W audycji sprzed tygodnia na antenie Radia Wnet Bosak ocenił, że Polacy powinni w polityce międzynarodowej „przestać kierować się strachem, a zacząć kierować się własnym interesem”. Mówił tam też o dużym "rusocentryzmie polskiej elity politycznej".

Słowa te nie umknęły uwadze Sputnika, który skrupulatnie je odnotował i w tekście opatrzonym tytułem "Krzysztof Bosak mówi o Rosji. W Polsce następuje dobra zmiana?" o odpowiedź na to pytanie poprosił nikogo innego, jak Mateusza Piskorskiego, założyciela prorosyjskiej partii Zmiana. 

Piskorski został w 2016 r. zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji i tymczasowo aresztowany. W 2019 r. opuścił areszt za kaucją. Za wsparcie w okresie aresztowania Piskorski dziękował m.in. obecnym politykom Konfederacji - Grzegorzowi Braunowi oraz Januszowi Korwin-Mikkemu. 

Piskorski tłumaczy w wywiadzie ze Sputnikiem, że otwarcie się na Rosję ze strony Krzysztofa Bosaka - po Januszu Korwin-Mikkem i Grzegorzu Braunie - oznacza, iż Konfederacja chce zająć niszę polskiego elektoratu.

Niszę tych, którzy są sceptyczni wobec wiszenia u klamki Waszyngtonu i całkowitego zdania się na łaskę i niełaskę administracji amerykańskiej. Chyba o to tutaj chodzi

- ocenia rozmówca Sputnika.

Założyciel Zmiany podkreśla, że przeważającej części elektoratu Konfederacji zależy na „poprawnym ułożeniu relacji z Rosją”. „Wszyscy politycy Konfederacji muszą brać to pod uwagę” - wskazuje Piskorski, tłumacząc tezy Bosaka chęcią rywalizacji z Korwin-Mikkem czy Braunem o kandydaturę na prezydenta w nadchodzących wyborach.

Interesująca jest również osoba Leonida Swiridowa, który przeprowadzał wywiad z Piskorskim. 

W listopadzie 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Swiridowa na decyzję Urzędu do Spraw Cudzoziemców o cofnięciu mu zezwolenia na pobyt w Polsce. W ocenie sądu, niejawne materiały w sprawie wskazywały na zagrożenie bezpieczeństwa państwa. W odwecie Swiridow wniósł skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka przeciwko Polsce - informował w marcu tego roku TASS, powołując się na adwokata korespondenta.