Po 25 lat więzienia za okrutne morderstwo i gwałt

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Na kary 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Lublinie 40-letnią Białorusinkę Galinę J. i 27-letniego Michała W. za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem młodego mężczyzny. Do zbrodni doszło w grudniu 2017 r., w miejscowości Dołha w woj. lubelskim.

Sąd orzekł też wobec obojga oskarżonych po 80 tys. zł zadośćuczynienia dla rodziny zmarłego mężczyzny. Proces w tej sprawie toczył się za zamkniętymi drzwiami. O treści ogłoszonego wyroku Polska Agencja Prasowa dowiedziała się biurze prasowym Sądu Okręgowego. Uzasadnienie orzeczenia jest niejawne.

Galina J. (Białorusinka) i Michał W. oskarżeni zostali o pozbawienie wolności Pawła T. połączone ze szczególnym udręczeniem mężczyzny, doprowadzenie go przemocą do obcowania płciowego oraz pobicie, co doprowadziło do jego śmierci.

Oskarżoną w tym procesie była też 33-letnia Natalia M., która działając w porozumieniu z Galiną J. i Michałem W. wywabiła mężczyznę z domu, pod pretekstem spotkania. Natalia W. została skazana na pięć lat więzienia.

Do zbrodni doszło w grudniu 2017 r. Według ustaleń sądu Michał W. wielokrotnie kopał pokrzywdzonego w głowę, uderzał go kijem bejsbolowym, a następnie wepchnął do bagażnika samochodu, którym wraz z Galiną J. wywieźli go do lasu w miejscowości Dołha, w powiecie bialskim. Tam mężczyzna - skrępowany taśmą monterską - znów był bity i kopany.

Galina J. używając wibratora, doprowadziła go przemocą do obcowania płciowego, a następnie oddała na niego mocz. Michał W. nagrywał wszystko telefonem. Oprawcy zostawili mężczyznę w lesie i odjechali. Pobity mężczyzna, na skutek odniesionych ran i obrażeń – m.in. krwiaki i stłuczenia mózgu – zmarł.

Według ustaleń śledztwa, zabity mężczyzna był w bliskich relacjach z Natalią M. oraz Galiną J., miał m.in. pożyczać od nich pieniądze, nachodzić je, a powodem pobicia i znęcania się nad nim miała być zemsta.

Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie nie jest prawomocny.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sprawca brutalnej napaści na Polaków nie wyjdzie na wolność. Ostateczna decyzja sądu

zdjęcie ilustracyjne / Morgan4uall CC0

  

Włoski Sąd Najwyższy utrzymał dziś karę 16 lat więzienia dla sprawcy napaści, w tym gwałtu, na dwoje polskich turystów w Rimini - Kongijczyka Guerlina Butungu. Sąd odrzucił jego odwołanie od wyroku.

Obrona wniosła o uniewinnienie Butungu. Jednak obrońca przebywającego w więzieniu skazanego w dwóch instancjach imigranta nie stawił się na czwartkowej rozprawie w Sądzie Najwyższym (Kasacyjnym) w Rzymie, co wywołało zdziwienie. Nie było też skazanego.

W związku z nieobecnością obrony podstawą prac sędziów były zebrane akty sądowe, a także dokument ze stanowiskiem pełnomocnika dwojga zachowujących anonimowość młodych Polaków, adwokata Maurizio Ghinellego. Argumentował on, że motywacja zawarta w zaskarżeniu wyroku jest bezpodstawna.

W czasie rozprawy w Sądzie Najwyższym prokurator uznał, że odwołanie jest „nie do przyjęcia”.

- To nawet więcej niż stwierdzenie o bezpodstawnej motywacji

 - zauważył pełnomocnik Polaków w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Mężczyzna i kobieta, którzy w położonym nad Adriatykiem Rimini byli na wakacjach, zostali napadnięci na plaży w nocy w sierpniu 2017 roku.

Młoda Polka została wielokrotnie zgwałcona, a jej partner ciężko pobity i zraniony szkłem przez czteroosobową bandę, na czele której stał kongijski imigrant Guerlin Butungu, jedyny pełnoletni członek tego gangu, który z tego powodu sądzony był osobno. Przybył on do Włoch pontonem jako migrant i otrzymał tzw. ochronę humanitarną. Opuścił ośrodek dla migrantów, gdzie zdobywał wykształcenie zawodowe i wszedł na drogę przestępczą.

Trzej pozostali sprawcy to nieletni synowie imigrantów z Maroka i Nigerii, mieszkający w regionie Emilia-Romania. Zostali skazani przez sad dla nieletnich na prawie 10 lat więzienia.

Wyrok 16 lat więzienia wobec Guerlina Butungu wydał najpierw sąd pierwszej instancji w Rimini w listopadzie 2017 roku, a w zeszłym roku utrzymał go sąd apelacyjny w Bolonii.

Obrona Butungu złożyła jednak od niego odwołanie, twierdząc, że nie ma dowodów na to, że imigrant uczestniczył w zbiorowym gwałcie na młodej Polce na plaży i ciężkim pobiciu jej partnera oraz w innych napaściach, w tym w gwałcie i w jego próbie w Rimini przed dwoma laty.

Ponadto obrońca wśród powodów zaskarżenia wyroku wskazał, że sądy nie uznały okoliczności łagodzących, to znaczy faktu, iż Butungu nie był wcześniej karany i ma za sobą „trudną przeszłość” w swoim kraju. Według adwokata skazany był jako nastolatek żołnierzem. Zdaniem pełnomocnika Polaków fakty nie potwierdzają jednak tej linii obrony i nie potwierdził tego nawet sam Butungu.

Sprawa napaści na polskich turystów w Rimini, odwiedzanym co roku przez miliony ludzi, wstrząsnęła Włochami i wywołała w tym kraju falę oburzenia, a także dyskusję na temat przestępczości wśród imigrantów.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl