Policjanci ze Słomnik kilka dni temu otrzymali zgłoszenie, że jeden z gospodarzy z gminy Igołomia-Wawrzeńczyce przetrzymuje zwierzęta w niewłaściwych warunkach. Na teren posesji weszli wspólnie z pracownikami Inspektoratu Weterynarii i przedstawicielem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Właściciel posesji oddalił się przed przybyciem policjantów. W gospodarstwie znaleziono przetrzymywane w fatalnych warunkach kozy i trzodę chlewną oraz dwa psy. Zwierzęta były zaniedbane, wygłodzone, w złym stanie fizycznym

– relacjonuje Mateusz Drwal.

Jak podała policja, dwadzieścia nieewidencjonowanych świń, w tym loch i prosiąt, było hodowanych w starej szklarni, w błocie, wśród kamieni i metalowych elementów. Większość z nich miała na ciele rany wskazujące na to, że nawzajem się gryzły, najprawdopodobniej z głodu. Kozy, w tym dwie okaleczone, były przywiązane na zewnątrz.

Psy były również zaniedbane i wychudzone. Jeden był zamknięty w kojcu, drugi chodzący po zabłoconej posesji, mający problemy z poruszaniem się

 – podała policja.

Na posesji znaleziono kości i szczątki organiczne zwierząt oraz ciało psa w stanie znacznego rozkładu i cztery padłe prosięta.

W gospodarstwie panował bałagan, wszędzie porozrzucane były kości i resztki zwierzęce. Zwierzęta hodowlane – świnie i kozy - pozbawione były stałego dostępu do wody i paszy podawanej w regularnych porcjach, tak jak powinno to być w gospodarstwie. Warunki bytowania świń przetrzymywanych w szklarni z porozbijanymi szybami i bez jakiekolwiek ściółki, były bardzo trudne. Kozy nie miały schronienie, były na pobliskiej łące. Z rozmów z sąsiadami wynikało, że wieloletnie kłopoty i sytuacja rodzinna właściciela sprawiły, że przestał on sobie radzić i doszło do takiego stanu

– powiedziała PAP inspektor Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami Małgorzata Nawrot.

51-letni właściciel gospodarstwa został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się na zwierzętami, poprzez trzymanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania, bez dostępu do pokarmu i wody oraz niezapewnienia im niezbędnej opieki lekarsko-weterynaryjnej.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego policyjny dozór. Wszystkie zwierzęta hodowlane zostały mu odebrane, trafiły pod opiekę Urzędu Gminy Igołomia-Wawrzeńczyce, która przekazała je do gospodarstwa rolnego, a psy do schroniska w Racławicach.

Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi do trzech lat pozbawienia wolności.