Hit La Liga dla Barcelony. Duma Katalonii pokonała Atletico Madryt i znów jest liderem

Messi strzelił jedynego gola w meczu Barcelony z Atletico / twitter.com/LaLiga

  

Barcelona wygrała na wyjeździe z Atletico Madryt 1:0 i powróciła na pozycję lidera hiszpańskiej La Liga. Jedyną bramkę spotkania zdobył Leo Messi. Katalończycy mają tyle samo punktów co inny stołeczny zespół - Real, który w sobotę wygrał na wyjeździe z Alaves 2:1.

Na stadionie Wanda Metropolitano kibice byli świadkami dobrego, prowadzonego w bardzo szybkim tempie meczu. Gospodarze mieli wiele okazji bramkowych, ale jedynego gola strzelił w 86. minucie Lionel Messi. Argentyńczyk wymienił piłkę z Luisem Suarezem i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku nie dał szans Janowi Oblakowi.

Atletico Madryt - Barcelona. Skrót meczu do obejrzenia w Youtube.

Po raz pierwszy przeciwko Atletico, swojej byłej drużynie, wystąpił Antoine Griezmann. Po jednym z kontrataków Francuz mógł wpisać się na listę strzelców, jednak uderzył nad poprzeczką. Atletico nie chciało sprzedawać Francuza, ale w lipcu Barcelona wyłożyła zawartą w jego kontrakcie kwotę odstępnego w wysokości 120 mln euro. Griezmann spędził w Madrycie pięć sezonów, a w 180 ligowych meczach zdobył 94 bramki.

Dzień wcześniej piłkarze Realu Madryt pokonali na wyjeździe Alaves 2:1. Po bezbramkowej pierwszej połowie w 52. minucie prowadzenie Realowi dał Sergio Ramos. Hiszpan trafił głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Toniego Kroosa. Trzynaście minut później z rzutu karnego wyrównał jednak Lucas Perez. Remis na tablicy wyników utrzymał się tylko cztery minuty. Tym razem na listę strzelców wpisał się Dani Carvajal, który z bliskiej odległości dobił piłkę po strzale Isco i zapewnił zwycięstwo Realowi.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hołownia ogłosił start na prezydenta. Oklaskiwał go... zaufany człowiek Donalda Tuska

Zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski, Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Szymon Hołownia chce zostać prezydentem Polski. Zapowiedział właśnie, że zamierza kandydować w przyszłorocznych wyborach. Mówił również, że nie zakłada partii politycznej i że kampanię sfinansuje głównie z darowizn. Politycy zarzucają mu brak zaplecza, ale... czy na pewno tak jest? Okazało się bowiem, że do Gdańska na wystąpienie Hołowni przybył "człowiek Donalda Tuska" - tak bowiem mówi się o Jacku Cichockim.

Szymon Hołownia ogłosił dziś, że zamierza kandydować na urząd prezydenta kraju w wyborach, które odbędą się w maju 2020 roku. Podczas swojego pierwszego przemówienia wyznaczył jeden z kluczowych postulatów - "przyjazny rozdział Kościoła od państwa".

[polecam:https://niezalezna.pl/301059-holownia-kandydatem-na-prezydenta-oglosil-chce-przyjaznego-rozdzialu-kosciola-od-panstwa]

Podczas spotkania, które odbyło się w Gdańsku, zapowiadane były tłumy gości. Telewidzom nie było jednak dane ich dostrzec, gdyż widownia w trakcie wystąpienia Hołowni nie była oświetlona - cała uwaga spadła prezentera telewizyjnego, od dziś - także polityka. Dopiero później zaczęły pojawiać się fotografie z kuluarów. Kogo można było zobaczyć?

Okazuje się, że na spotkanie z Hołownią przybył... Jacek Cichocki - jeden z najbardziej zaufanych ludzi Donalda Tuska, były minister spraw wewnętrznych i były szef Kancelarii Premiera. Gdy zeznawał przed komisją śledczą do spraw Amber Gold, potwierdził tylko, że poprzednia ekipa rządząca działała opieszale i w kompromitujący sposób. "Nie znam", "nie wiem", "nie pamiętam" - odpowiadał na pytania. Z jego twarzy nie schodził też uśmiech, choć sprawa była poważna.

[polecam:https://niezalezna.pl/216299-zaufany-minister-tuska-zirytowal-poslow-wtedy-wassermann-wyciagnela-notatke-cbs-zaiskrzylo]

O tym, że Cichocki pojawił się na spotkaniu z Szymonem Hołownią, poinformował dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Wróblewski. Według tej informacji, były minister w rządzie Donalda Tuska miał się pojawić "jako sympatyk".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl