Tom Hanks podarował na licytację... syrenkę. Auto jest już prawie gotowe

Tom Hanks / youtube.com/printscreen

  

Syrena 105, którą aktor Tom Hanks przeznaczył na aukcję charytatywną, jest już częściowo odrestaurowana. Gotowe są karoseria, obecnie biało-bordowa, i napęd. Monika Jaskólska, która wymyśliła tę akcję, zaprezentowała samochód w Bielsku-Białej.

Auto zostanie zlicytowane prawdopodobnie w kwietniu lub maju przyszłego roku podczas balu charytatywnego organizowanego przez fundację Jaskólskiej "Nie wypada nie pomagać".

"Są już zainteresowani, dlatego chcieliśmy je pokazać już dziś"

– powiedziała.

Jak dodała, dochód z balu i licytacji trafi do bielskiego szpitala pediatrycznego.

"Wspieramy tę placówkę i tamtejszy oddział psychiatrii dziecięcej. Mamy zaplanowaną długofalową profilaktykę. (…) Chcielibyśmy stworzyć ogólnopolską kampanię dotyczącą zdrowia psychicznego dzieci. Powinniśmy krzyczeć! Brakuje oddziałów w szpitalach, brakuje lekarzy, psychologów"

– mówiła Jaskólska.

Syrenka 105 została wyprodukowana w 1980 r. Samochodem wpierw zajęli się mechanicy z BB Oldtime Garage.

W pierwszym rzędzie "poprawiliśmy fabrykę", jeśli chodzi o dopasowanie elementów i wykończenie. Teraz jest tak, jak powinno być, gdy auto opuszcza zakład, a nie tak, jak było w istocie. Silnik jest oryginalny. Ma 40 koni. Pojemność 842 cm sześc. Został całkowicie odnowiony. Rozkręciliśmy go do ostatniej śrubki i złożyliśmy z powrotem, używając oryginalnych, nieużywanych części zamiennych 

– wyjaśnił Daniel Kasprzyk.

Więcej kłopotów sprawiła karoseria. "Początkowo wyglądała na fajną. Po zdjęciu lakieru nie wyglądało to już tak dobrze. Na prace blacharskie poświęciliśmy około 600 godzin. Cała renowacja zajęła dziewięciu osobom około tysiąca godzin" – dodał Kasprzyk. Jaskólska zaznaczyła, że kolory przypominają teraz polską flagę.

Pierwotnie biały samochód jest teraz biało-bordowy.

"Bordowy lakier jest typowo metaliczny. Biały położyliśmy w normalny sposób, a później jeszcze lakier bezbarwny, w którym są drobinki szkła. Powodują, że pod słońcem się mieni"

– poinformował Daniel Kasprzyk.

Syrenka trafi teraz do pracowni braci Collinsów, którzy zajmują się tuningiem aut.

"Naszą rolą jest dołożyć do auta odrobinę osobowości, indywidualności, małego serduszka. Mamy na to już swój plan. Chcemy pokazać Toma Hanksa na przestrzeni lat, poczynając od VHS przez inne nośniki, na których teraz można obejrzeć jego filmy. To bardzo trudny projekt. Prace potrwają kilka miesięcy"

– zapowiedział Rafał Collins.

Jak poinformowała Jaskólska, restaurowana syrena była już raz licytowana - w aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Właściciel, były rajdowiec Zbigniew Baram, ofiarował ją fundacji Jaskólskiej, by przyniosła kolejny dochód na cele dobroczynne.

Syrena to rodzina polskich aut osobowych i dostawczych. Produkowała je Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu w Warszawie w latach 1957-1972, a później bielska Fabryka Samochodów Małolitrażowych do 1983 r. Ogółem z taśm montażowych zjechało ponad 520 tys. tych aut.

Przygoda Hanksa z polską motoryzacją rozpoczęła się trzy lata temu. Aktor opublikował w internecie zdjęcie wykonane, gdy otwierał drzwi sfatygowanego fiata 126. "I'm so excited about my new car!! (Jestem taki podekscytowany moim nowym autem)" - podpisał je.

Na pomysł sprezentowania mu takiego samochodu wpadła bielszczanka Monika Jaskólska. Podzieliła się pomysłem na Facebooku. Zaczęła się zbiórka pieniędzy. Jaskólska zaproponowała, by pieniądze, które zostaną po zakupie samochodu, zasiliły konto bielskiego szpitala pediatrycznego. Odzew bielszczan był entuzjastyczny. Zainteresowała się tym prasa.

O akcji dowiedział się Hanks. W mailu do Jaskólskiej przyznał, że nieco żartował z samochodu, ale dodał, iż bardzo mu się on podoba. Zaprosił bielszczankę do Stanów Zjednoczonych i zadeklarował, że wesprze bielski szpital pediatryczny.

Znaleziono odpowiedniego fiacika. Był turkusowy, ale po gruntownym remoncie stał się biały. We wnętrzu pojawiły się drobne elementy nawiązujące do Bielska-Białej oraz klawisze z maszyny do pisania, których Hanks jest pasjonatem. Bielszczanka przekazała aktorowi auto w Los Angeles.

Gwiazdor zadeklarował potem, że kupi i sfinansuje remont syrenki, która trafi na licytację. Dochód zostanie przekazany na konto prowadzonej przez Jaskólską fundacji charytatywnej "Nie wypada nie pomagać".

Tom Hanks jest drugim po Spencerze Tracym aktorem, któremu udało się zdobyć dwa razy z rzędu statuetkę Oscara - za role w filmach "Filadelfia" i "Forrest Gump". Popularność przyniosły mu też role w obrazach "Szeregowiec Ryan", "Cast Away: Poza światem", "Masz wiadomość", "Kod da Vinci" i "Bezsenność w Seatle".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Sąd nie ogłosił wyroku w głośnej sprawie

/ Zrzut ekranu z twitter.com

  

Sąd Apelacyjny w Białymstoku nie ogłosił dzisiaj wyroku w procesie odwoławczym Tunezyjczyka, w pierwszej instancji skazanego na 12 lat więzienia za zabójstwo 21-latka niedaleko baru z kebabem w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie). Oskarżony chce skorzystać z prawa do składania wyjaśnień. Nowy termin rozprawy - pod koniec stycznia.

Przewodniczący składu orzekającego sędzia Janusz Sulima poinformował, że po zamknięciu przewodu sądowego (miało to miejsce dwa tygodnie temu, strony wygłosiły też wtedy mowy końcowe, a odroczona została sama publikacja wyroku) oskarżony wniósł o umożliwienie mu złożenia dodatkowych wyjaśnień na rozprawie odwoławczej.

W tej sytuacji, zgodnie z zapisami Kodeksu postępowania karnego, sąd podjął decyzję o wznowieniu przewodu sądowego. Na rozprawę 29 stycznia Tunezyjczyk ma być doprowadzony z aresztu, na sali ma być też tłumacz języka arabskiego.

Oskarżony był kucharzem w barze. To od awantury w tym lokalu zaczęło się całe zajście w noc sylwestrową 2016/2017. Gdy z baru wybiegł młody mężczyzna, zabierając bez płacenia dwie butelki napojów, w pościg ruszył Tunezyjczyk oraz właściciel lokalu, z pochodzenia Algierczyk. Gdy dogonili 21-latka, doszło do szarpaniny, podczas której 21-latek został pchnięty nożem. Wskutek odniesionych obrażeń zmarł.

Właściciel lokalu został oskarżony o udział w bójce i nieudzielenie pomocy rannemu; już wcześniej dobrowolnie poddał się karze roku więzienia w zawieszeniu. Tunezyjczyk został oskarżony o zabójstwo i udział w bójce z użyciem noża; do takiego zarzutu nie przyznał się przez całe postępowanie.

Po długim procesie, w trakcie którego przesłuchano ok. 150 świadków, a Sąd Okręgowy w Suwałkach posiłkował się też opiniami biegłych, w czerwcu zapadł wyrok 12 lat więzienia. Sąd pierwszej instancji przyjął, że sprawca działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa. Orzekł też, iż skazany ma zapłacić matce i siostrze 21-latka, które mają w sprawie status oskarżycielek posiłkowych, w sumie 70 tys. zł zadośćuczynienia.

W sprawie wniesiono dwie apelacje. Obrona chce uniewinnienia, ewentualnie uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji lub - jeśli sąd uzna, że obecna kwalifikacja prawna jest właściwa - łagodniejszej kary - 8 lat więzienia. Rodzina zmarłego uważa, że 12 lat więzienia to kara zbyt niska, chce jej podwyższenia do 25 lat.

Prokuratura nie zaskarżyła wyroku. Jest on zgodny z jej żądaniem.

W związku z tymi wydarzeniami, przed sądem w Ełku toczyły się wcześniej dwa inne procesy. W jednym z nich sąd skazał właściciela baru na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za udział w bójce i nieudzielenie pomocy. Wyrok zapadł po wniosku o dobrowolne poddanie się karze, uzgodnionym z prokuraturą i zaaprobowanym przez rodzinę zmarłego. Skazany ma też matce i siostrze 21-latka zapłacić 10 tys. zł zadośćuczynienia.

Ok. 40 osób odpowiadało przed sądem za zamieszki, które wybuchły w mieście po śmierci 21-latka. W tłumie mieszkańców zebranych przed barem, by wyrazić sprzeciw wobec przemocy, były osoby pijane i agresywne. Rzucano petardami, butelkami i kamieniami w stronę policjantów i radiowozów, wybijano szyby w witrynie lokalu. Większość oskarżonych dobrowolnie poddała się karze. Kilka osób usłyszało wyroki więzienia, bo były wcześniej karane. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl