Jimmy Carter ponownie w szpitalu. Opuścił go raptem kilka dni temu

Jimmy Carter / By NPS - NPGallery, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80141369

  

Były prezydent USA Jimmy Carter, który 27 listopada opuścił szpital po udanej operacji obniżenia nacisku na mózg wywołanego krwawieniem po upadku, znów trafił do kliniki - poinformował w poniedziałek rzecznik Carter Center. Ma to związek z zapaleniem dróg moczowych.

95-letni polityk "czuje się już lepiej i z nadzieją oczekuje szybkiego powrotu do domu" - zaznaczono w okolicznościowym komunikacie wydanym w poniedziałek w Atlancie.

95-letni były szef państwa trafił do innej kliniki niż ta, z której go wypisano w ubiegłą środę. Poprzednio był leczony w klinice uniwersyteckiej Emory University Hospital w Atlancie w stanie Georgia.

Miesiąc temu Carter potknął się i upadł w swoim domu. Był to jego kolejny upadek. Poprzedni, w październiku br., spowodował konieczność założenia szwów na jego twarzy.

W maju br. Carter złamał biodro, również w domu, co pociągnęło za sobą konieczność operacji chirurgicznej.

Carter jest obecnie najdłużej żyjącym byłym prezydentem USA. W latach 1971-1975 był gubernatorem Georgii. W 1975 r. został wybrany na prezydenta jako kandydat Partii Demokratycznej. Po jednej kadencji w Białym Domu został pokonany w 1980 r. przez Republikanina Ronalda Reagana.

Po odejściu z polityki Carter zyskał międzynarodowe uznanie za swoją działalność humanitarną. W 2002 r. został laureatem Pokojowej Nagrody Nobla m.in. za zaangażowanie w działania na rzecz pokoju i obronę praw człowieka. Szczególne uznanie budziły jego działania na rzecz porozumienia pokojowego między Izraelem i Egiptem pod koniec lat 70.

W 2015 r. u Cartera zdiagnozowano chorobę nowotworową, zdołał jednak powrócić do zdrowia. Od czasu przeprowadzonej w maju operacji wszczepienia endoprotezy stawu biodrowego ma problemy z chodzeniem, ale nadal regularnie uczy dzieci w tzw. szkółce niedzielnej.

Porozumienie z Camp David zostało podpisane 17 września 1978 roku, po 12 dniach tajnych negocjacji prowadzonych w prezydenckim ośrodku wypoczynkowym Stanów Zjednoczonych w Camp David, przez premiera Izraela Menachema Begina i prezydenta Egiptu Anwara Sadata. Doprowadziły one do zawarcia w 1979 traktatu pokojowego pomiędzy Izraelem a Egiptem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

W grudniu poznamy kandydata Lewicy

Adrian Zandberg / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W grudniu zostanie ogłoszona decyzja ws. kandydata Lewicy na prezydenta; "rozegra się ona na rozstawionej już szachownicy" - podkreślił lider Lewicy Razem Adrian Zandberg.

Zandberg pytany w Polsat News, czy nie ma ambicji startu w wyborach prezydenckich odpowiedział, że lewicowa koalicja (SLD, Razem, Wiosna) zakłada wspólne podejmowanie decyzji i ich ogłaszanie. "Decyzja zapadnie w grudniu" - zapewnił.

Ocenił, że Lewica jest w "komfortowej sytuacji".

"Prawicowe i centroprawicowe ugrupowania deklarują swoich kandydatów, którzy będą ze sobą konkurować, a Lewica jest w tej kolejce ostatnia i decyzja jest decyzją, która rozgrywa się na rozstawionej już szachownicy"

- podkreślił.

Zandberg pytany o prawyborczą debatę Platformy Obywatelskiej z udziałem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i Jacka Jaśkowiaka ocenił, że Kidawa-Błońska prezentuje się jako kandydatka, która idzie w stronę konserwatywną i chce konkurować o głosy z Szymonem Hołownią. Według niego Jacek Jaśkowiak jest "w zupełnie innym miejscu". Zandberg stwierdził jednocześnie, że o rywalizację z potencjalnym kandydatem PO powinien "martwić się" kandydat PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Na pytanie, z jakim hasłem do przyszłorocznych wyborów prezydenckich pójdzie Lewica, Zandberg stwierdził, że dla nikogo nie jest zaskoczeniem to, czym jest projekt lewicowej koalicji. Wymienił, że dla Lewicy ważne są "prawa człowieka, demokracja i troska o tych, którzy są słabsi". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl