Czeczen będzie walczył o odszkodowanie

/ succo/pixabay

  

Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się proces odwoławczy o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszny areszt dla Czeczena prawomocnie uniewinnionego od zarzutów wspierania terroryzmu. Sąd I instancji zasądził mu pieniądze, ale wyrok zaskarżyły obie strony.

Wniosek o 72 tys. zł odszkodowania oraz 1,5 mln zł w formie zadośćuczynienia za doznane krzywdy jest związany ze śledztwem, które prowadziła białostocka delegatura Prokuratury Krajowej we współpracy z ABW. Zarzuciła czterem Czeczenom, że pięć lat temu działali w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała m.in. gromadzić pieniądze na potrzeby działań o charakterze terrorystycznym, prowadzonych przez tzw. Państwo Islamskie (IS).

Oskarżała ich też o organizowanie i kupowanie sprzętu paramilitarnego i rekrutowanie bojowników na tzw. dżihad w rejonach konfliktu zbrojnego. W akcie oskarżenia pojawił się też wątek leczenia w Polsce Czeczena rannego w walkach w Syrii.

Zarówno w śledztwie, jak i przed sądem obu instancji oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Argumentowali, że co prawda pieniądze były zbierane i przekazane (mowa była o kilkunastu tysiącach euro), ale nie na potrzeby Państwa Islamskiego, lecz na działalność niepodległościową bojowników czeczeńskich walczących o Czeczeńską Republikę Iczkerii.

Ostatecznie sąd prawomocnie skazał trzech Czeczenów. Uznał ich jednak za winnych wspierania (m.in. finansowego) nie Państwa Islamskiego, lecz tzw. Emiratu Kaukaskiego – prowadzącego działalność o charakterze terrorystycznym na terytorium Rosji. Orzekł kary po dwa lata i miesiąc więzienia. Czwartą osobę sąd uniewinnił.

Wszyscy czterej oskarżeni byli przez niemal dwa lata tymczasowo aresztowani. Opuścili areszt tuż przed wyrokiem w I instancji. Mężczyzna, który ostatecznie został uniewinniony, złożył do sądu wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszny areszt.

Sąd Okręgowy w Białymstoku, jako sąd I instancji, rozpatrywał ten wniosek przy drzwiach zamkniętych. W kwietniu częściowo uznał roszczenie i zasądził prawie 13 tys. zł odszkodowania oraz 385 tys. zł zadośćuczynienia. Wyrok ten zaskarżyły obie strony. Do sądu wpłynęły apelacje zarówno pełnomocnika wnioskodawcy, jak i prokuratury. Sąd apelacyjny rozpoznawał je - podobnie jak sąd pierwszej instancji - przy drzwiach zamkniętych, powołując się na ważny interes prywatny wnioskodawcy i jego rodziny. Publikację orzeczenia odroczył do połowy grudnia.

Obrońcy trzech skazanych w głównym procesie Czeczenów złożyli do Sądu Najwyższego kasacje od wyroku. W ich ocenie, białostockie sądy orzekające w tej sprawie wyszły poza granice aktu oskarżenia, a sąd odwoławczy nie rozpoznał zarzutów apelacyjnych. Na razie Sąd Najwyższy nie wyznaczył terminu rozpoznania tych kasacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Kolejne demonstracje przeciwko Macronowi

zdjęcie ilustracyjne, / twitter.com/printscreen

  

Setki tysięcy ludzi wyszły po raz kolejny na ulice francuskich miast w ramach trwających od czwartku społecznych protestów przeciwko zapowiedzianej przez prezydenta Emmanuela Macrona reformie systemu emerytalnego.

Według ministerstwa spraw wewnętrznych, we wtorkowych demonstracjach uczestniczyło 339 tys. ludzi, natomiast według centrali związkowej CGT - 885 tys.

Poza Paryżem, gdzie - jak podały wspomniane źródła - protestowało 31 tys. (dane MSW) względnie 180 tys. (CGT) ludzi, demonstracje odbyły się także w wielu innych miastach. Według lokalnych prefektur, w Marsylii i Tuluzie frekwencja wyniosła po 12 tys. ludzi, w Lyonie 9,5 tys., a w Bordeaux i w Nantes po 9 tys.

Jest to wyraźnie mniej niż w pierwszym dniu protestów w czwartek, gdy MSW oceniło liczbę demonstrantów na 806 tys., a CGT na 1,5 mln.

Francuskie koleje państwowe SNCF podały, że we wtorek kursowała tylko jedna piąta ich pociągów TGV (superszybkich) i Transilien (kolei lokalnych Ile-de-France, czyli regionu paryskiego). Strajkowały tego dnia ponad trzy czwarte maszynistów. W szkołach udział w strajku wzięło, według związkowców, około 30 proc. nauczycieli.

Jak poinformowały źródła rządowe, pracę przerwało 10,2 proc. urzędników państwowych i 21,8 proc. personelu państwowej spółki energetycznej EDF.

W całej Francji transport publiczny funkcjonuje nadal w bardzo ograniczonym zakresie. Media wskazują na trudną sytuację osób dojeżdżających codziennie do pracy. Związkowcy zapowiadają kontynuację strajku w kolejnych dniach.

Premier Edouard Philippe ostrzegł we wtorek deputowanych rządzącej partii LREM, że rząd, który w środę przedstawi projekt reformy emerytalnej, nie wyda „magicznych komunikatów”, które mogą „powstrzymać demonstracje”.

Siedem z ośmiu (w tym pięciu należących do francuskiego koncernu Total) rafinerii ropy naftowej we Francji było we wtorek blokowanych przez związkowców - informuje CGT. Normalnie funkcjonowała tylko rafineria spółki Esso w Notre-Dame de Gravenchon w departamencie Górnej Normandii.

„Transport produktów naftowych rurociągami, barkami, pociągami i ciężarówkami został zablokowany. Rafineria nie dostarcza obecnie ani kropli paliwa. Pracę całkowicie wstrzymano, z wyjątkiem czynności związanych z utrzymaniem bezpieczeństwa zakładu. Załoga podejmie jutro ponownie decyzję w sprawie dalszego wspierania akcji protestacyjnej"

- tak przedstawił CGT aktualną sytuację w rafinerii spółki Total w Donges w departamencie Loary-Atlantyku.

Według Laurenta Heredii, sekretarza federalnego CGT Energie, kilkanaście francuskich elektrowni rozpoczęło we wtorek strajk, obniżając ogólnokrajowy dostępny potencjał mocy o 6 tys. megawatów. Jak twierdzi EDF, potencjał ten zmniejszył się o 5,6 tys. megawatów.

Na środę mobilizację ogłosiły związki zawodowe policji. Francuscy policjanci kategorycznie sprzeciwiają się jakimkolwiek zmianom w ich branżowym systemie emerytalnym. Premier Philippe sugerował we wcześniejszych wypowiedziach, że „policjanci i służby nie stracą na reformie emerytalnej”.

Philippe ma w środę w samo południe publicznie przedstawić szczegółowe założenia reformy emerytalnej. Wieczorem przewidziane jest jego wystąpienie telewizyjne.

„Nie trzeba być ekspertem, aby rozumieć, że na reformie emerytalnej wszyscy stracimy” - skwitował obecny klincz na linii rząd–związki zawodowe szef CGT Philippe Martinez.

Bezterminowy strajk zapowiedzieli także zatrudnieni w szpitalach lekarze-stażyści.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl