Nie dla wszystkich odpowiedzialność karna. Uniknie jej... sędzia! Tak zdecydował Sąd Najwyższy

Przez ponad osiem lat jeden z sędziów Sądu Rejonowego w Szczytnie składał wnioski o zwrot kosztów dojazdu do pracy i z pracy. Podawał, że mieszka w Iławie, choć są poważne wątpliwości, czy tak było. Odpowiedzialności karnej nie będzie, bowiem nie zgodził się na to Sąd Najwyższy. Sędziego przywrócono do pracy. Czeka go jedynie postępowanie dyscyplinarne.

Zdjęcie ilustracyjne
fot. Jan Sroda/Gazeta Polska

Rzecznik prasowy olsztyńskiego Sądu Okręgowego Olgierd Dąbrowski-Żegalski poinformował, że Sąd Najwyższy na posiedzeniu 3 grudnia rozpoznawał zażalenie sędziego Andrzeja Janowskiego na czerwcową uchwałę Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku o zezwoleniu na pociągnięcie tego sędziego do odpowiedzialności karnej za nienależne pobieranie zwrotu kosztów dojazdu do pracy.

- Sąd Najwyższy jeszcze w tym samym dniu zmienił zaskarżoną uchwałę w ten sposób, że odmówił wyrażenia zgody na pociągnięcie sędziego Andrzeja Janowskiego do odpowiedzialności karnej i przywrócił go do pełnienia czynności służbowych

- podał Dąbrowski-Żegalski.

W grudniu ubiegłego roku zastępca rzecznika dyscyplinarnego wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego Sądu Rejonowego w Szczytnie Andrzeja Janowskiego i przedstawił mu zarzut z art. 107 par. 1 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych.

Sędzia został obwiniony o to, że co najmniej od początku marca 2010 roku do połowy czerwca 2018 roku składał wnioski o zwrot kosztów dojazdu do pracy i z pracy na trasie Iława-Szczytno, w których miał poświadczać nieprawdę, gdyż faktycznie w tym czasie nie mieszkał w Iławie. W ocenie rzecznika dyscyplinarnego, takim działaniem miał uzyskać nienależne świadczenia w kwocie co najmniej ponad 42 tys. zł, czym uchybił godności sprawowanego urzędu.

Jak zaznaczył rzecznik prasowy olsztyńskiego Sądu Okręgowego, postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie będzie kontynuowane.

Zgodnie z art. 95 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych zasadą jest, że sędzia powinien mieszkać w miejscowości będącej siedzibą sądu, w którym pełni służbę. Jednak w uzasadnionych przypadkach prezes sądu okręgowego może wyrazić zgodę na zamieszkanie sędziego w innej miejscowości. W razie uzyskania takiej zgody sędziemu przysługuje zwrot kosztów przejazdu z miejsca zamieszkania do siedziby sądu.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#sędzia #Sąd Najwyższy #Andrzej Janowski

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo