Sędzia prowadzący po pijaku na zwolnieniu lekarskim. Prezes odsunął go na miesiąc od pracy

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Sędzia Sądu Rejonowego w Wągrowcu (woj. wielkopolskie), który w ubiegłym tygodniu miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu, został na miesiąc odsunięty od pełnienia obowiązków. Tymczasem sędzia przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim.

Prezes Sądu Rejonowego w Wągrowcu sędzia Daniel Jurkiewicz poinformował we wtorek PAP, że informację od prokuratury na temat prowadzonego w tej sprawie śledztwa uzyskał w piątek.

Na podstawie art. 130 par. 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych została zarządzona miesięczna, natychmiastowa przerwa w czynnościach sędziego

 – przekazał.

Zostało wszczęte postępowanie, śledztwo, czyli tym samym, zgodnie z kodeksem postępowania karnego, musi być uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu. W tej sytuacji, z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, na powagę sądu, podjąłem taką decyzję

 – powiedział sędzia Jurkiewicz.

25 listopada ok. godz. 17.30 pracownicy jednej ze stacji benzynowych w Wągrowcu poinformowali policję o kierowcy, który ich zdaniem był pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze na podstawie monitoringu ustalili, że sprawa dotyczy jednego z sędziów wągrowieckiego sądu.

Policjanci wraz z prokuratorem udali się do domu sędziego. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Ponieważ test przeprowadzono trzy godziny po odjeździe sędziego ze stacji benzynowej, przewieziono go do szpitala, gdzie trzykrotnie pobrano mu krew do badań.

Wyniki badań krwi sędziego mają być znane w ciągu dwóch tygodni. Do tego czasu śledczy nie chcą zdradzać stężenia alkoholu w organizmie mężczyzny wskazanego przez alkomat. Badania krwi mają wykazać, czy sędzia w momencie prowadzenia samochodu był pijany.

Prezes sądu w Wągrowcu przekazał PAP, że sędzia, którego dotyczy sprawa, od ubiegłego tygodnia przebywa na zwolnieniu lekarskim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Timmermans zaniepokojny powietrzem w polskich miastach. "Węgiel nie ma przyszłości" - dodał

Frans Timmermans / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Frans Timmermans, wiceszef Komisji Europejskiej odpowiedzialny za politykę Europejskiego Zielonego Ładu, stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Państwową, że "węgiel nie ma przyszłości". Wyraził też zaniepokojenie powietrzem w polskich miastach. - Jeśli spojrzymy na polskie miasta, zobaczymy, że jakość powietrza jest naprawdę czymś, czym należy się martwić i pilnie sobie poradzić - dodał.

Podczas konferencji prasowej na szczycie klimatycznym ONZ w Madrycie (COP25) wiceszef KE, Frans Timmermans odpowiedział na pytania Polskiej Agencji Prasowej, czy Europa jest w stanie osiągnąć cel neutralności klimatycznej przy jednoczesnych cięciach w polityce spójności, która jest głównym narzędziem inwestycyjnym Unii, szczególnie ważnym dla miast.

- Jeśli spojrzymy na polskie miasta, zobaczymy, że jakość powietrza jest naprawdę czymś, czym należy się martwić i pilnie sobie poradzić. Wierzę, że rezygnacja z węgla jest najlepszym możliwym sposobem na wyraźną poprawę jakości powietrza w polskich miastach

 - ocenił.

Wiceszef KE przekonywał, że ma duże zrozumienie dla faktu, że dla krajów takich jak Polska, które w swoim koszyku energetycznym w tak dużym stopniu opierają się na węglu, rezygnacja z tego paliwa kopalnego jest niesamowicie uciążliwa. Przyznał, że w tej kwestii powinniśmy oczekiwać solidarności ze strony UE i państw członkowskich.

[polecam:https://niezalezna.pl/301500-von-der-leyen-wychwala-idee-zielonego-ladu-jej-emocje-studza-niemieccy-przemyslowcy]

- Nie zmienia to faktu, że kiedy Polska zmienia koszyk energetyczny, nie robi tego, aby zadowolić inne kraje Europy, robi to, ponieważ poprawia zdrowie polskich obywateli i przygotowuje Polskę na przyszłość. Ponieważ cokolwiek się stanie, pozwólcie, że wyjaśnię jedną rzecz: węgiel nie ma przyszłości

 – podkreślił Timmermans.

Dlatego ważne jest – w ocenie wiceszefa KE - dokonanie transformacji energetycznej z pomocą innych partnerów europejskich, przy jednoczesnym otwarciu się na "ogromne możliwości", wynikające z nowych miejsc pracy i nowych gałęzi gospodarki.

- Wiem, że jest to coś, co poważnie rozważa także polski rząd - powiedział.

Timmermans zadeklarował przy tym chęć współpracy. Mówił też o konieczności skierowania na transformację odpowiednich funduszy, w tym unijnych. W tym kontekście wiceszef KE wymienił Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji, który ma pomagać tym częściom Europy, w których transformacja energetyczna jest bardziej skomplikowana z powodu zaszłości historycznych.

W ocenie Timmermansa Rada Europejska nie osiągnie w czwartek kompromisu w sprawie kolejnego budżetu UE. Wyraził nadzieję, że w przyszłości porozumienie w sprawie budżetu sprawi, że większe środki UE zostaną skierowane na "wprowadzenie zmian, które i tak są konieczne".

- Być może gdybyśmy mogli pokazać, że więcej pieniędzy trafi na nowe, pilnie potrzebne polityki, to byłby przekonujący argument (…), aby pozwolić na nieco wyższy budżet. Najlepiej zgodny z tym, do czego zmierza Komisja Europejska

 – mówił Timmermans.

Były marszałek województwa łódzkiego Witold Stępień, uczestniczący w szczycie klimatycznym jako członek delegacji Komitetu Regionów UE, przyznał, że wyzwanie wynikające z transformacji energetycznej jest ogromne, dlatego potrzebne jest wsparcie ze strony UE. Na terenie województwa łódzkiego zlokalizowana jest największa w Polsce i Europie elektrownia opalana węglem brunatnym - Elektrownia Bełchatów. Stąd pochodzi 20 proc. energii, w którą zaopatrywana jest Polska.

- Eksperci muszą zrobić rzetelne analizy i zaproponować rozwiązania. Liczę na solidarność, pomoc w wyznaczeniu strategii na przyszłość dla 60 tys. ludzi z bełchatowskiego zagłębia

 – powiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/300667-do-czego-chce-zmusic-huty-timmermans]

Stępień zwrócił uwagę, że obecnie uzgadniania jest nowa strategia regionu, która - jego zdaniem - powinna objąć również transformację energetyczną w odniesieniu do odbiorców i producentów energii.

- Przed jednymi i drugimi stoi wyzwanie zerowej emisji – podkreślił.

Szczyt klimatyczny w Madrycie wkroczył w decydującą fazę negocjacji pełnego wdrożenia porozumienia paryskiego. Przyjęta w stolicy Francji w 2015 r. umowa zakłada powstrzymanie globalnego wzrostu średniej temperatury na poziomie znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza i dążenie do ograniczenia tego wzrostu do 1,5 st. C. Taki scenariusz znacznie obniżyłby ryzyko i skutki zmiany klimatu. Wymaga to powstrzymania wzrostu, a następnie redukcji koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze na poziomie globalnym.

Ze względu na antyrządowe protesty w Chile tegoroczny szczyt przeniesiono z Santiago do Madrytu, przy zachowaniu chilijskiej prezydencji nad wydarzeniem.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl