Przełomowa terapia komórkowa dla dzieci z cukrzycą typu 1

zdjęcie ilustracyjne / Steve Buissinne, pixabay

  

Przełomowa terapia z użyciem komórek układu odpornościowego minimalizuje ryzyko powikłań u dzieci z cukrzycą typu 1. Pozwala też zmniejszyć dawki insuliny, którymi są leczone. Nową metodę leczenia, określaną jako TREG. Nowa metodę leczenia opracowali naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

To nie jest metoda, która pozwala wyleczyć z cukrzycy typu 1 i nie jest przeznaczona dla każdego pacjenta z tą chorobą. Obecnie stosujemy ją u dzieci i nastolatków ze świeżo rozpoznaną cukrzycą typu 1 – mniej więcej w ciągu dwóch miesięcy od rozpoznania choroby. Ci pacjenci mają zachowane jeszcze ok. 20-30 proc. wysp trzustkowych, które produkują insulinę. Stosując naszą terapię walczymy o to, by nie doszło do ich zniszczenia

- zaznaczył prof. Piotr Trzonkowski, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Medycznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Cukrzyca typu 1 jest chorobą autoimmunologiczną. Rozwija się dlatego, że układ odporności błędnie rozpoznaje trzustkę jako coś obcego i zaczyna ją niszczyć. Jedną z przyczyn tej agresji jest niedobór lub nieprawidłowe funkcjonowanie komórek odporności określanych jako limfocyty T regulatorowe (Tregs).

Obecnie nie istnieją leki, które hamują ten proces w cukrzycy typu 1, dlatego z czasem w chorobie tej dochodzi do całkowitego zniszczenia wysp trzustkowych. Insulina, którą muszą przyjmować pacjenci z cukrzycą typu 1, jedynie zastępuje insulinę, która byłaby naturalnie produkowana przez trzustkę.

Nasza metoda jest pierwszą terapią, która moduluje aktywność układu odporności i hamuje w ten sposób proces niszczenia zachowanych jeszcze wysp trzustkowych. Jest to niezwykle ważne dlatego, że nawet najlepsze współcześnie istniejące peny czy pompy insulinowe nie są w stanie tak dobrze wyrównywać poziomu cukru, jak insulina produkowana naturalnie przez trzustkę. Przypomniał, że zbyt wysoki poziom glukozy (hiperglikemia) doprowadza do poważnych powikłań cukrzycy, dotyczących m.in. układu sercowo-naczyniowego, nerek, oczu, układu nerwowego. Osoby chore na cukrzycę umierają właśnie z powodu powikłań choroby.

– powiedział prof. Trzonkowski.

Zachowanie nawet częściowej zdolności do wydzielania insuliny przez trzustkę powoduje, że poziom glukozy we krwi pacjenta jest lepiej wyrównany. Dzięki temu powikłania cukrzycy nie rozwiną się u chorego już po 10 latach, ale dopiero za 20-30, a nawet 40 lat. A ponieważ cukrzyca typu 1 jest chorobą dzieci i młodzieży, nasza terapia jest rodzajem inwestycji w ich zdrowie. Jest to ważne również dlatego, że liczba dzieci zapadających na cukrzycę typu 1 wyraźnie wzrasta w Polsce – co dekadę ulega mniej więcej podwojeniu.

– podkreślił specjalista.

Jak dodał prof. Trzonkowski, z badań prowadzonych przez jego zespół wynika, że jeszcze po pięciu latach od zastosowania terapii TREG zachowana cześć wysp trzustkowych u pacjentów nadal wydziela insulinę. Nie są to ilości takie, jak u zdrowej osoby, ale istotnie zmniejszają zarówno ryzyko powikłań, jak i zapotrzebowanie na dawki insuliny. Część pacjentów ma przedłużony tzw. honeymoon, czyli okres, w którym w ogóle nie potrzebują insuliny.

Metoda TREG polega na pobraniu komórek regulatorowych od osoby chorej, namnożeniu ich w laboratorium w warunkach zbliżonych do naturalnych, a po dwóch tygodniach wstrzyknięciu ich pacjentowi w znacznie większej liczbie. Tak przygotowane komórki są określane jako lek komórkowy. Komisja bioetyczna dopuściła podawanie limfocytów T regulatorowych dwukrotnie w odstępie trzech miesięcy.

Pierwsza faza badania klinicznego nad metodą TREG miała na celu sprawdzenie jej bezpieczeństwa. Obserwacje wykazały, że jedynymi powikłaniami są błahe infekcje, zaznaczył prof. Trzonkowski. Ma to związek z tym, że terapia TREG hamuje aktywność komórek odporności.

Jak szacuje prof. Trzonkowski, spośród około 2 tys. pacjentów, u których co roku diagnozuje się cukrzycę typu 1 w Polsce, kilkuset kwalifikowałoby się do podania leku komórkowego TREG. Warunkiem jest wiek do 18. roku życia, posiadanie przez chorego przeciwciał charakterystycznych dla cukrzycy typu 1 oraz co najmniej 20–30 proc. pozostałych wysp trzustkowych. Do terapii nie są kwalifikowani pacjenci ważący poniżej 30 kg, ponieważ od tak małych dzieci nie można pobrać wystarczającej ilości krwi do izolacji komórek regulatorowych.

Obecnie metoda TREG przechodzi do trzeciej fazy badań klinicznych, na którą środki naukowcy otrzymali z unijnego programu Horyzont 2020. Terapia zaczyna też być dostępna komercyjnie w drodze tzw. wyjątku szpitalnego dla pacjentów Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Wyjątek szpitalny oznacza, że jest oferowana jeszcze przed rejestracją centralną, na podstawie statusu ATMP (Advanced Therapy Medicinal Products) przyznanego przez Europejską Agencję Leków (EMA) na terenie szpitala, w którym produkowany jest lek, pod opieką i na odpowiedzialność konkretnego lekarza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk o Putinie: „Nasz człowiek w Moskwie”. Dworczyk o innych „skrajnych naiwnościach”

Donald Tusk / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk ocenił, że premier Mateusz Morawiecki prezentuje realizm i twardą obronę polskiej racji stanu, natomiast politycy opozycji - jego zdaniem - nieodpowiedzialną naiwność. Przypomniał też wypowiedź Donalda Tuska z lutego 2008 r., kiedy ówczesny premier tuż przed powrotem z wizyty w Moskwie powiedział o Putinie: "Nasz człowiek w Moskwie".

Szef kancelarii premiera opublikował na Twitterze grafikę z archiwalnymi wypowiedziami: Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego oraz Mateusza Morawieckiego.

Przywołana na grafice wypowiedź Tuska pochodzi z lutego 2008 r., kiedy ówczesny premier tuż przed powrotem z wizyty w Moskwie powiedział o Putinie: "Nasz człowiek w Moskwie".

Na grafice przypomniano też wypowiedź ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego związaną z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Rosja dojrzewa wolno do rozliczenia z dramatem komunizmu, stalinizmu. Jednak dzięki obecności Władimira Putina i Donalda Tuska nad grobami polskich żołnierzy,jesteśmy bliżej pojednania z Rosją 

- mówił w kwietniu 2010 r. Komorowski.

Wypowiedzi te skonfrontowano z sobotnią wypowiedzią obecnego szefa rządu.

Jesteśmy manipulowani, jesteśmy atakowani przez najwyższych urzędników Federacji Rosyjskiej. Mówimy temu stanowcze "nie" (...). Nie damy się zastraszyć, nie damy się sprowokować różnym kłamstwom i bredniom, które płyną zza wschodniej granicy. My pierwsi, nasi przodkowie stawili czoła niemieckiej i sowieckiej barbarzyńskiej zarazie

- powiedział Morawiecki w Katowicach.

Do tych wypowiedzi odniósł się Dworczyk we wpisie na Twitterze.

"Nie wierzę w złe intencje polityków opozycji. Myślę, że to po prostu skrajna naiwność. A ta u polityków pełniących najwyższe funkcje państwowe staje się niebezpieczna... Nieodpowiedzialna naiwność z jednej strony versus Mateusz Morawiecki - realizm i twarda obrona polskiej racji stanu"

- napisał szef Kancelarii Premiera na Twitterze. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts