Pod listem intencyjnym podpisy złożyli także prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych Tomasz Chalimoniuk i prezes zarządu Małopolskiej Hodowli Roślin Piotr Serafin. Instytucje te będą współfinansować projekt.

Na krakowskich Błoniach wyścigi konne odbywają się o kilku lat, ale jak to określił prezydent Majchrowski, organizowane są one "na luźnych zasadach".

Teraz doszliśmy do wniosku, że w związku z ogólnopolskim programem dotyczącym rozwoju hodowli koni dobrze byłoby rozszerzyć te działania i zorganizować profesjonalne wyścigi. To nie będą na początku zawody takie, jak na Służewcu, ale idzie to w tym kierunku

– zapowiedział prezydent Majchrowski.

Minister Ardanowski przyznał z kolei, że inicjatywa ta jest ważna nie tylko dla Krakowa, ale dla rozwoju hodowli koni w Polsce.

Państwo polskie ponosi odpowiedzialność za zachowanie zasobów genetycznych różnych ras i żeby hodowla koni się rozwijała potrzebne są wyścigi. Są one elementem wyceniania wartości i porównywania koni, ale także dobrze pojętego i szlachetnego hazardu

– podkreślił minister Ardanowski, który zwrócił uwagę, że konieczne jest stworzenie w Polsce jeszcze jednej lokalizacji, gdzie odbywałby się profesjonalne wyścigi. Według ministra Ardanowskiego właśnie Kraków to najlepsze miejsce.

Podpisany list intencyjny jest wykazaniem woli, aby stworzyć jedno z kilku w Polsce centrów wyścigów konnych. Może w przyszłości przekształci się to w profesjonalny hipodrom, oczywiście już w innym miejscu niż Błonia. Jak to się potoczy? Zobaczymy. Od czegoś trzeba zacząć. Marzę o tym, aby oprócz Służewca, Wrocławia i Sopotu również Kraków stał się w przyszłości polskim Ascot. Polska idzie kierunku, który sprawdził się w Niemczech, Anglii czy Francji, czyli w krajach, gdzie poprzez rozwój hodowli koni uzyskuje się istotny wzrost gospodarczy terenów wiejskich

– stwierdził minister rolnictwa.

Według wstępnych planów, w przyszłym roku na Błoniach odbyłyby się trzy imprezy. Pierwsza planowana jest na czerwiec w ramach Dni Krakowa. Kolejne w lipcu i sierpniu. Jak zapewnił minister Ardanowski, rola Krakowa sprowadzi się do udostępnienia terenu i pomocy w rozpropagowaniu tego wydarzenia. Pozostałe koszty nie będą obciążały budżetu miasta, gdyż jest to związane z szerszym programem rozwoju hodowli koni w Polsce.

Stały tor wyścigów konnych w Krakowie działał w pobliżu Błoń w drugiej połowie XIX wieku, został zamknięty w 1916 roku. Ostatnio stolica Małopolski dołączyła do miast-organizatorów cyklu zawodów jeździeckich - Cavaliada. Druga edycja tej imprezy odbędzie się w krakowskiej Tauron Arenie w dniach 20-23 lutego.