Szczątki zwierząt na podwórku, tragiczne warunki jeszcze żyjącego inwentarza. 51-latek przed sądem

/ www.malopolska.policja.gov.pl

  

Zarzut znęcania się nad zwierzętami usłyszał 51-latek z gminy Igołomia-Wawrzeńczyce w Małopolsce. W jego gospodarstwie policjanci znaleźli pięć padłych zwierząt, pozostałe były okaleczone, wygłodzone i trzymane w fatalnych warunkach – poinformował Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Policjanci ze Słomnik kilka dni temu otrzymali zgłoszenie, że jeden z gospodarzy z gminy Igołomia-Wawrzeńczyce przetrzymuje zwierzęta w niewłaściwych warunkach. Na teren posesji weszli wspólnie z pracownikami Inspektoratu Weterynarii i przedstawicielem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Właściciel posesji oddalił się przed przybyciem policjantów. W gospodarstwie znaleziono przetrzymywane w fatalnych warunkach kozy i trzodę chlewną oraz dwa psy. Zwierzęta były zaniedbane, wygłodzone, w złym stanie fizycznym

– relacjonuje Mateusz Drwal.

Jak podała policja, dwadzieścia nieewidencjonowanych świń, w tym loch i prosiąt, było hodowanych w starej szklarni, w błocie, wśród kamieni i metalowych elementów. Większość z nich miała na ciele rany wskazujące na to, że nawzajem się gryzły, najprawdopodobniej z głodu. Kozy, w tym dwie okaleczone, były przywiązane na zewnątrz.

Psy były również zaniedbane i wychudzone. Jeden był zamknięty w kojcu, drugi chodzący po zabłoconej posesji, mający problemy z poruszaniem się

 – podała policja.

Na posesji znaleziono kości i szczątki organiczne zwierząt oraz ciało psa w stanie znacznego rozkładu i cztery padłe prosięta.

W gospodarstwie panował bałagan, wszędzie porozrzucane były kości i resztki zwierzęce. Zwierzęta hodowlane – świnie i kozy - pozbawione były stałego dostępu do wody i paszy podawanej w regularnych porcjach, tak jak powinno to być w gospodarstwie. Warunki bytowania świń przetrzymywanych w szklarni z porozbijanymi szybami i bez jakiekolwiek ściółki, były bardzo trudne. Kozy nie miały schronienie, były na pobliskiej łące. Z rozmów z sąsiadami wynikało, że wieloletnie kłopoty i sytuacja rodzinna właściciela sprawiły, że przestał on sobie radzić i doszło do takiego stanu

– powiedziała PAP inspektor Krakowskiego Towarzystwa Opieki Nad Zwierzętami Małgorzata Nawrot.

51-letni właściciel gospodarstwa został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się na zwierzętami, poprzez trzymanie ich w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania, bez dostępu do pokarmu i wody oraz niezapewnienia im niezbędnej opieki lekarsko-weterynaryjnej.

Prokurator zastosował wobec podejrzanego policyjny dozór. Wszystkie zwierzęta hodowlane zostały mu odebrane, trafiły pod opiekę Urzędu Gminy Igołomia-Wawrzeńczyce, która przekazała je do gospodarstwa rolnego, a psy do schroniska w Racławicach.

Za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Propozycje szefa Rady Europejskiej nie przejdą

zdjęcie ilustracyjne / Capri23auto CC0

  

Przedstawiciele grup politycznych PE przekazali przewodniczącemu Rady Europejskiej Charles'owi Michelowi, że jego propozycja ws. wieloletniego budżetu jest niewystarczająca i nie dostanie poparcia europosłów. KE ostrzega, że brak porozumienia będzie katastrofą.

Na dwa dni przed nadzwyczajnym szczytem UE ws. wieloletnich ram finansowych Michel spotkał się we wtorek z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Davidem Sassolim oraz reprezentantami głównych frakcji europarlamentu. Konsultacje wpisują się w ciąg rozmów, które mają przybliżyć UE do wypracowania porozumienia ws. kształtu unijnej kasy na lata 2021-2027.

Choć szef Rady Europejskiej uwzględnił niektóre z wniosków PE w swojej propozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe zasoby własne, to zaproponowany przez niego poziom wydatków odpowiadający 1,074 Dochodu Narodowego Brutto UE27 (DNB) został uznany za niewystarczający.

- To niedopuszczalne, by żądania Parlamentu Europejskiego nie zostały uwzględnione w żadnym z działów wieloletnich ram finansowych - podkreślił po wtorkowych rozmowach wiceszef Europejskiej Partii Ludowej Siegfried Muresan. - Podczas spotkania dziś rano wyraźnie powiedziałem, że propozycja budżetu w obecnej formie nie zostanie poparta przez Parlament – dodał.

Eurodeputowani nie biorą bezpośredniego udziału w negocjacjach, ale po uzgodnieniu przez szefów państw i rządów porozumienia ws. budżetu musi ono zostać przegłosowane przez PE. Groźby dotyczące odrzucenia umowy pojawiały się również przy okazji poprzedniego budżetu siedem lat temu, ale wówczas PE ostatecznie poparł porozumienie.

Zdaniem Muresana zaproponowany poziom wydatków jest zbyt niski we wszystkich obszarach mających znaczenie dla przyszłości Europy. PE broni funduszy dla młodzieży, na badania, klimat, politykę spójności, innowacje, cyfryzacje, a także bezpieczeństwo i obronę.

- Nie będziemy akceptować faktu, że w tych negocjacjach będą zwycięzcy i przegrani. Razem musimy podjąć wysiłek, aby znaleźć rozwiązanie, które zrównoważy wszystkie potrzeby i nie pozostawi nikogo w tyle

- podkreśliła szefowa frakcji Socjalistów i Demokratów Iratxe Garcia Perez.

Hiszpańska polityk relacjonowała, że przekazała Michelowi, że oczekuje zmiany w podejściu do tego tematu ze strony unijnych liderów na czwartkowej Radzie Europejskiej.

Również przewodniczący grupy Odnowić Europę Dacian Ciolos uznał, że liczby zaproponowane przez Michela są „bardzo rozczarowujące i przez to nie do zaakceptowania”. - Państwa członkowskie powinny się powstrzymać od grzęźnięcia w ideologicznych negocjacjach związanych z 1 proc. DNB. Po brexicie Odnowić Europę oczekuje większej solidarności, zaangażowania i ambicji (...). Zgodziliśmy się na ambitny program oparty na reformach i inwestycjach z (Europejskim) Zielonym Ładem i agendą cyfrową. Te ambicje muszą mieć odzwierciedlenie w wieloletnich ramach finansowych - zaznaczył Ciolos.

Komisja Europejska, której pierwotny projekt budżetowy opiewał na 1,11 proc. DNB, czyli niespełna 40 mld euro więcej niż propozycja Michela, uznała liczby przedstawione przez przewodniczącego Rady Europejskiej za dobrą postawę do kompromisu.

Wysokiej rangi źródła z KE ostrzegły we wtorek, że bez porozumienia ws. budżetu nie będzie możliwe działanie na podstawie tzw. prowizoriów budżetowych. Dzieje się tak, jeśli nie ma porozumienia ws. rocznych budżetów. W przypadku siedmiolatki nie ma jednak do tego podstaw prawnych, co oznacza, że nie można przeznaczać ani jednego euro na nowe projekty czy programy. - Taki scenariusz to byłby horror i katastrofa - mówiło źródło.

Brak porozumienia nie oznaczałby, że w 2021 r. do państw członkowskich nie trafiłyby żadne pieniądze z unijnej kasy, bo rozpoczęte już teraz inwestycje rozliczane są zgodnie z zasadą n+3, czyli nawet do 3 lat po ich zakontraktowaniu w ramach obecnego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts