Puchar Polski: Lechia wreszcie u siebie, Legia uświetni górnicze święto w Łęcznej

/ lechia.pl

  

Broniąca trofeum Lechia Gdańsk zmierzy się w środę z KGHM Zagłębiem Lubin w jednej z dwóch par 1/8 finału piłkarskiego Totolotek Pucharu Polski, którą tworzą drużyny ekstraklasy. Lepszego uświetnienia górniczego święta nie mogli sobie wymarzyć natomiast kibice z Łęcznej, bo w przeddzień Barbórki na mecz z Górnikiem przyjedzie Legia Warszawa, najbardziej utytułowana drużyna tych rozgrywek.

Lechia zagra przed własną publicznością w Pucharze Polski po raz pierwszy od ponad pięciu lat. W ostatnim występie - 25 marca 2014 roku - zremisowała z Jagiellonią Białystok 1:1. Wcześniej na Podlasiu przegrała 1:2 i odpadła w ćwierćfinale tamtej edycji.

W kolejnych latach gdańszczanie rywalizowali wyłącznie na wyjazdach. Tak było też w poprzednim sezonie, kiedy wyeliminowali kolejno: Wisłę Kraków, Resovię Rzeszów, Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, Górnika Zabrze, Raków Częstochowa i w finale na PGE Narodowym w Warszawie pokonali Jagiellonię 1:0.

W innej parze 1/8 finału z udziałem klubów ekstraklasy czwarta w tabeli Cracovia podejmie plasujący się na 11. pozycji Raków. Na początku sierpnia, w meczu ligowym rozegranym w Bełchatowie, beniaminek grający tam w roli gospodarza uległ "Pasom" 1:3. Rewanż w ekstraklasie zaplanowany jest na... niedzielę, czyli trzy dni po pojedynku pucharowym.

Legia Warszawa - z 19 triumfami najbardziej utytułowana drużyna PP - zmierzy się na wyjeździe z wiceliderem drugiej ligi Górnikiem Łęczna. W rywalizacji wciąż są... rezerwy stołecznego klubu. Występujące na co dzień w trzeciej lidze (czwarty poziom) podejmą mistrza Polski - Piast Gliwice, który przyjedzie do Ząbek po dwóch ligowych porażkach 0:3 (z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław).

W poprzedniej rundzie Piast też gościł na Mazowszu, tyle że w Siedlcach, gdzie pokonał drugoligową Pogoń 4:0. Natomiast Lech Poznań ponownie wybierze się na Podkarpacie. W 1/16 finału "Kolejorz" wygrał z Resovią (4:0), a teraz zagra z innym drugoligowcem z tego regionu - Stalą Stalowa Wola, która swoje mecze rozgrywa w Boguchwale.

Wiadomo już, że do ćwierćfinału awansują minimum dwa zespoły spoza najwyższej klasy rozgrywkowej. Drugoligowi Błękitni Stargard zmierzą się z PGE FKS Stal Mielec, która przerwę zimową spędzi jako wicelider zaplecza ekstraklasy, a w potyczce innych pierwszoligowców Miedź Legnica zagra ze Stomilem Olsztyn. Błękitni byli rewelacją edycji 2014/15, kiedy osiągnęli półfinał Pucharu Polski. W pierwszym spotkaniu pokonali Lecha 3:1, a w rewanżu w Poznaniu ulegli 1:5, ale dopiero po dogrywce.

Mecze 1/8 finału odbędą się od wtorku do czwartku. Ćwierćfinały zaplanowano już na marzec 2020. Finał tradycyjnie ma odbyć się 2 maja na PGE Narodowym w Warszawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wicepremier zapewnia: rząd chce wzmacniać Wojska Obrony Terytorialnej. "Stawiamy na rozbudowę"

/ https://twitter.com/MAPGOVPL/status/1203672317370474502/photo/1

  

Wicepremier Jacek Sasin w Hrubieszowie (Lubelskie) podczas uroczystości złożenia przysięgi przez żołnierzy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego podkreślił: stawiamy na rozbudowę polskich sił zbrojnych, zarówno wojsk zawodowych jak i wojsk obrony terytorialnej. Polska przeznacza każdego roku „potężne kwoty z budżetu państwa” na siły zbrojne, realizowany jest program ich modernizacji, kupowany jest nowoczesny sprzęt.

Wicepremier powiedział, że plan bezpieczeństwa i obrony Polski opiera się o mocne sojusze w ramach Paktu Północnoatlantyckiego i sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, ale jak podkreślił, również o własne, mocne i gotowe do obrony Rzeczypospolitej siły zbrojne.

Tylko tacy sojusznicy się liczą, którzy sami są silni i do tego sojuszu mogą wnosić wartość własnej siły i własnych możliwości obronnych. Dlatego tak mocno stawiamy na rozbudowę polskich sił zbrojnych

– zaznaczył Sasin.

Podkreślił, że Polska przeznacza każdego roku „potężne kwoty z budżetu państwa” na siły zbrojne, realizowany jest program ich modernizacji, kupowany jest nowoczesny sprzęt.

Sasin dodał, że wojska obrony terytorialnej jako pierwsze mają reagować na różnego rodzaju zagrożenia.

Chcemy wzmacniać te wojska. Cieszy mnie, że już 24 tys. żołnierzy dzisiaj służy w wojskach obrony terytorialnej. Będziemy rozwijać, nie tylko ilościowo, ale również jakościowo, te oddziały

– zadeklarował wicepremier.

Podkreślił, że WOT są już stałym elementem Wojska Polskiego i jak żadna inna formacja realizują oczekiwanie, żeby wojsko służyło narodowi.

„Nie tylko zapewniacie nam wszystkim Polakom bezpieczeństwo, ale również jesteście zawsze tam, gdzie potrzeba pomocy. W przypadku zdarzeń losowych, klęsk żywiołowych żołnierze wojsk terytorialnych są zawsze na miejscu i są najbardziej skuteczni, bo znają teren, znają ludzi, wiedzą, jak tą pomoc nieść w sposób najlepszy”

– dodał Sasin.

Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że w ubiegłym tygodniu w czasie weekendu ponad 500 żołnierzy wojsk obrony terytorialnej w Polsce złożyło przysięgę wojskową, a w czasie mijającego weekendu - kolejne 500.

To świadczy o tym, że wojska obrony terytorialnej rozwijają się liczebnie, ale rozwijają się także, jeśli chodzi o umiejętności, jeśli chodzi o ćwiczenia. Ta służba się rozwija. To jest bardzo dobra informacja dla bezpieczeństwa Polski

- ocenił minister.

Błaszczak podkreślił, że część żołnierzy WOT wiąże swoją przyszłość ze służbą w wojskach operacyjnych. „To bardzo dobry wybór. Bardzo się z tego cieszę, bo wojsko polskie musi być liczniejsze i tak się dzieje” – dodał.

W Hrubieszowie przysięgę wojskową złożyło 83 żołnierzy ochotników 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”. Ukończyli oni intensywne, szesnastodniowe szkolenie podstawowe na terenie jednostki wojskowej w Chełmie.

Była to siódma w tym roku przysięga żołnierzy obrony terytorialnej w Lubelskiem. Żołnierze złożyli ją na sztandar Lubelskiej Brygady WOT, który we wrześniu dowódca brygady odebrał z rąk prezydenta Andrzeja Dudy. Wcześniej Terytorialsi z Lubelszczyzny składali przysięgę na historyczny sztandar 9. Pułku Piechoty Legionów Armii Krajowej.

Podczas uroczystości 44 żołnierzy OT otrzymało promocję na stopień kaprala. To żołnierze, którzy ukończyli czwartą edycję kursu „Sonda”. Jest to kurs podoficerski, skierowany wyłącznie do żołnierzy-ochotników Wojsk Obrony Terytorialnej. Trwa kilka miesięcy, obejmuje zajęcia praktyczne i teoretyczne.

Pionierem tego kursu jest Lubelska Brygada OT. W kwietniu 2019 roku rozpoczął się w tej brygadzie pierwszy taki projekt, a w sierpniu w Lublinie, zostali mianowani pierwsi jego absolwenci. Dotychczas 2 LBOT zrealizowała trzy edycje tego kursu, a promocje na stopnień kaprala otrzymało w sumie dotychczas ponad 120 żołnierzy. Jeszcze w grudniu ma ruszyć nabór do czwartej edycji.

Wojska Obrony Terytorialnej w woj. lubelskim liczą ok. 3,5 tys. żołnierzy, a ponad 26 proc. stanowią studenci i uczniowie. Średnia wieku żołnierza WOT w Lubelskiem to 32 lata. W skład 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej wchodzi pięć batalionów lekkiej piechoty, dyslokowanych w pięciu rejonach województwa lubelskiego: w Lublinie, Dęblinie, Białej Podlaskiej, Chełmie i Zamościu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl