Byli opozycjoniści piszą list w obronie Banasia. Suski przyznaje: Nie mieliśmy pełnej wiedzy

Marek Suski / fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

- Nie mieliśmy wiedzy nt. różnych aspektów życia pana Mariana Banasia. Życzę mu, aby zdołał się wybronić od tych zarzutów – powiedział wiceprzewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości Marek Suski na antenie Polskiego Radia 24 w rozmowie z Dorotą Kanią.

Trzej dawni działacze krakowskiej "Solidarności" postanowili sprzeciwić się "niesprawiedliwemu i niegodziwemu traktowaniu" Mariana Banasia. Wskazują głównie na "nagonkę rozpętaną przez lewicowe media i polityków". Protestują przeciwko "publicznemu szkalowaniu i linczowaniu człowieka bez wyroku sądowego i prawa do obrony".

Nikt tu wyroków nie feruje, sprawa została odesłana do zbadania do organów do tego powołanych. Raport, którego osobiście nie znam, zapewne potwierdza pewne tezy, zarzuty, które się pojawiły. Nie może być tak, że jeśli ktoś jest zasłużony to ma immunitet na wszystko. To przykra sprawa, również dla nas

- mówił Suski w rozmowie z red. Kanią.

„Nie mieliśmy wiedzy nt. różnych aspektów życia pana Mariana Banasia. Życzę mu, aby zdołał się wybronić od tych zarzutów. Z punktu widzenia funkcjonowania państwa, szef Najwyższej Izby Kontroli powinien być osobą, która jest poza wszelkimi podejrzeniami. Tu pojawiają się jednak zarzuty, że w sprawach, którymi zajmował się zawodowo, potrafił to jakoś wykorzystać. Stąd pojawiły się wątpliwości, że nie jest najszczęśliwszą osobą na tym stanowisku. Sprawa się toczy. Wkrótce z tego wybrniemy” – ocenił polityk.

Pod listem podpisali się Współzałożyciele i dawni działacze krakowskiej "Solidarności" - Edward Kuliga, Jacek Smagowicz i Krzysztof Bzdyl. 

To wysoce zasłużone osoby

- mówiła prowadząca.

Dziś w obronie Mariana Banasia stają przyzwoici ludzie. Jeśli kiedyś razem działali, nie dziwię się. Przyjaźń do czegoś zobowiązuje” – podsumował Suski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio 24

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Brukseli znudziła się sprawa polskich sędziów? "Nikt nie chciał zadawać pytań"

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Po przedstawieniu przez Polskę informacji na Radzie ds. ogólnych w sprawie sytuacji w sądownictwie państwa członkowskie (Unii Europejskiej) uznały, że nie ma powodu do stawiania pytań - relacjonował po posiedzeniu minister ds. europejskich Konrad Szymański. "Myślę, że Komisja Europejska podchodzi do tej sprawy w sposób rzeczowy i konstruktywny. Mam nadzieję, że to się utrzyma. Wymieniliśmy opinie, myślę, że jest znaczące, że po wysłuchaniu informacji ze strony KE i, powiedziałabym delikatnie, komplementarnej informacji ze strony polskiego rządu, nikt nie chciał zadawać pytań" - mówił.

Punkt informacyjny, na którym po raz pierwszy o sytuacji w Polsce mówili wiceszefowa KE ds. wartości Viera Jourova i komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders, trwał około pół godziny. Znacznie dłużej ministrowie rozmawiali o Węgrzech w ramach wysłuchania tego państwa.

"Myślę, że Komisja Europejska podchodzi do tej sprawy w sposób rzeczowy i konstruktywny. Mam nadzieję, że to się utrzyma. Wymieniliśmy opinie, myślę, że jest znaczące, że po wysłuchaniu informacji ze strony KE i, powiedziałabym delikatnie, komplementarnej informacji ze strony polskiego rządu, nikt nie chciał zadawać pytań. Państwa członkowskie przynajmniej na tym etapie uznały, że nie ma powodów do zadawania kolejnych pytań"

- powiedział dziennikarzom w Brukseli Szymański.

[polecam:https://niezalezna.pl/301405-co-dalej-z-neutralnoscia-klimatyczna-szymanski-nie-ma-wspolnego-gruntu]

Jak zaznaczył, jeśli KE będzie chciała przyjrzeć się bliżej wszystkim aspektom "coraz bardziej skomplikowanej sytuacji, jeśli chodzi o sposób rozumienia orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE", to Polska jest na to otwarta.

Jego zdaniem zasadnicze racje w sporze wybrzmiały bardzo jasno dla dwójki komisarzy, którzy brali udział w posiedzeniu. "To jest jasne, że oczekujemy uczciwych i partnerskich relacji. Spodziewamy się, że takie są też intencje Komisji Europejskiej" - mówił minister.

Jak przekonywał, od początku nie było powodu, żeby temat trafił na Radę ds. ogólnych.

"Sprawy natury prawnej powinny być rozstrzygane mechanizmami prawnymi, a nie politycznymi, ponieważ, jak widać, to prowadzi donikąd"

- zaznaczył Szymański. Przyznał, że nie wie, jak zamknąć sprawę, "bo wszyscy powiedzieli już dużo". To są koszty błędnej - jego zdaniem - decyzji poprzedniej KE.

Wiceszefowa KE ds. wartości Viera Jourova zapowiedziała we wtorek, że chce jak najszybciej pojechać z wizytą do Warszawy na rozmowy z polskimi władzami w sprawie praworządności. Komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders ocenił, że sytuacja w Polsce się pogarsza. Jego niepokój - jak mówił - budzi przede wszystkim kwestia postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl