Wraz z firmami eksploatującymi kopaliny pospolite - kruszywa, piasek i żwir - w Polsce jest ponad 7,5 tys. zakładów górniczych - 43 podziemne, 94 otworowe oraz blisko 7,4 tys. zakładów odkrywkowych. Łącznie krajowy przemysł wydobywczy bezpośrednio zatrudnia ponad 180 tys. pracowników. Najwięcej - ponad 83 tys. osób - pracuje w kopalniach węgla kamiennego. Kilkakrotnie więcej pracowników zatrudniają firmy kooperujące z górnictwem.

Na Górnym Śląsku obchody Barbórki trwają od kilku dni. W kościołach odbywają się msze w intencji górników; w niedzielę jedną z nich odprawił w Rudzie Śląskiej-Bielszowicach metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Barbórka obchodzona jest w dniu, kiedy Kościół wspomina św. Barbarę z Nikodemii - patronkę dobrej śmierci i trudnej pracy. To właśnie do niej zwracają się górnicy z prośbą o opiekę i bezpieczne szychty. W środę msze będą też odprawiane w cechowniach kopalń.

Z okazji Barbórki podczas okolicznościowych akademii wręczane są odznaczenia, spotykają się jubilaci i emeryci, grają górnicze orkiestry. W okresie barbórkowym związki zawodowe organizują biesiady piwne.

Tegoroczną Barbórkę górnictwo węgla kamiennego świętuje w sytuacji spadającego wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego. Mimo to wzrosły zwały niesprzedanego surowca, przy zmniejszeniu importu. Spółki węglowe wydają w tym roku rekordowo dużo na inwestycje - w sumie ok. 4,2 mld zł, ale też zmniejszają zyski. Wiele wskazuje, że branżę czeka spowolnienie.

Barbórka co roku jest okazją do uczczenia tych pracowników kopalń, którzy zginęli w wypadkach przy pracy. Od początku roku praca górnicza pochłonęła 22 ofiary śmiertelne, wobec 21 w całym zeszłym roku. W kopalniach węgla kamiennego zginęło dotąd 16 osób - również o jedną więcej niż w całym roku 2018.

Najwięcej, pięciu górników, zginęło w tym roku w katowickiej kopalni Murcki-Staszic – trzech w wyniku silnego wstrząsu, dwóch w efekcie wejścia do wyrobiska z atmosferą niezdatną do oddychania. Ogółem od początku tego roku do końca października w polskim górnictwie doszło do 1920 rozmaitych wypadków, z czego 1570 w kopalniach węgla kamiennego. 10 górników odniosło poważne obrażenia.