Dziś rozpoczyna się szczyt NATO w Londynie. Już wiemy, jakich rezultatów oczekuje Polska

Andrzej Duda / fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Polska oczekuje, że podczas szczytu w Londynie liderzy państw NATO podejmą decyzję dotyczącą zwiększenia równowagi w podziale obowiązków sojuszniczych, w tym finansowych, między Europą i USA, a także ws. zwiększenia zdolności Sojuszu do szybkiego reagowania na sytuacje kryzysowe.

Szefowie państw i rządów 29 krajów wchodzących w skład w Sojuszu Północnoatlantyckiego spotkają się w dniach 3-4 grudnia w Londynie, by razem uczcić 70. rocznicę powstania NATO. W spotkaniu liderów NATO Polskę będzie reprezentował prezydent Andrzej Duda, któremu będzie towarzyszył szef MSZ Jacek Czaputowicz, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, szef BBN Paweł Soloch oraz szef Sztabu Generalnego WP gen. Rajmund Andrzejczak.

Wydarzenia poprzedzające szczyt, takie jak krytykowana interwencja Turcji w północno-wschodniej Syrii czy chłodno przyjęte słowa prezydenta Francji Emmanuela Macrona o "śmierci mózgu" NATO uwypukliły widoczne już wcześniej podziały w organizacji.

Szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski poinformował PAP, że podczas szczytu prezydent Duda weźmie udział w spotkaniu w wąskim gronie zorganizowanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa, na które przywódca USA zaprosił liderów państw przeznaczających 2 proc. PKB na obronność.

- Polska oczekuje jasnego przesłania płynącego ze spotkania liderów o tym, że NATO jest jednością, jest sojuszem żywym i trwałym. 70. rocznica powstania NATO skłania do tego, by potwierdzić aktualność sojuszniczych zobowiązań, a także fakt, że możemy projektować kolejne lata w pokoju, bo jesteśmy wszyscy chronieni wspólnym sojuszem obronnym

 - powiedział Szczerski.

Jak mówił, londyńskie spotkanie liderów w 70. rocznicę powstania NATO "to nie tylko podsumowanie, ale także zwrot ku przyszłości".

- Oczekujemy - i z tym przesłaniem prezydent jedzie na spotkanie - konkretnych decyzji, ważnych w kontekście przyszłości Sojuszu

 - podkreślił Szczerski. Jak dodał, chodzi o decyzje w zakresie zobowiązań sojuszniczych, które mają zaowocować większym i równym wkładem państw Sojuszu w bezpieczeństwo.

- Myślę, że w tym zakresie to spotkanie będzie kolejnym krokiem w kierunku wyrównywania poziomu sojuszniczych zobowiązań

 - powiedział minister.

Według niego Polska oczekuje także decyzji w zakresie zdolności wojskowych Sojuszu. Oczekujemy, mówił Szczerski, że "po tym szczycie będziemy mogli pokazać kolejną fazę realizacji adaptowania się Sojuszu do nowych wyzwań, ale także po prostu wypełnienia wcześniejszych postanowień".

- To są dwa elementy, które wydają się najważniejsze, jeżeli chodzi o możliwe decyzje tego szczytu. Po pierwsze decyzje dotyczące podziału obowiązków, także finansowych, a więc realizacji idei większej równowagi w podziale obowiązków sojuszniczych między Europę i USA. Po drugie pokazanie, że NATO kontynuuje adaptacje i realizuje swoje decyzje w zakresie - szczególnie - zdolności do szybkiego reagowania na sytuacje kryzysowe

 - powiedział prezydencki minister. Według niego, jeśli te dwa elementy będą spełnione, to "będzie można powiedzieć, że było to spotkanie owocne i przyniosło konkretne rezultaty, pokazujące żywotność Sojuszu i jego aktualność".

Szczerski dodał, że w piątek Andrzej Duda rozmawiał telefonicznie z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

- Po tej rozmowie mogę powiedzieć, że nasze oczekiwania dotyczące tych dwóch kwestii, czyli zwiększonej współodpowiedzialności finansowej i zwiększonej gotowości do szybkiego reagowania, jest do zrealizowania - mówił minister.

Dopytywany o krytyczne słowa prezydenta Macrona na temat kondycji NATO, a także doniesienia o ultimatum, jakie według informacji medialnych Sojuszowi stawia Turcja, Szczerski zaznaczył, że "przed szczytem pojawia się bardzo wiele, także medialnych, działań, które mają dyskredytować Sojusz, pokazywać napięcie wewnątrz niego".

We wtorek Reuters podał, powołując się na czterech wysokiej rangi przedstawicieli NATO, że Turcja odmawia poparcia planu pomocy NATO dla Polski i krajów Bałtyckich, dopóki Sojusz nie zaoferuje jej politycznego poparcia w walce przeciw kurdyjskim milicjom YPG w Syrii.

Jacek Czaputowicz, który będzie towarzyszył prezydentowi podczas szczytu powiedział PAP, że "w obliczu trwającej obecnie dyskusji na temat NATO i europejskiej architektury bezpieczeństwa (...) Polska nie widzi sprzeczności pomiędzy rozwojem inicjatyw obronnych Unii Europejskiej i NATO".

- Współpraca w ramach Sojuszu, gwarancje wynikające z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego oraz polityczne i militarne zaangażowanie USA na naszym kontynencie stanowią niezmiennie fundamenty polskiego i europejskiego bezpieczeństwa

 - mówił szef MSZ.

Jak dodał "Polska będzie konsekwentnie akcentowała sojuszniczą jedność i solidarność, które zawsze powinny przeważać nad istniejącymi sporami i różnicami zdań". Wyraził nadzieję, że te zasady będą przyświecały wszystkim uczestnikom spotkania podczas rozmów w Londynie i że jedność wspólnoty transatlantyckiej będzie kluczowym przekazem podsumowującym tegoroczny szczyt".

We wtorek prezydent będzie uczestniczyć w sesji NATO Engages "Defence and Deterence for a New Era" w Central Westminster Hall. Wieczorem Andrzej Duda wraz małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wezmą udział w dwóch uroczystych wydarzeniach: w recepcji wydanej przez Jej Królewską Mość Elżbietę II z okazji 70. rocznicy NATO w Pałacu Buckingham oraz w recepcji wydanej przez premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona.

W środę rano w Watford sekretarz generalnym NATO Jens Stoltenberg powita szefów państw i rządów. Na godzinę 10 zaplanowano spotkanie Rady Północnoatlantyckiej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier w przedzień 13 Grudnia: Każda kolejna próba wyzwolenia nie była możliwa bez poprzedniej

Mateusz Morawiecki / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Solidarność - ta jedność serc, umysłów, rąk, które jak się okazało miały zdolność przemienienia świata - była wyzwaniem rzuconym rządzącym. Grudniowej nocy wyprowadzili na ulice miast wojsko i czołgi, aby ostatecznie podporządkować sobie niepokornych" - napisał w liście do uczestników obchodów 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL premier Mateusz Morawiecki.

W czwartkowy wieczór w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie rozpoczęła się - w przeddzień 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego - "Noc generała", wydarzenie mające przypomnieć dramat grudniowych wydarzeń w Polsce zgotowany przez komunistów. 

W wydarzeniu w siedzibie muzeum przy ul. Rakowieckiej biorą udział m.in. byli działacze opozycji antykomunistycznej oraz przedstawiciele organów państwa, w tym minister Michał Woś, wiceminister Sebastian Kaleta, marszałek senior Antoni Macierewicz oraz prezes IPN Jarosław Szarek.

Do uczestników wydarzenia list skierował premier Mateusz Morawiecki. Odczytał go dyrektor placówki, dr Jacek Pawłowicz. Poniżej publikujemy pełną treść listu szefa rządu.

Uczestnicy obchodów 38. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie. 

Szanowni państwo, dzień wprowadzenia stanu wojennego był jednym z najczarniejszych w naszej najnowszej historii. Wydawało się, że 13 XII 1981 pogrzebano nasze marzenia o wolności i sprawiedliwości. Nastały dramatyczne lata prześladowań i braku perspektyw. Wszystkim, którzy pamiętają tamten czas, uczestnikom i świadkom tamtych grudniowych wydarzeń, pragnę złożyć wyrazy najwyższego szacunku

Z dumą wspominamy polski ruch Solidarności. Kilkanaście miesięcy, które nastąpiły po zwycięskich strajkach w sierpniu 1980 r. przemieniły nasz naród. Były niezwykłym okresem przebudzenia, odnowienia społecznych więzi, współpracy i entuzjazmu. Wówczas uwierzyliśmy, że możemy skutecznie przeciwstawić się komunizmowi. Byliśmy pewni, że razem, zjednoczeni w działaniu stanowimy wielka siłę, przed którą cofa się nawet totalitarna władza.

Solidarność - ta jedność serc, umysłów, rąk, które jak się okazało miały zdolność przemienienia świata - była wyzwaniem rzuconym rządzącym. Grudniowej nocy wyprowadzili na ulice miast wojsko i czołgi, aby ostatecznie podporządkować sobie niepokornych. Dramat represjonowanych, więzionych, zabitych, trwał niemal dekadę, ale jednocześnie mobilizował tysiące ludzi do samoorganizacji i oporu. Ta moc, którą zyskaliśmy w miesiącach, zwanych "festiwalem Solidarności", pozwoliła przetrwać lata pogardy i ostatecznie pokonać komunizm. Władza musiała skapitulować.

Szanowni państwo, dziś w 38. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, bogaci w historyczne doświadczenia, wiemy, że każdy etap polskiej drogi do wolności był ważny, a każda kolejna próba wyzwolenia nie była możliwa bez poprzedniej, nie byłaby możliwa bez tych, którzy zapłacili za nią życiem i zdrowiem, bez bohaterów tamtych dni. Wszystkim wspaniałym ludziom, którzy mieli odwagę upomnieć się o godność, sprawiedliwość, prawdę i polską suwerenność, pragnę dziś podziękować. Chylę czoła przed doświadczonymi represjami, szykanami, internowaniem i więzieniem. Bez państwa determinacji, wiary w sens tamtej walki, nie byłoby nas tutaj, nie byłoby wolnej Polski, którą dziś budujemy wspólnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl