Cyfryzacja motorem wzrostu regionu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/geralt

  

– Inicjatywa Trójmorza przeobrazi i odnowi cały ten region i będzie gwarantować, że wasza infrastruktura, tak jak wasze oddanie na rzecz wolności i rządów prawa, zwiąże was z całą Europą i oczywiście Zachodem – zauważył Donald Trump, prezydent USA.

Co więcej, jak dodawał były szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker, dzięki przeprowadzaniu inwestycji w infrastrukturę energetyczną, transportową i cyfrową „Trójmorze stanowi katalizator dla spoistości i konwergencji Unii Europejskiej oraz wzmocnienia więzi transatlantyckiej”. Dla Inicjatywy Trójmorza, powstałej z inicjatywy prezydentów Polski i Chorwacji i skupiającej także pozostałe 10 państw naszego regionu Europy, konieczne jest przede wszystkim pobudzenie kapitału prywatnego.

Dla wsparcia finansowego inwestycji infrastrukturalnych w regionie

Bank Gospodarstwa Krajowego zainicjował stworzenie międzynarodowego funduszu inwestycyjnego – Funduszu Trójmorza, który uzupełni w realizacji tych projektów środki publiczne i unijne na zasadach komercyjnych. Akt założycielski Funduszu podpisany został w maju 2019 r. w Luksemburgu.

Fundusz ma wspierać finansowo inwestycji infrastrukturalnych w regionie Trójmorza. Będzie angażował się w projekty transportowe, energetyczne i cyfrowe, łączące w osi północ–południe gospodarki naszego regionu. Projekty, które będą współrealizowane przez Fundusz – zgodnie z założeniami – muszą obejmować co najmniej dwa państwa Trójmorza.

Szansa dla Unii Europejskiej, by nie popadła w głębszy kryzys

Jak zwróciła uwagę podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Krynicy Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego, zarazem przewodnicząca rady nadzorczej Funduszu Trójmorza, nowe ciągi logistyczne północ–południe, które powstaną bądź zostaną rozbudowane dzięki Funduszowi Trójmorza, dadzą szansę całej Europie i Unii Europejskiej, by nie popaść w głębszy kryzys.

Powołując się na szacunki tegorocznego raportu SpotData prezes BGK wskazała, że ponad 500 mld euro należałoby wydatkować do 2030 r., by w tym regionie zaczęła funkcjonować infrastruktura transportowa, energetyczna i cyfrowa na poziomie porównywalnym z Europą Zachodnią.

A będzie się on rozwijał zgodnie z prognozami w najbliższych latach znacznie szybciej niż pozostała część starej Unii. Dziś PKB krajów Trójmorza wynosi 1,7 bln euro. Według prognozy wspomnianego raportu, ich średni wzrost do 2030 r. wyniesie 2,4 proc., a PKB – licząc w cenach z 2018 r. – zwiększy się do 2,3 bln euro. Udział regionu w produkcie krajowym brutto całej UE zwiększy się tym samym z obecnego poziomu 11 proc. do 13 proc.

Inicjatorzy Funduszu zakładają, że jego wielkość wyniesie ok. 3–5 mld euro, co pozwoli Funduszowi  zaangażować się w inwestycje o wartości do 100 mld euro. Przy czym pozyskanie takich środków będzie ogromnym przedsięwzięciem. Prawdopodobnie nawet zaangażowanie wszystkich, analogicznych do BGK banków rozwoju w krajach Trójmorza nie wystarczy, by zebrać te pieniądze.

Od inwestorów na całym świecie

Dlatego Fundusz może pracować nad pozyskiwaniem odpowiednich środków od inwestorów na całym świecie, nie tylko z Unii Europejskiej. W tym szczególnie od funduszy emerytalnych, które zaangażowane są zwłaszcza w długoterminowe inwestycje przynoszące stabilny zwrot finansowy.

Są wśród nich m.in. fundusze i – generalnie – inwestorzy instytucjonalni z Australii, Korei Południowej, Japonii, Kanady, Norwegii, Izraela. Istnieją szanse na ich pozyskanie, bo w tej części Europy istnieje duży potencjał na rozwój. Rozbudowa korytarzy infrastrukturalnych pobudzi znacząco rozwój tego regionu, a wręcz całej UE.

Swoje zaangażowanie finansowe – przekraczające łącznie 500 mln EUR – zapowiedziały już Polska i Rumunia. Zgodnie z przyjętymi założeniami Fundusz Trójmorza otwarty jest dla inwestorów z innych państw Trójmorza, którzy będą kwalifikować się jako „core sponsor”.

Ponadto może nawiązać współpracę i przyjąć wsparcie oferowane przez Bank Światowy na poziomie globalnym oraz przez Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju na poziomie europejskim.

– Jesteśmy w dialogu z EBI – zadeklarował we wrześniu br. wiceprezes BGK, Paweł Nierada. Dodał wówczas, że w celu wnikliwego zapoznania się z konkretnymi projektami do zainwestowania przez Fundusz Trójmorza zostali zatrudnieni niezależni menedżerowie, którzy wyselekcjonują je do realizacji.

W ten sposób już w I kwartale 2020 r. można byłoby rozpocząć pierwsze z przedsięwzięć. Co istotne, Fundusz ma charakter komercyjny, a nie polityczny – i to właśnie zewnętrzni, niezależni menadżerowie mają  zadbać o to, aby wszystkie inwestycje, w które Fundusz się zaangażuje były ekonomicznie uzasadnione i przynosiły inwestorom zyski.

Infrastruktura cyfrowa

Oprócz wcześniej omawianych w „GP” inwestycji w infrastrukturę transportową oraz energetyczną (zapotrzebowanie na inwestycje tego typu w regionie Trójmorza może osiągnąć łączną wartość do 2030 r. nawet 377 mld euro) istotnym elementem zaangażowania Funduszu Trójmorza mają być przedsięwzięcia z zakresu infrastruktury cyfrowej (ICT).

Łącznie zapotrzebowanie na projekty tego typu na terenie Trójmorza może sięgnąć kwoty 160 mld euro (z tego na infrastrukturę o znaczeniu regionalnym – około 122 mld euro). W tym 130 mld euro – na infrastrukturę telekomunikacyjną, a 30 mld euro – na infrastrukturę ICT w transporcie i energetyce. Jak zwraca uwagę wspomniany raport, cyfryzacja to jeden z głównych megatrendów współczesności. Zwiększenie roli przetwarzania danych i analiz w przemyśle i usługach postępuje w bardzo szybkim tempie. Widać to po aktywności inwestycyjnej w Unii Europejskiej w ostatniej dekadzie.

Liczba projektów dotyczących aktywów cyfrowych znacząco się zwiększyła w ostatnich latach. Inwestycje w oprogramowanie wzrosły w ciągu dekady niemal o 40 proc., a w sprzęt ICT – o ponad 20 proc. Zgodnie z polityką UE jedną z kluczowych ról w inwestycjach cyfrowych będzie odgrywała budowa sieci 5G, czyli nowej generacji sieci komórkowej.

Zgodnie z deklaracjami Komisji Europejskiej Unia ma się stać światowym liderem we wprowadzaniu sieci 5G, a inwestycje na szeroką skalę mają się rozpocząć od początku nadchodzącej dekady. Zapotrzebowanie na inwestycje w sieci telekomunikacyjne znaczeniu europejskim do 2030 r. jest szacowane przez KE na ok. 800 mld euro. Ale bardzo dużą rolę będą też odgrywały inwestycje o innym znaczeniu, m.in. digitalizacja podstawowych operacji w branżach infrastrukturalnych, czyli w transporcie i energetyce.

Szczególną rolę będą one miały w naszym regionie Europy, gdzie cyfryzacja przemysłu i usług jest na znacznie niższym poziomie niż w Europie Zachodniej. Jedną z kluczowych informacji płynących z raportu Huawei Global Connectivity Index 2019 (GCI), jest fakt, iż kraje z indeksem GCI powyżej 65 punktów, które inwestowały w inteligentną komunikację, mogą oczekiwać, że ich PKB zwiększy się o ponad 1 proc.

Co więcej, badania wykazały, że państwa o najwyższych indeksach GCI dzięki efektywnemu wykorzystaniu inteligentnej łączności mogą mieć nawet 2,4 razy wyższe tempo wzrostu gospodarczego niż w innych krajach.

Sama Polska uzyskała 51 punktów i wśród krajów badanych w raporcie CGI 2019 zajęła 36. miejsce. Do przewodzących rankingowi Stanów Zjednoczonych z 85 pkt brakuje więc nam 34 pkt. Spośród innych krajów Trójmorza wyprzedzała nas Austria, Estonia, Czechy, Litwa, Słowenia, Węgry, Słowacja i Bułgaria.

Także raport McKinsey (z 2018 r.) wskazuje, że w optymistycznym scenariuszu inwestycje w cyfryzację z relatywnie niskiego poziomu Polski i innych krajów naszego regionu Europy mogłyby podnieść wzrost PKB aż o 1 pkt proc. rocznie.

Ucyfrowienie usług może być jednym z najważniejszych celów polityki wspierania inwestycji cyfrowych – wskazuje raport SpotData. Przykładem, w jaki sposób należy połączyć przewagi komparatywne i wzmocnione aktywa cyfrowe, jest według autorów raportu branża logistyczna. Rozwijała się ona w Trójmorzu w bardzo szybkim tempie w ostatniej dekadzie, z dynamiką zatrudnienia na poziomie 25 proc. między latami 2008 a 2018.

Szczególnie dynamicznie rosła liczba centrów logistycznych w Polsce, w Czechach czy na Węgrzech. Jednocześnie ucyfrowienie tej branży wciąż jest słabe. Odsetek zamówień otrzymywanych drogą cyfrową z zagranicy najczęściej nie przekracza 5 proc., a w Polsce wynosi zaledwie 3 proc. Wobec tego połączenie zwiększonych inwestycji cyfrowych z już istniejącymi przewagami komparatywnymi może dać tej branży i całej gospodarce mocny impuls do dalszego rozwoju.

Co więcej, nieprzypadkowo na liście priorytetowych inwestycji infrastrukturalnych, którą kraje Trójmorza przyjęły na szczycie w Bukareszcie we wrześniu 2018 r., pierwsze miejsce na liście inwestycji cyfrowych zajmuje budowa platformy transakcyjnej dla branży transportowej i logistycznej.

Wsparcie Funduszu Trójmorza może być kluczowe w nadganianiu, a może nawet prześcignięciu, krajów Europy Zachodniej w obszarze jakość infrastruktury cyfrowej.

Duży potencjał inwestycji z tego sektora może być też atrakcyjną opcją dla inwestorów. Warto bowiem pamiętać, że Fundusz Trójmorza – jak wielokrotnie podkreślała prezes BGK Beata Daszyńska-Muzyczka – będzie angażował się jedynie w przychodowe projekty.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W grudniu poznamy kandydata Lewicy

Adrian Zandberg / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W grudniu zostanie ogłoszona decyzja ws. kandydata Lewicy na prezydenta; "rozegra się ona na rozstawionej już szachownicy" - podkreślił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg.

Zandberg pytany w Polsat News, czy nie ma ambicji startu w wyborach prezydenckich odpowiedział, że lewicowa koalicja (SLD, Razem, Wiosna) zakłada wspólne podejmowanie decyzji i ich ogłaszanie. "Decyzja zapadnie w grudniu" - zapewnił.

Ocenił, że Lewica jest w "komfortowej sytuacji".

"Prawicowe i centroprawicowe ugrupowania deklarują swoich kandydatów, którzy będą ze sobą konkurować, a Lewica jest w tej kolejce ostatnia i decyzja jest decyzją, która rozgrywa się na rozstawionej już szachownicy"

- podkreślił.

Zandberg pytany o prawyborczą debatę Platformy Obywatelskiej z udziałem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Jacka Jaśkowiaka ocenił, że Kidawa-Błońska prezentuje się jako kandydatka, która idzie w stronę konserwatywną i chce konkurować o głosy z Szymonem Hołownią. Według niego Jacek Jaśkowiak jest "w zupełnie innym miejscu". Zandberg stwierdził jednocześnie, że o rywalizację z potencjalnym kandydatem PO powinien "martwić się" kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na pytanie, z jakim hasłem do przyszłorocznych wyborów prezydenckich pójdzie Lewica, Zandberg stwierdził, że dla nikogo nie jest zaskoczeniem to, czym jest projekt lewicowej koalicji. Wymienił, że dla Lewicy ważne są "prawa człowieka, demokracja i troska o tych, którzy są słabsi". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl