  

Obce wywiady są coraz bardziej zainteresowane infrastrukturą krytyczną w Finlandii, a w ostatnim czasie dodatkowo także fińską prezydencją w UE - wynika z opublikowanego raportu służb specjalnych SUPO w tym kraju.

"W Finlandii na stałe ulokowane są dziesiątki pracowników zagranicznych służb wywiadowczych"

- podano w rocznym przeglądzie bezpieczeństwa narodowego fińskiej Służby Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Kontrwywiadu (SUPO), wskazując jednocześnie, że Finlandią interesują się najbardziej Rosja i Chiny.

W raporcie podkreślono, że obce państwa w dłuższej perspektywie zainteresowane są przede wszystkim toczącą się w kraju dyskusją o polityce zagranicznej i bezpieczeństwie, stosunkami z UE i NATO, fińską polityką energetyczną, strefą arktyczną oraz sytuacją bezpieczeństwa w obszarze Morza Bałtyckiego.

"Poza tym w ostatnim czasie zainteresowanie wywiadów skupiło się na działalności Finlandii w trakcie jej prezydencji w UE (druga połowa 2019 r.), stanowiska wobec unijnej polityki sankcji, działalności innowacyjnej, jak i produktów przemysłu wysokich technologii"

– poinformował szef SUPO Antti Pelttari.

Zwrócono także uwagę, że przejęcie infrastruktury krytycznej przez państwo, które aktywnie prowadzi akcje szpiegowskie lub cyberszpiegostwo, powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, jeszcze zanim państwo szpiegujące zdecyduje się użyć siły.

"Z tego powodu należy z wyprzedzeniem brać pod uwagę projekty dotyczące infrastruktury krytycznej, jak inwestycje związane z siecią 5G"

- przyznał Pelttari.Do zadań SUPO, podlegającej resortowi spraw wewnętrznych, należy oprócz prowadzenia działań kontrwywiadowczych także zwalczanie terroryzmu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ależ mocne! Radny PiS w dwie minuty pokazał, o co chodzi z in vitro. „Nie wkurzajcie Jezusa!”

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

To było wystąpienie w stylu Ronalda Reagana! I nikogo nie zdziwi, że ze strony Lewicy spotkało się z zarzutem szerzenia nienawiści. Zbigniew Czerwiński, radny PiS, w ciągu trwającej dwie minuty inscenizacji wytłumaczył wszystkim tym, którzy dotąd nie do końca rozumieli, o co chodzi z tym in vitro. Na koniec zwrócił się do tych radnych PO, którzy są katolikami: „Nie wkurzajcie Jezusa! Byłem nie dawno z żoną w Mantui. Tam jest taki świetny fresk pokazujący Jezusa wypędzającego kupców ze świątyni”. Na FILMIE poniżej pokaz, po którym wszystko staje się jasne, zaczyna się w 3 minucie i 24 sekundzie.

Wystąpienie Zbigniewa Czerwińskiego, który w czasach walki z komunizmem używał pseudonimu „Szymon Konarski” i był jednym z prekursorów polskiego happeningu, było odpowiedzią na kulturową wojnę, którą rozpoczął w Poznaniu prezydent Jacek Jaśkowiak. Przypomnijmy, że w jej ramach prezydent z PO blokuje odbudowę zburzonego przez hitlerowców Pomnika Wdzięczności, z figurą Chrystusa Króla, natomiast wspiera parady gejów i otwiera całodobowe gabinety ginekologiczne. Teraz PO zapowiedziała przeznaczenie 300 tys. złotych na pilotażowy plan finansowania in vitro.

Film z inscenizacji radnego wielkopolskiego sejmiku, po której osoby dotąd średnio zorientowane zaczynają rozumieć, na czym naprawdę polega „niewinna” procedura in vitro, pokazany został w programie „Wywiad z chuliganem”, od 3 minuty i 24 sekundy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts