Na początku listopada prezydent Francji udzielił brytyjskiej gazecie "The Economist" wywiadu, w którym znalazły się bardzo kontrowersyjne stwierdzenia o NATO i roli Stanów Zjednoczonych w Pakcie.

To, czego jesteśmy obecnie świadkami, to śmierć mózgowa NATO. Nie można być pewnym, że art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego [mówiący o kolektywnej obronie] zadziała, tak jak powinien

- powiedział Macron.

Ostrzegł też inne kraje europejskie, że nie mogą liczyć na pomoc Stanów Zjednoczonych w zakresie obronności. Poddał też w wątpliwość wiarygodność zobowiązań sojuszniczych, zgodnie z którymi atak na jednego z sojuszników jest uważany za atak na wszystkich członków NATO.

Wypowiedź szybko zaczęła żyć swoim życiem, powodując nawet zgrzyty dyplomatyczne. Podczas londyńskiego spotkania z okazji 70-lecia NATO, suchej nitki na Macronie nie pozostawił Donald Trump.

To bardzo, bardzo paskudne stwierdzenie

- ocenił jego wypowiedź prezydent USA.

Trump na konferencji prasowej tłumaczył, że NATO ma wielkie zasługi, a wypowiedzi Macrona są "bardzo obraźliwe". Dodał też, że prezydent Francji takimi komentarzami wykazuje brak szacunku dla swoich sojuszników.

To bardzo ciężkie stwierdzenie, jeśli jesteś w tak trudnej sytuacji jak Francja. Spójrzmy co się dzieje, mają za sobą bardzo trudny rok. Nie można chodzić i wokół wypowiadać się tak o NATO, to wielki brak szacunku

- powiedział Donald Trump

Nikt nie potrzebuje NATO bardziej niż Francja. USA zyskują najmniej. To było dla nich bardzo groźne stwierdzenie

dodał Trump.

Amerykański prezydent zapowiedział też działania odwetowe w związku z wprowadzeniem przez Francję podatku od obrotów dużych firm internetowych. "Myślę, że mają bardzo wysoką stopę bezrobocia we Francji. Francja w ogóle nie radzi sobie dobrze pod względem gospodarczym. Oni zaczynają opodatkowywać produkty innych ludzi, więc my ich opodatkowujemy" - powiedział Trump dziennikarzom.

Francuski rząd nałożył latem 3-procentowy podatek GAFA, który ma mieć zastosowanie do firm świadczących usługi cyfrowe z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 mln euro rocznie i przychodami we Francji powyżej 25 mln euro rocznie. Podatek obejmie około 30 podmiotów, w tym firmy amerykańskie.