Uchylone decyzje o 3 mln odszkodowań za tereny przy ul. Borzymowskiej

Sebastian Kaleta / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Komisja weryfikacyjna uchyliła dziś przyznanie w latach 2010-2012 ponad 3 mln zł odszkodowania na nieruchomości przy ul. Borzymowskiej osobom współpracującym ze znanym warszawskim mecenasem Robertem N - poinformował przewodniczący komisji Sebastian Kaleta.

Jak mówił Kaleta na konferencji prasowej, komisja na posiedzeniu niejawnym zdecydowała o uchyleniu czterech decyzji dot. przyznania odszkodowań za tereny przy ul. Borzymowskiej.

Chodzi o decyzje:

  • z marca 2010 r. o wypłacie 813 tys. zł odszkodowania,
  • z października 2010 r. o przyznaniu i wypłacie 640 tys. zł;
  • z listopada 2011 r. o wypłacie 499 tys. zł
  • oraz z marca 2012 r. o wypłacie 1 mln 467 tys. zł.

Komisja przekazała również miastu do ponownego rozpatrzenia sprawę odszkodowań za nieruchomości przy ul. Borzymowskiej.

Kaleta argumentował, że prezydent stolicy nie przedstawił "w sposób zgodny z zasadami postępowania administracyjnego motywów swojego rozstrzygnięcia". Mówił też, że ustalenia ze strony miasta co do poprzedniego właściciela nieruchomości objętej wnioskiem o odszkodowanie budzą uzasadnione wątpliwości.

Zdaniem Kalety, wątpliwości budzi też umowa sprzedaży nieruchomości i zakupu jej przez dawną właścicielkę, ponieważ została zawarta przed notariuszem niemieckim jeszcze w okresie okupacji. A w świetle powojennych przepisów umowa taka może być uznana za nieważną, ponieważ zachodzi podejrzenie, że taki akt mógł być oparty na przepisach skierowanych przeciwko państwu polskiemu.

Przewodniczący komisji argumentował, że prezydent stolicy również zaniechał dokonania analizy rzeczywistej daty pozbawienia poprzedniej właścicielki możliwości faktycznego władania nieruchomością gruntową.

Kaleta przypomniał, że w sprawie nieruchomości przy ul. Borzymowskiej toczy się postępowanie z aktu oskarżenia prokuratury we Wrocławiu o przyjmowanie korzyści majątkowych przez urzędników m.st. Warszawy w zamian za korzystne rozstrzygnięcia.

Kaleta mówił, że w sprawie ul. Borzymowskiej można odnieść wrażenia, że stołeczni urzędnicy "nie zajmowali się badaniem sprawy, tego czy te odszkodowania należy wypłacić (...) tylko rozstrzygnięcie zmierzało do tego, by postąpić zgodnie z wnioskiem osób, które chciały uzyskać te odszkodowania". "Łącznie w tych decyzjach mamy 3 mln 421 tys. zł" - podsumował Kaleta.

Zwrócił uwagę, że beneficjentami decyzji odszkodowawczych były osoby, które współpracowały ze znanym warszawskim mecenasem Robertem N.

Przewodniczący komisji podkreślił, że w niedalekiej przyszłości należy spodziewać się kolejnych rozstrzygnięć komisji dot. działek przy ul. Borzymowskiej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rząd nie posłucha Francuzów. Będzie nowy system emerytalny

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Francuski rząd zapowiedział, że przeprowadzi planowaną reformę emerytalną. - Nowy system, który wywołał strajki w całym kraju, ma być wprowadzany stopniowo, a pod uwagę będą brane obawy społeczne - oświadczył premier Edouard Philippe.

- Jestem zdecydowany na przeprowadzenie tej reformy emerytalnej do końca

- powiedział Philippe w wywiadzie dla tygodnika "Le Journal du Dimanche". Dodał, że weźmie pod uwagę obawy społeczne związane z planowaną zmianą.

- Jeżeli jednak nie przeprowadzimy reformy teraz, to ktoś inny zrobi to w przyszłości, ale naprawdę brutalnie

- oświadczył.

Philippe zapowiedział, że w środę przedstawi dokładny plan wprowadzania reformy emerytalnej. Jak informuje agencja AP, premier ma na dzisiejsze popołudnie zaplanowane rozmowy z ministrami biorącymi udział w pracach nad reformą, a także z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.

Niedziela jest czwartym dniem chaosu komunikacyjnego we Francji. Pracownicy kolei SNCF i paryskiego transportu RATP przedłużyli strajk przeciw planowanej reformie emerytalnej. Większość pociągów we Francji stoi, 14 linii metra w Paryżu jest zamkniętych, działają tylko dwie - wykorzystujące pociągi sterowane automatycznie, bez maszynistów.

Philippe Martinez, szef związku zawodowego CGT, powiedział, że jego organizacja będzie walczyć, aż rząd porzuci plan reformy emerytalnej. Pierwsza demonstracja związkowców, w czwartek, przyciągnęła 65 tys. ludzi w Paryżu, a w całym kraju - 806 tys. Związki planują kolejną manifestację na wtorek.

Prezydent Macron chce uprościć francuski system emerytalny, który obejmuje ponad 40 różnych planów. Pracownicy kolei mogą np. przejść obecnie na emeryturę nawet dziesięć lat wcześniej niż przeciętny pracownik.

Rząd ocenia, że system jest niesprawiedliwy i zbyt kosztowny oraz że Francuzi będą musieli pracować dłużej, choć wydaje się być niechętny zwykłemu podniesieniu wieku emerytalnego, który wynosi 62 lata dla kobiet i mężczyzn

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl