Miażdżąca opinia o dzisiejszym orzeczeniu Izby Pracy SN. „W ogóle nie powinno zapaść”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Orzeczenie Izby Pracy Sądu Najwyższego nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji dla funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - stwierdził przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur. Zdaniem sędziego "orzeczenie to w ogóle nie powinno zapaść".

Izba Pracy Sądu Najwyższego w wydanym dzisiaj postanowieniu w pierwszej z trzech spraw, których dotyczyło orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada. uchyliła uchwałę Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie z odwołania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego i oddaliła wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby. Izba Pracy SN uznała przy tym, że KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej. Z postanowienia wynika też, że Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i prawa krajowego.

Sędzia Leszek Mazur odnosząc się do tego wyroku powiedział, że "orzeczenie to w ogóle nie powinno zapaść". Jego zdaniem sprawa, która była przedmiotem wyroku nie wymagała już rozstrzygnięcia.

Wyjaśnił, że od opinii KRS - która była przedmiotem sprawy rozstrzygniętej dzisiaj przez SN - nie przysługuje odwołanie, a wbrew informacjom medialnym KRS nie decydowała wówczas o dalszym orzekaniu sędziego NSA, a jedynie wydała niewiążącą opinię w tej sprawie.

Zaznaczył, że sędzia NSA Andrzej Kuba, który złożył to odwołanie od opinii KRS "został przywrócony do orzekania na podstawie ustawy i jego interes został już zaspokojony".

Według sędziego Mazura dzisiejsze orzeczenie SN "nie będzie miało wpływu na funkcjonowanie KRS i Izby Dyscyplinarnej SN".

"To orzeczenie nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji. W żaden sposób nie podważa ono statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej. Wprowadza tylko do systemu pewną dozę niepewności i jest wątpliwe z uwagi na zasadę nieusuwalności sędziów"

- zaznaczył.

Zdaniem przewodniczącego KRS sędziowie orzekający w Izbie Dyscyplinarnej nie przestaną być sędziami. "To orzeczenie zostało wydane w konkretnej jednostkowej sprawie, która ogranicza się do oceny jednej opinii KRS z lipca 2018 r., a nie obejmuje kwestii statusu sędziów".

Przewodniczący Rady dodał, że z tych samych przyczyn dzisiejszy wyrok "nie będzie też w żaden sposób oddziaływał na funkcjonowanie KRS"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wraca lotniczy ruch pasażerski na linii Serbia-Kosowo. Na tę relację przyszło im czekać 20 lat

/ zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/chrisjhorvath

  

Serbia i Kosowo uzgodniły w poniedziałek wznowienie po ponad 20-letniej przerwie lotniczego ruchu pasażerskiego między stolicami obu krajów, Belgradem i Prisztiną. Mediatorem w sporze była strona amerykańska.

Bezpośrednie loty wstrzymano w 1998 roku po wybuchu wojny w Kosowie między albańskimi partyzantami i serbskimi siłami bezpieczeństwa.

Porozumienie w sprawie wznowienia lotów podpisano w ambasadzie USA w Berlinie.

"To wydarzenie stanowi kolejny krok w naszych wysiłkach zmierzających do znormalizowania stosunków pomiędzy Kosowem a Serbią" - napisał prezydent Kosowa Hashim Thaci w oświadczeniu.

Thaci podkreślił, że umowę osiągnięto dzięki "wkładowi" Roberta O'Briena, doradcy prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, i ambasadora USA w Berlinie Richarda Grenella. Grenell został wyznaczony przez Trumpa w październiku ubiegłego roku na stanowisko specjalnego wysłannika na rozmowy pomiędzy Belgradem i Prisztiną.

Nie podano, kiedy loty będą wznowione; w Kosowie poinformowano, że będzie je obsługiwać tania linia Eurowings, należąca do Lufthansy. Prisztina i Belgrad leżą od siebie w odległości 350 km.

Porozumienie o wznowienie lotów z zadowoleniem przyjął sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. NATO utrzymuje w Kosowie liczący 4 tys. żołnierzy kontyngent wojskowy i jest odpowiedzialne za kontrolowanie przestrzeni powietrznej Kosowa.

"To ważny krok, który ułatwi ruch ludzi i towarów w ramach Bałkanów Zachodnich" - napisał w oświadczeniu Stoltenberg.

Serbia utraciła kontrolę nad swą prowincją Kosowem po trwających 11 tygodni bombardowaniach NATO w 1999 roku. W wojnie w Kosowie straciło życie 13 tys. ludzi - ok. 11 tys. kosowskich Albańczyków i 2 tys. Serbów.

Kosowo, gdzie ponad 90 proc. ludności stanowią Albańczycy, oddzieliło się od Serbii w 2008 r.; jego niepodległość uznało ponad 110 krajów, w tym USA, lecz nie Serbia, Rosja i Chiny.

USA i UE od lat zachęcają Kosowo i Serbię do znormalizowania stosunków, co pozwoliłoby Prisztinie na ubieganie się o członkostwo ONZ, blokowane obecnie przez Rosję, sojusznika Serbii.

Rozmowy między Kosowem a Serbią o normalizacji stosunków zostały przerwane w listopadzie 2018 roku, gdy Prisztina wprowadziło 100-procentowe cła na towary produkowane w Serbii. Belgrad zapowiedział, że nie wróci do negocjacji do momentu cofnięcia ceł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts