Pierwszego gola w Łęcznej zdobył w 40. minucie Walerian Gwilia. Gruzin wcześniej zmarnował kilka dogodnych sytuacji, a i w tej bramkowej się nie popisał - najpierw z bliska, nie mając przed sobą już żadnego rywala, posłał piłkę w słupek, a dopiero dobitka okazała się skuteczna.

Wynik ustalił Gwinejczyk Jose Kante, który w 49. minucie barkiem przyjął sobie piłkę po długim podaniu ze środka boiska, po czym jednym kontaktem minął bramkarza i bez problemu trafił do pustej bramki.

W Ząbkach młodzi legioniści byli wyraźnie słabsi od Piasta, ale sporo nadrabiali wolą walki. Dlatego przez długi czas utrzymywało się tylko skromne prowadzenie gości 1:0 po trafieniu Hiszpana Gerarda Badii w 14. minucie.

W 63. urodzony w Katalonii piłkarz mógł podwyższyć na 2:0, ale jego strzał z rzutu karnego obronił bramkarz Cezary Miszta. W 85. Badia miał jednak okazję do powtórki i tym razem uderzył precyzyjniej, nie dając Miszcie żadnych szans.

W środę swoje spotkanie rozegra m.in. broniąca trofeum Lechia Gdańsk. Jej rywalem będzie KGHM Zagłębie Lubin. Ponadto tego dnia Stal Stalowa Wola podejmie Lecha Poznań, a GKS Tychy zmierzy się u siebie z ŁKS Łódź.

Ta runda Pucharu Polski zakończy się w czwartek. Ćwierćfinały zaplanowano na marzec 2020. Finał tradycyjnie ma odbyć się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.