W wywiadzie dla dziennika "The Globe and Mail" szef chińskiego koncernu stwierdził, że "zgodnie z amerykańskim zakazem nie będziemy mogli się komunikować, dzwonić czy wysyłać maili do naszych pracowników w USA".

Agencja AP przypomina w tym kontekście, że Huawei potwierdził w czerwcu likwidację 600 miejsc pracy w ośrodku badawczym w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej.

Pod koniec listopada dziennik "Wall Street Journal" podał, że Huawei zaskarży decyzję Federalnej Komisji Łączności USA (FCC) ograniczającą możliwość prowadzenia przez chińską firmę działalności biznesowej w Stanach Zjednoczonych. Amerykańskim operatorom telekomunikacyjnym wydano zakaz wykorzystywania środków pochodzących ze wsparcia rządowego na zakup sprzętu dostawcy z ChRL.

W maju ubiegłego roku administracja prezydenta Donalda Trumpa objęła Huawei Technologies sankcjami handlowymi, argumentując, że produkty tej firmy mogą być używane jako narzędzia szpiegowskie przez władze w Pekinie. Spółka zaprzecza tym zarzutom.

Na dzień przed rozpoczętym we wtorek szczytem NATO w Londynie szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo po raz kolejny ostrzegł państwa europejskie przed współpracą z Huaweiem.

Stany Zjednoczone szanują prawo każdego kraju do ustalania polityki technologicznej i decydowania, jak chronić swoich obywateli. Jednak nasze przyjaźnie i sojusze z państwami UE - kiedyś w końcu zbudowane na wspólnym umiłowaniu wolności - wymagają, byśmy wyrażali obawy, kiedy widzimy zagrożenia dla naszego wspólnego bezpieczeństwa

 - napisał Pompeo w artykule opublikowanym w poniedziałek na portalu Politico.

Waszyngton od ponad roku wywiera naciski na swoich europejskich sojuszników, w tym na Polskę, aby w pracach nad wdrożeniem technologii 5G zrezygnowali ze stosowania sprzętu chińskiego koncernu.

Huawei jest największym na świecie dostawcą sprzętu telekomunikacyjnego i drugim co do wielkości producentem smartfonów. Chiński koncern wyprzedza pod tym względem amerykańskie Apple i rywalizuje o pozycję z południowokoreańskim Samsungiem.