Frasyniuk na manifestacji: "Je**ć pisiora!". Głos w tej sprawie zabrał rzecznik praw obywatelskich

Adam Bodnar / By Adrian Grycuk - Own work, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=75917214

  

- Podczas jednej z niedzielnych demonstracji solidarności z sędziami W. Frasyniuk wypowiedział słowa, które musza budzić sprzeciw i zaniepokojenie - ocenił dzisiaj rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Zaapelował też do demonstrantów i polityków o powściągliwość w wyrażaniu emocji.

W niedzielę przed sądami w kilkudziesięciu miastach w Polsce oraz przed Ministerstwem Sprawiedliwości odbyły się protesty po cofnięciu delegacji do olsztyńskiego sądu okręgowego sędziego Pawła Juszczyszyna, a następnie zawieszeniu go w wykonywaniu obowiązków.

Podczas protestu we Wrocławiu głos zabrał m.in. Władysław Frasyniuk, który podziękował sędziom za odwagę cywilną i polityczną oraz zwrócił uwagę, że to sędziowie walczą teraz na pierwszym froncie o państwo prawa, które jest jedynym gwarantem naszej wolności.

W pewnym momencie Frasyniuk zaczął zachęcać demonstrantów do cytowania zmienionego hasła z czasów, gdy opozycja walczyła z PRL.

- Ja namawiam państwa, żeby cytować Frasyniuka, żeby cytować więźniów politycznych z czasów stanu wojennego: "Je..ć pisiora, i się nie bać"

- wykrzyczał Frasyniuk.

Do jego słów odniósł się we wtorek w swoim stanowisku rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. który zaznaczył, że podczas jednej z niedzielnych demonstracji solidarności z sędziami doszło do użycia słów, które muszą budzić sprzeciw i zaniepokojenie. - Wypowiedział je we Wrocławiu wybitny działacz opozycyjny czasów PRL Władysław Frasyniuk - dodał.

RPO przypomniał, że w ostatnim czasie występował w obronie Frasyniuka, "gdy zagrożone były jego prawa i był niewłaściwie traktowany przez funkcjonariuszy policji i wymiaru sprawiedliwości". Jak jednak zaznaczył, "nie można się zgodzić na publiczne wypowiedzi, które poprzez treść lub formę mogą dążyć do wywołania u odbiorców uczucia wrogości czy nienawiści".

"Niestety, takich wypowiedzi pojawia się w przestrzeni publicznej coraz więcej. W związku z tym chcę ponownie zaapelować do uczestników wszystkich demonstracji i zgromadzeń publicznych, jak również do polityków, o powściągliwość w wyrażaniu emocji, unikanie mowy nienawiści oraz ograniczenie zachowań i gestów, które mogłyby prowokować przemoc"

- napisał RPO.

Bodnar dodał, że w interesie całego społeczeństwa jest to, żeby szanując wolność słowa, zadbać o kulturę zgromadzeń i wystąpień publicznych".

W protestach zorganizowanych m.in. w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku, Łodzi, Lublinie, Katowicach, Częstochowie, Bydgoszczy, Wrocławiu, Szczecinie uczestniczyli sędziowie, prawnicy, artyści i grupy obywateli. We Wrocławiu manifestujący mieli transparenty z hasłami "Wolne Sądy, Wolna Polska" czy "Wspieramy niezawisłych sędziów". Skandowali: "Wolne sądy!", "Chcemy wolności i niezawisłości", "Wolność, równość, demokracja”.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecka prasa przestrzega przed Putinem. „Sieje niezgodę czy wręcz pogardę dla Polaków”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

"Próby przepisywania historii przez Putina są wyzwaniem nie tylko dla historyków. Jest to niezwykle niebezpieczne, ponieważ sieje niezgodę czy wręcz pogardę dla Polaków, Ukraińców, (członków) narodów bałtyckich, których Kreml chce napiętnować jako współpracowników Hitlera" - ocenia niemiecki dziennik "Tagesspiegel", odwołując się do niedawnych rosyjskich ataków słownych na Polskę.

Zdaniem dziennika Putin działa wbrew powiedzeniu, że "tajemnicą pojednania jest pamięć".

"Armia Czerwona wyzwoliła Auschwitz. Pomagała także w wyzwoleniu Europy i Niemiec od nazistów. Nikt nie powinien odmawiać jej uznania. Jednak na początku wojny Stalin był wspólnikiem Hitlera"

- konstatuje berlińska gazeta, zastrzegając jednocześnie, że Niemcy nie są predestynowani do pouczania innych ze względu na własną winę.

Dlatego - zdaniem "Tagesspiegla" - dobrze się stało, że prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier nie nawiązał w swoim czwartkowym przemówieniu do sporu między Rosją a Polską.

"Nie oznacza to, że kłamstwa Putina na temat historii mają pozostać bez odpowiedzi. Ale to raczej inni powinni zgłaszać sprzeciw"

- konkluduje dziennik.

Przemawiając wczoraj w Jerozolimie, prezydent Steinmeier przypomniał m.in., że "przemysłowy, masowy mord na sześciu milionach Żydów, największa zbrodnia ludzkości została popełniona" przez jego rodaków, a wojna, która kosztowała życie ponad 50 mln ludzi, wyszła z jego kraju.

"75 lat po wyzwoleniu Auschwitz stoję przed wami jako niemiecki prezydent obarczony ogromną historyczną winą"

- oświadczył.

[polecam:https://niezalezna.pl/307459-prezydent-niemiec-o-cudzie-pojednania-niemiecka-odpowiedzialnosc-za-holokaust-nie-przemija]

Obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau zostały zorganizowane w Jerozolimie przez Fundację Światowego Forum Holokaustu we współpracy z Instytutem Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela Reuwena Riwlina. Wydarzenie współfinansował związany z Kremlem oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor.

Na forum przybyło ponad 40 szefów państw i rządów z całego świata. Nieobecny był prezydent RP Andrzej Duda, któremu odmówiono możliwości zabrania głosu, oraz prezydent Litwy Gitanas Nauseda, który również zrezygnował z udziału w Forum.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts