Powstaje Fundacja Olgi Tokarczuk

/ Twitter/Jacek Sutryk

  

Wsparcie i promocja polskiej i światowej kultury i sztuki w Polsce i za granicą, promocja praw człowieka i swobód obywatelskich oraz wspieranie działalności ekologicznej - to niektóre cele statutowe fundacji, którą zamierza powołać noblistka Olga Tokarczuk. Noblistka przekaże na rzecz fundacji 350 tys. zł.

Podczas konferencji prasowej we Wrocławiu pisarka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 2018 Olga Tokarczuk poinformowała, że trwają pracę nad statutem Fundacji Olgi Tokarczuk. Noblistka zadeklarowała, że przekaże na rzecz fundacji 350 tys. zł. Poinformowała też, że powołała do rady fundacji reżyserkę Agnieszkę Holland oraz oraz dyrektora Wrocławskiego Domu Literatury pisarza Ireneusza Grina.

Jednym z celów statutowych fundacji ma być wsparcie i promocja polskiej i światowej kultury, sztuki w Polsce i za granicą. Fundacja ma zajmować się też wspieraniem praw człowieka i swobód obywatelskich oraz wsparciem działalności ekologicznej.

"Fundacja będzie zajmować się też przeciwdziałaniem dyskryminacji, prawami kobiet oraz wsparciem rozwoju regionu dolnośląskiego” - powiedziała Tokarczuk.

Dodała, że fundacja będzie prowadzić działalność kulturalną i artystyczną, w tym m.in. organizować stypendia i rezydencje artystyczne. „Chcemy też zainicjować działalność ekologiczną obejmującą ochronę środowiska naturalnego (…). Chcemy szerzyć świadomość społeczną w zakresie ochrony środowiska oraz działać na rzecz humanitarnego traktowania zwierząt” - powiedziała pisarka.

Fundacja ma też działać na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego oraz współpracować w tym zakresie z organizacjami pozarządowymi.

"Chcemy też wspierać udział kobiet w życiu społecznym i kulturalnym, wpierać badania naukowe nad feminizmem, upowszechniać ochronę prawa człowieka, promować wolność słowa i swobodę wymiany myśli, przeciwdziałać dyskryminacji ze względu na tożsamość, orientację seksualną i płeć”

- mówiła Tokarczuk.

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk poinformował, że miasto Wrocław na potrzeby fundacji przekaże willę Marii i Tymoteusza Karpowiczów, która znajduje się przy ul. Krzyckiej.

Partnerem strategicznym fundacji będzie Wrocławski Dom Literatury. Fundacja zostanie zarejestrowana najprawdopodobniej w styczniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

13-letni bohater. Olaf uratował z pożaru siostrę i kota, po czym ugasił ogień!

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

13-letni Olaf z Katowic pomagał mamie w świątecznych porządkach, kiedy zauważył dym wydobywający się spod szafek kuchennych. Ewakuował młodszą siostrę i kota, po czym samochodową gaśnicą proszkową ugasił pożar. W poniedziałek wyróżnili go strażacy.

Postawa podręcznikowa – nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł coś więcej i lepiej i zrobić. Podszedł metodycznie - ewakuował osoby zagrożone, ugasił ogień za pomocą dostępnego sprzętu. Kiedy na miejsce przyjechały nasze zastępy, wszystko właściwie już było zrobione przez Olafa

– powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach młodszy brygadier Arkadiusz Korzeniewski.

Mama mnie poprosiła, żebym umył szafki na święta i w pewnym momencie coś jakby strzeliło, taki powiew, czuć było gazem, korki wywaliło, światła nie było w domu. Wziąłem tylko siostrę na korytarz, a potem gaśnicę i ugasiłem ogień

- opowiadał Olaf - uczeń VII klasy Szkoły Podstawowej nr 62 im. Józefa Kocurka w Katowicach.

Powiedział mi, że mam wziąć kota i wyjść na korytarz, a sam wziął gaśnicę i poszedł do kuchni to zagasić. Jest fajnym bratem. Kłócimy się niekiedy, ale pomaga mi

 - opowiadała młodsza siostra Olafa Maja.

Dumy z syna nie kryli też jego rodzice. "Jak kończyłam pracę, zadzwonił do mnie, że jedzie straż pożarna do domu, ale że nic się nie stało, bo ugasił ogień" – wspominała Anna Marszalik.

Tata Olafa powiedział, że syn zawsze cechował się zimną krwią, a dzięki wspólnym męskim zajęciom potrafi zrobić wiele rzeczy w domu. "Jestem go pewny" – podkreślił pan Stanisław.

Pożar w mieszkaniu państwa Marszalików pojawił się na skutek zwarcia instalacji elektrycznej. Sytuacja była o tyle niebezpieczna, że w bezpośrednim sąsiedztwie była też instalacja gazowa i już nastąpiło jej rozszczelnienie.

Gdyby nie szybka reakcja Olafa, naprawdę mogłoby to skutkować nawet i wybuchem gazu w obiekcie

 – podkreślił brygadier Korzeniewski.

W poniedziałek Olaf odebrał z jego rąk dyplom, figurę św. Floriana, drobne upominki i zaproszenie do służby w straży pożarnej w przyszłości. Na razie jednak, 13-latek ma inne plany.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl